Witam. Przepraszam, że ten post taki długi ale mam do opowiedzenia historię. Może nawet dla niektórych ciekawą, może pouczającą. W każdym razie z góry dzięki dla każdego kto będzie miał cierpliwość poczytać ten wątek. A tym bardziej zabrać tu głos.
Gram w pokera już kilka lat. Grałem live, w internecie, czasami w kasynach. Skutek był różny jednak przez te kilka lat wyszedłem na minus. Dlaczego? Bo zawsze grałem dla zabawy. Grałem na limitach na które nie mogłem sobie pozwolić, chodziłem na "złote strzały" (gra na NL 1000 z bankrollem 2k), grałem live z kolegami którzy mieli na mnie edge i nie miałem z nimi szans itd. Nie interesowała mnie w ogóle kasa. Czasami dogrywałem się jakiejś większej kasy od freerolli, czasami potrafiłem pomnożyć całkiem nieźle jakieś darmowe 50$, ale zawsze potem topiłem to grając na stawki, które były dla mnie zdecydowanie EV-.
Jeśli chodzi o naukę to tak, czytałem dużo o pokerze, oglądałem jakieś filmiki jednak teraz wiem, że nie była to nauka. To było po prostu czytanie interesujących postów, oglądanie ciekawych filmów, czy przeglądanie artykułów. A to zupełnie co innego. Nigdy tak naprawdę nie uczyłem się i nie starałem się potem zastosować wiedzy w praktyce. No, może dzień po przeczytaniu jakiegoś pdf'a jeszcze pamiętałem o czym był i o czym mówił ale podczas następnych turniejów na pewno już nie.
Najlepszym dowodem na to, że nie interesowała mnie kasa jest to, że nigdy nawet nie myślałem, żeby z jakiegokolwiek serwisu cokolwiek wypłacać. Nawet jeśli dochodziłem do jakiejś większej sumy z kapitału początkowego to po prostu wchodziłem od razu na wyższe limity i nawet przez myśl mi nie przeszło żeby cokolwiek wypłacić i kupić sobie za to choćby licencję do pokertrackera czy holdem managera. Nie odczuwałem takiej potrzeby.
Moja ostatnia kasa zatopiona została na T6, pokerroomie, który okazał się jedną wielką ściemą. Na szczęście do tych 100 Euro, które mi tam ukradli doszedłem z freerolli więc nie płakałem za bardzo. Po padnięciu T6, czyli mniej więcej od stycznia nie grałem w pokera. Wiecie jak to jest , tak bardzo straszyli mnie maturą, że zacząłem się nawet trochę uczyć
Przez ten czas moje podejście do pokera i w ogóle do życia się zmieniło. Tak się złożyło, że znalazłem sobie kogoś bardziej na stałe w związku z czym pieniądze zaczęły mieć tak jakby większą wartość. Może przez to, że zaczęły w takim tempie znikać z konta?
Ogólnie w środę kończę matury, które myślę, że poszły mi świetnie. Po ich końcu chciałbym wrócić do pokera. Tym razem już bardziej na serio. Mam zamiar wyjechać z moją dziewczyną do Liverpoolu na początku sierpnia i do tego czasu chciałbym zarobić tyle, żeby poker pokrył za moich rodziców przynajmniej część kosztów. Sądzę, że zarobienie 2 tysięcy złotych w dwa miesiące gry może być moim celem. Wiem, że to bardzo ambitny plan, ale, jak to ktoś mądry kiedyś powiedział, poprzeczkę trzeba stawiać sobie wysoko.
W związku z moim planem mam do was, starych wyjadaczy, kilka pytań. Wiedzcie, że wasze zdanie ma dla mnie duże znaczenie:
1. Gdzie grać?
W tej chwili rozważam dwa roomy: Titan i Party. Myślę, że mógłbym też pomyśleć nad innymi miejscami takimi jak FTP czy PS. Oczywiście jeśli macie inne zdanie i znacie lepsze miejsce dla początkującego to proszę, mówcie. Każda opinia jest mile widziana. Przy wyborze room'u nie interesuje mnie jakiśtam wygląd softu czy jakość programu bonusowego tylko ilość stołów na niskich stawkach i jakość graczy. Zależy mi także na tym, żeby serwis stosunkowo szybko nabijał punkty na Pokerstrategy, Elephant to bardzo przydatne narzędzie
2. Ile wpłacić?
Ile wpłacić, żeby mieć pewność że żaden początkowy downswing nie zje mi całego kapitału? Wiem, że 100% pewności nie ma nigdy ale chciałbym znaleźć jakiś rozsądny kompromis pomiędzy sprzedażą nerek żeby wpłacić więcej i wpłaceniem 5$ żeby za dużo nie stracić
Myślałem nad 60 USD.
3. Jak wpłacić?
Najprostszą opcją wydaje się podanie room'owi numeru karty Visa, ale zauważyłem, że wiele osób wpłaca przez MB czy PayPal'a, więc wpłata Visą lub Mastercardem musi mieć pewnie jakieś minusy, o których nie wiem
Czy pokerroom nie będzie się pluć, jeśli mój kolega wpłaci ze swojego rachunku MB kasę na moje konto?
4. Jak grać?
Na początku chcę grać SSS. Nie wiem tylko na jakich stawkach. Wydaje mi się, że gra na 0.01/0.02 nie ma sensu bo ludzie ci sami co na 0.02/0.04 tylko wygrana mniejsza. Mam rację? Byłem też swojego czasu wygrywającym graczem SNG za 5 Euro (a może nawet i więcej) , chciałbym do tego wrócić. Ale to może później, jak się trochę SSS rozegram. Proszę o ogólne rady nt. stawek i rodzaju gry. Pamiętajcie, że mam zamiar zarobić 2k w 2 miesiące!
BTW: Pokerstrategy - dzięki wam wielkie za ICM Trainera! Wspaniałe narzędzie.
5. Jak się uczyć?
Przede wszystkim Pokerstrategy. I to wcale nie przesada, wasza strona jest naprawdę dobra. Artykuły i filmy bardzo dużo dają. Ale co poza tym? Czy granie za playmoney przygotuje mnie do gry na prawdziwą kasę? Czy tylko niepotrzebnie rozluźni range? Może freerolle są dobrym miejscem żeby się wkręcić, bo poziom graczy podobny co na mikro? Może znacie jakieś inne miejsca z ciekawymi darmowymi filmami i artykułami (sorry, za namawianie do reklamowania konkurencji na waszej stronie, PS :))
Wdzięczny ci jestem niezmiernie za przeczytanie tego postu. Jeśli masz jakieś odpowiedzi na moje pytania lub jeśli chcesz po prostu napisać mi coś miłego - zachęcam. Jeśli chcesz się wyżyć za to, że Cię żona w domu bije to proszę, przejdź od razu do następnego wątku.
PS. Ale się rozpisałem! Może zmienię ten temat w bloga? Taki blog pokerzysty od samego początku walki o roll'a - pachnie trochę jak challenge Fergusona
