Witam
Powoli zbliżam się do magicznej granicy 5000 rozdań i tutaj pojawia się problem.
Mój bankrool wynosi około 60$. Na początku średnio mi szło. Raz wygrywałem, raz przegrywałem i kręciłem się wokół 50$. Dopiero teraz chyba załapałem o co biega i zacząłem wychodzić na swoim. Do tej pory grałem najwyżej na limicie 0.30$ FL i to była prawdziwa katastrofa. w jeden dzień wróciłem z 70$ do 50$. Teraz gram na 0.20$ i po każdym posiedzeniu wychodzę na plus (czasem muszę posiedzieć dłużej, ale różnie bywa
).
Teraz, jak dostanę +100$, mój bankrool będzie wynosił około 160$ (170, jak dobrze pójdzie
). Czy powinienem wskoczyć od razu na 0.50$? Boję się, że znowu zawalę i w tydzień wrócę do 50$. Planuję zatem stopniowo zwiększać limity.
Ile rozdań muszę rozegrać, aby udowodnić, że dobrze sobie radzę na danym limicie? Czy może lepiej będzie odrazu na 0.50$?
Może przed zwiększaniem limitów poczekać, aż odblokują mi się artykuły z sekcji srebrnej? (czekam już ponad tydzień :/ ).
lol przyjacielu ja przechodzilem to stopniowo, nie wskakuj odrazu na 0.50 zacznij od 0.30 tam sie gra tylko troszeczke cieze, wydaje mi sie ze troche zwieksza sie agresja graczy na pre - flopie spokojnie dasz sobie rade!! W sumie twoj bankrol pozwala na gre na 0.50$ (masz 300*BB) ale to na styk jak zaczniesz grac na 0.50$ i przegrasz z 50$ to przesiadaj sie na 0.30$! No iswoja droga ja tez gralem kiedys tak ze mi sie wydawalo ze zawsze wyjde na swoje jak wpadlem na pierwszy downswing i stracilem 80$ to zmienilem zdanie:)Dasz sobie rade!!Graj SWOJE!!
wazne jest tez czy jestes psychocznie przygotowany na wyzszy limit
ja np przed oswojeniem sie na wyzszym limicie trace troche czasu i nerwow (inne stawki -> inaczej szybko sie liczy pod odds, wieksza agresja, nowi gracze)