Przejdź do forum
gra umiejetnosci?
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] gra umiejetnosci?

82 Posty
45 Użytkownicy
0 Reakcje
6,441 Wyświetlenia

Witam

Od pewnego czasu borykam się z pewnym problemem. W pokera na pieniądze gram od około 2 miesięcy, kiedy to dostałem darmowy depozyt 50 dolarów. Rzecz w tym, ze nie potrafię tej forsy należycie powiększyć i cały czas wychodzę na zero. Dwa cholerne miesiące grania i na chwilę obecna zarobiłem dokładnie 25 centów. Szczerze mówiąc wolałbym chyba przegrywać, bo wtedy miałbym klarowna sytuację. Skora ja tracę, to ktoś musi zyskiwać - bardzo logiczne. Natomiast w obecnej sytuacji zaczynają mnie dopadać wątpliwości, czy ten poker to nie jest po prostu wymiana pieniędzy. Down swing, up swing, znowu down, potem up - sinusoida normalnie. Nie do ze nie potrafię wygrać, to jeszcze nie umiem przegrać. W najlepszym momencie miałem 60 dolców, w najgorszym dokładnie 40. Teraz mam 50.

Przeczytałem kilka artykułów, gram generalnie TAG i trzymam się zasad. Wszystko co wygrywam, wygrywam przy ewidentnie idiotycznych zagraniach przeciwników.

Dlaczego to piszę? Bo chciałbym poznać wasze zdani co do tej kwestii. Moze potrzebuję jakiejś zachęty, a możne chce się wyżalić ;)

Zastanawiam sie jeszcze nad zmiana stylu gry. Tzn. przejście na LAG albo granie w s&g. Co o tym myślicie?

P.S. I jeszcze jedno. Dla zobrazowania sytuacji. Dzisiaj miałem dwie sesje - rano i wieczorem. Obie na zero.A trochę się działo, bo te 3 dolary prowizji wyrobiłem. Wiec nie jest tak, ze jestem zbyt pasywny, czy coś.


81 odpowiedzi
tresor123
Dołączył: 16.03.2008
PokerStrategist

Napisane przez nieugietyluke

Przeczytałem kilka artykułów, (...)

Może tu leży problem? (z naciskiem na kilka)

a te 50 to chyba nie od nas, skoro basic nadal


pimpas
Dołączył: 09.11.2008
Elite Grinder

Jak juz napisales, nie przegrywasz ale wychodzisz na zero. Ale nie wziales 3 czynnikow pod uwage.
Pierwszy-to rake, pokonujesz juz rake, a to juz pierwszy krok.
Drugi- jestes (z tego co widze) poczatkujacym. Wielu poczatkujacych zaczynalo od przegrania darmowego kapitalu, dopiero potem wplacajac wlasne pieniadze stawiali pierwsze kroki naprzod, a i to nie zawsze.
Trzci-wariancja, jako poczatkujacy nie grasz intensywnie na wielu stolach (tak mi sie wydaje). Jesli nie rozegrales 5-10 tys. rozdan to nie ma o czym mowic. W miare miarodajna probką byloby dopiero 20 tys, i wiecej... Sam na moim wykresie znalazlem przedzail czasowy gdzie po 24 tys rak bylem na zero, mimo ze mialem 12bb/100 z tamtego limitu.
To tyle z mojej strony.
Pozdrawiam.


Jeśli nie ogarniasz TAGa to nawet nie myśl o LAGu, bo to jak jechanie autem z automatyczną skrzynią biegów i pilotowanie F-16.

Oczywiście ten styl może z jakichś względów być dla Ciebie nieodpowiedni (niezależnie czy grasz SSS czy BSS), więc możesz rozważyć rozpoczęcie gry turniejowej lub sng.

A co do faktu, że poker jest wymianą pieniędzy. Masz częściową racje. Z tym, że są gracze wygrywający, którzy maksymalizują potencjalne zyski i minimalizują potencjalne straty. Gracze przegrywający robią dokładnie na odwrót ;) Oczywiście są też stadia pośrednie i np. w Twoim przypadku możesz być break-even. Potrafisz już ogarnąć troszkę, jednak ciągle jesteś słaby.

Swoją drogą, ile rozegrałeś rozdań skoro miałeś największego swinga 10$ i na jakich stawkach?

pzdr.


Napisane przez nieugietyluke
Witam

Przeczytałem kilka artykułów, gram generalnie TAG i trzymam się zasad. Wszystko co wygrywam, wygrywam przy ewidentnie idiotycznych zagraniach przeciwników.

