Gdyby w tenisie losowano kto ma serwować i gra sprowadzała by się do jednej wymiany, element szczęścia przeważyłby nad e. umiejętności. W pokerze 1k rozdań jest jak jedna wymiana w tenisie, dlatego wiele osób niezwiązanych z pokerem nie widzi tutaj czynnika umiejętności.
Tak nawiasem ciekawe jakby ktoś zorganizował turniej w omahę(nigdzie nie wymieniając słowa poker), nie wspomniałby o zasadach gry i nie zrobiłby tego na serwisie stricte pokerowym czy SC zorientowałaby się i zrobiłaby nalot.
hazard jest kiedy jestes skazany na przegrana, kiedy na podstawie matematycznych obliczen jest czarno na bialym ze cokolwiek nie zrobisz, jakiejkolwiek strategii nie przyjmiesz, to na nieskonczonej probce musisz przegrac
NOT
Hazard w ścisłym znaczeniu to np. inwestycję o wielkim ryzyku ogólnie działanie ryzykowane, dobry gracz shotując NL100 z <1500$ podejmuje działanie o cechach hazardu mimo, że może być to EV+.
Według Ciebie każdy ubezpieczony jest hazardzistą bo w longrunie przeciętny ubezpieczony traci, według mnie dlatego ta definicja jest błędna.(Ubezbieczenia imo są antyhazardem)
Poker th jest grą hazardową, w której gracze mają wpływ na końcowy wynik poprzez podejmowanie odpowiednich decyzji .
Jestem podobnego zdania, w szachach musisz "walczyć" tylko z przeciwnikiem i jego umiejętnościami, a w pokerze jeszcze dodatkowo los rzuca kłody pod nogi .
Rzuca kłody pod nogi? Z losem jest jak z wiatrem w skokach narciarskich w długim terminie i tak wygrywa najlepszy, ale w pojedynczym konkursie wygrać może osoba nie z top5 bo dostała mega korzystne warunki(casus Fortuny)