Mój największy turniejowy sukces
Jak dotąd dwa razy trzecie miejsca udawało się w różnych turniejach zgarniać, no i teraz drugie
Ale trzeba przyznać, że miałem całą masę szczęścia (już na początku pomyślałem, że potestuje agresywny styl gry, bo akurat uczyłem się do egzaminu i planowałem szybko odpaść :P). Grając ostro i łapiąc na flopie sporo układów, szybko stałem się bigstackiem i potem było już trochę z górki, ale nadal szczęście mnie nie opuszczało
W międzyczasie zacząłem turniej, freezout z 10$ buy-in, i oczywiście freeroll znowu zszedł trochę na drugi plan. Odpadłem tam jednak tuż przed finałowym stolikiem (11 miejsce X(), a w tym samym czasie w turnieju PS zostało ok. 20 graczy. Na finałowym stoliku grałem już rozsądnie, ale jak to w takich sytuacjach bywa szczęście się skończyło i moje lepsze na pfe-flopie karty nie utrzymywały się niestety. w końcu udało się skończyć na 2. miejscu, co uznaje za duży sukces
No, pochwaliłem się i wracam do nauki, nadrabiać stracony wczoraj na ten turniej czas