To fajnie że przeczytałeś kilka ale kilka to za mało. Ja przeczytałem wszystkie z sekcji NL po 2razy i teraz czytam powoli 3raz nie musisz sobie wyznaczac ze co dzień 1artykuł po prostu jak nie masz ochoty na gre czy ci sie nudzi to wtedy siadasz i czytasz bo i tak nic lepszego zrobic nie możesz. Oglądaj tez filmiki wstawiaj ręce do oceny nie ma co się żalic a grac breakeven jest i tak +EV bo zarabiasz na rakeback. Spróbuj też innych gier MTT FL czy moze PLO moze akurat w czyms bedziesz mial wrodzony talent. _thumbsup:


No wlasnie to co pisze tresor kilka artykulow nie znaczy ze bedziesz umial grac. A druga sprawa to trzeba je zrozumiec a nie przczytac a na drugi dzien zapomniec.

Zeby grac Lagiem trzeba najpierw umiec grac Tagiem.

Ps pamietaj nie od razu Rzym zbudowano.


kozak567
Dołączył: 28.06.2007
Oldschool Grinder

Napisane przez nieugietyluke
Witam

Od pewnego czasu borykam się z pewnym problemem. W pokera na pieniądze gram od około 2 miesięcy, kiedy to dostałem darmowy depozyt 50 dolarów. Rzecz w tym, ze nie potrafię tej forsy należycie powiększyć i cały czas wychodzę na zero. Dwa cholerne miesiące grania i na chwilę obecna zarobiłem dokładnie 25 centów. Szczerze mówiąc wolałbym chyba przegrywać, bo wtedy miałbym klarowna sytuację. Skora ja tracę, to ktoś musi zyskiwać - bardzo logiczne. Natomiast w obecnej sytuacji zaczynają mnie dopadać wątpliwości, czy ten poker to nie jest po prostu wymiana pieniędzy. Down swing, up swing, znowu down, potem up - sinusoida normalnie. Nie do ze nie potrafię wygrać, to jeszcze nie umiem przegrać. W najlepszym momencie miałem 60 dolców, w najgorszym dokładnie 40. Teraz mam 50.

Przeczytałem kilka artykułów, gram generalnie TAG i trzymam się zasad. Wszystko co wygrywam, wygrywam przy ewidentnie idiotycznych zagraniach przeciwników.

Dlaczego to piszę? Bo chciałbym poznać wasze zdani co do tej kwestii. Moze potrzebuję jakiejś zachęty, a możne chce się wyżalić ;)

Zastanawiam sie jeszcze nad zmiana stylu gry. Tzn. przejście na LAG albo granie w s&g. Co o tym myślicie?

P.S. I jeszcze jedno. Dla zobrazowania sytuacji. Dzisiaj miałem dwie sesje - rano i wieczorem. Obie na zero.A trochę się działo, bo te 3 dolary prowizji wyrobiłem. Wiec nie jest tak, ze jestem zbyt pasywny, czy coś.

imo nie masz umiejetnosci :D


AutystycznyAndrzej
Dołączył: 12.01.2009
Elite Grinder

Właśnie to miałem napisać. Po prostu nie masz skilla. Zmienisz grę na SNG i co to da? I tak nie będziesz miał skilla... Musisz usiąść na tyłku, poszukać błędów (w wielkich jak i niewielkich pulach) i je poprawić. Na pewno popełniasz masę błędów i dlatego stoisz w miejscu.


jw.

ja często myślę, że gram dobrze i poprawnie, nie tylko kiedy wygrywam ale i przegrywam, a mimo to znajduje nadal dużo błędów w swojej grze, może poświęć więcej czasu na teorię polecam w wersji video bbardzo dużo można się z nich nauczyć


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzięki za odpowiedzi. Jeśli Wam udaje się wyjść na plus, to pewnie robię jakieś błędy.

Może tu leży problem? (z naciskiem na kilka)

Niby tak, ale zauważyłem ze większość tych artów mówi o tym samym. Najpierw ogólnikowe rady w stylu - bądź uważny, czytaj grę, dobieraj stoliki. Potem o trochę selekcji rąk, pozycjach, podbijaniu itp.
Fajny był Super System Brunsona, dobrze sie czytało, ale te jego rady zupełnie się nie sprawdzają. Przynajmniej nie tam gdzie ja gram.
Jak znasz jakieś fajne, wnoszące cos arty, to chętnie poczytam.

Swoją drogą, ile rozegrałeś rozdań skoro miałeś największego swinga 10$ i na jakich stawkach?

