Witam
Od pewnego czasu borykam się z pewnym problemem. W pokera na pieniądze gram od około 2 miesięcy, kiedy to dostałem darmowy depozyt 50 dolarów. Rzecz w tym, ze nie potrafię tej forsy należycie powiększyć i cały czas wychodzę na zero. Dwa cholerne miesiące grania i na chwilę obecna zarobiłem dokładnie 25 centów. Szczerze mówiąc wolałbym chyba przegrywać, bo wtedy miałbym klarowna sytuację. Skora ja tracę, to ktoś musi zyskiwać - bardzo logiczne. Natomiast w obecnej sytuacji zaczynają mnie dopadać wątpliwości, czy ten poker to nie jest po prostu wymiana pieniędzy. Down swing, up swing, znowu down, potem up - sinusoida normalnie. Nie do ze nie potrafię wygrać, to jeszcze nie umiem przegrać. W najlepszym momencie miałem 60 dolców, w najgorszym dokładnie 40. Teraz mam 50.
Przeczytałem kilka artykułów, gram generalnie TAG i trzymam się zasad. Wszystko co wygrywam, wygrywam przy ewidentnie idiotycznych zagraniach przeciwników.
Dlaczego to piszę? Bo chciałbym poznać wasze zdani co do tej kwestii. Moze potrzebuję jakiejś zachęty, a możne chce się wyżalić
Zastanawiam sie jeszcze nad zmiana stylu gry. Tzn. przejście na LAG albo granie w s&g. Co o tym myślicie?
P.S. I jeszcze jedno. Dla zobrazowania sytuacji. Dzisiaj miałem dwie sesje - rano i wieczorem. Obie na zero.A trochę się działo, bo te 3 dolary prowizji wyrobiłem. Wiec nie jest tak, ze jestem zbyt pasywny, czy coś.