5 tys. Początkowo na nl2, ale tam cholernie się nudzę. Na nl10 już są jakieś konkretne stawki, a poziom taki sam.

Na pewno popełniasz masę błędów i dlatego stoisz w miejscu.

Tyle tylko, ze nie bardzo rozumiem jakie to mogą być błędy. Wiadomo, ze jesli na floopie wchodzę z najniższą parka w all in, to to generalnie będzie błąd. Ale ja takich rzeczy nie robię.


Z 50$ grasz na NL10?


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Z 50$ grasz na NL10?

Jakoś wiele szkody mi to nie przyniosło. Przynajmniej rake wyrabiam ;)


Jakoś wiele szkody mi to nie przyniosło. Przynajmniej rake wyrabiam

Chyba jednak tak, skoro powstał ten temat. Granie bez bankroll management`u to jeden z tych błędów, z których istnienia nie zdajesz sobie sprawy.


kaarols
Dołączył: 06.03.2009
PokerStrategist

A jakie on ma czytac artykuly jesli jest basic ?(


Zarządzanie kapitałem jest właśnie w basic.


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Chyba jednak tak, skoro powstał ten temat. Granie bez bankroll management`u to jeden z tych błędów, z których istnienia nie zdajesz sobie sprawy.

Mój problem jest całkowicie niezwiązany z bankroll management. I zdaje sobie sprawę, ze akurat w tym względzie nie trzymam się reguł.
Nie będę się wdawał szczegóły, ale mam pewne powody dla których pykam nl10. Po pierwsze, na nl2 nie a się wyrobić punktów potrzebnych do uwolnienia bonusu. Po drugie, na nl10 ludzie nie świrują tak bardzo.


Dowód dlaczego u suck on poker game:

Lemat: 1
Nigdy, bezwarunkowo nie ma żadnych powodów, żeby nie używać racjonalnego zarządzania bankrollem.

Lemat: 2
Brak racjonalnego zarządzania bankrollem indukuje wiele błędów, które na pierwszy rzut oka mogą być niezwiązane z BR czyli ssiesz.

Jako, że nie spełniasz lematu nr 1: patrz lemat nr 2.

CND.


magda25uk
Dołączył: 05.03.2010
Oldschool Grinder

Napisane przez nieugietyluke

Chyba jednak tak, skoro powstał ten temat. Granie bez bankroll management`u to jeden z tych błędów, z których istnienia nie zdajesz sobie sprawy.

Mój problem jest całkowicie niezwiązany z bankroll management. I zdaje sobie sprawę, ze akurat w tym względzie nie trzymam się reguł.
Nie będę się wdawał szczegóły, ale mam pewne powody dla których pykam nl10. Po pierwsze, na nl2 nie a się wyrobić punktów potrzebnych do uwolnienia bonusu. Po drugie, na nl10 ludzie nie świrują tak bardzo.

Powiem tak. Ja gram od tygodnia. Zanim dosstalam kapital od Pokerstrategy ogladnelam filmiki z konta chlopaka, wydrukowalam artykuly, po czym wzielam sie za gre. Napewnio nie mam skilla :f_biggrin:
Siedze po prostu z tabelka odds i rak startowych na NL2 i tak sobie pykam. Po 5 tys rak jak narazie dobilam z 50 do 94$. Wiec wydaje mi sie, ze musisz cos robic nie tak. moja taktyka jest prosta: mam dobra reke to obstawiam ostro, jak nic nie trafie, albo nie wiem co mam zrobic, to zrzucam. I to na NL2 chyba wystarcza. A co do punktow, to po 5tys rak uzbieralam ponad 40 vpp na pokerstars, wiec z wyrobieniem bonusu bedzie ciezko. Ale chociaz zyski z gry zostana.
Pozdrawiam i powodzenia


kustra
Dołączył: 09.07.2009
Elite Grinder

Napisane przez nieugietyluke

Chyba jednak tak, skoro powstał ten temat. Granie bez bankroll management`u to jeden z tych błędów, z których istnienia nie zdajesz sobie sprawy.

Mój problem jest całkowicie niezwiązany z bankroll management. I zdaje sobie sprawę, ze akurat w tym względzie nie trzymam się reguł.
Nie będę się wdawał szczegóły, ale mam pewne powody dla których pykam nl10. Po pierwsze, na nl2 nie a się wyrobić punktów potrzebnych do uwolnienia bonusu. Po drugie, na nl10 ludzie nie świrują tak bardzo.

Ciesz się, że jeszcze masz te 50$, bo z takim brm długo nie pociągniesz.


jak dla mnie to jest marna prowokacja