kolego pora na jakas terapie, mowie powaznie. Brniesz w slepa uliczke
Napisane przez CoolHandLuke
A teraz anegdota, o którą nikt nie prosił. Znałem kiedyś gościa, który grał w szachy. Jeszcze w dawnych czasach na kafejce internetowej, której już nie ma. I on zawsze wybierał sobie najsłabszych przeciwników. Non stop z nimi grał. No to zapytałem go dlaczego tak robi, czy nie woli sprawdzić czy pokona kogoś silniejszego. A on na to, że najlepiej się czuje grając ze słabszymi, bo gdy ma swój plan to może go spokojnie przeprowadzić, bo rywale nic nie utrudniają. I dalej grał z dużo słabszymi od siebie. Czasem tylko nakłoniłem go do meczu ze mną. Na początku był trochę silniejszy, ale wkrótce miało się okazać, że udało mi się go prześcignąć. Tyle, że miałem inną metodę. Znajdowałem najsilniejszych graczy, którzy chcieli zagrać i grałem z nimi. Dostając baty, ale też się ucząc. Nawet trochę przesadzałem, bo różnica poziomu była momentami aż za duża, ale ostatecznie ta metoda doprowadziła do dużego progresu.
W pokerze jest podobnie. Uczę się grając z mocnymi przeciwnikami.
To wszystko byłoby bardzo mądre, gdyby w grze nie istniał rake i wariancja. W szachy grałem tą samą metodą co ty, szukałem zawsze silniejszych graczy i bardzo mi się podobała gra z nimi. W szachach ta metoda działa bardzo dobrze, czego zresztą jesteś przykładem, bo doszedłeś do poziomu nieosiągalnego dla większości graczy. Możesz być lepszy od średniego rega NL100, jednak nie każdy reg NL100 gra z siłą gry 0bb/100. Są tam regowie co robią winraty na dużych próbkach nawet i 12bb/100, a taki reg nie różni się niczym od wygrywającego rega NL500 i z nim również możesz mieć ciekawe rozdania oraz wiele się od niego nauczyć.
Osobiście wolę grać z pozycją na fisha oraz takim crusherem na stole, niż grać HU z crusherem. Dzięki temu mogę się wiele nauczyć obserwując jego grę i jednocześnie być na plusie dzięki fishowi. Jak dla mnie z takiej sytuacji są dwie korzyści, a z grania z samym regiem jest tylko jedna korzyść, więc wybieram pierwszą metodę. Porównywanie pokera do innych gier jest moim zdaniem trochę bez sensu, bo po prostu jest to bardzo specyficzna gra, przez co skuteczne metody rozwoju mogą różnić się od metod rozwoju w innych grach.
pytanie po co sie chce w to grac. Jedni graja by przedluzyc sobie penisa i przy okazji palic rejkiem w piecu(by pochwalic sie ze nie przepierdalaja na zaregowanym stoliku), inni by zarobic pewniejsze siano na rybkach
Napisane przez CoolHandLuke
Dyszka, musisz zrozumieć, że to nie ja mam udowadniać, że jestem championem, tylko inni potrzebują znaleźć w sobie odwagę do rzucenia mi rękawicy. Dzisiaj zdobyłem swój ostatni brakujący pas mistrzowski z high stakes, czyli nl10k. Teraz posiadam kolekcję wszystkich czterech pasów od nl1k w górę i jestem undisputed. Oto jedno z dzisiejszych rozdań:PokerStars - $100 NL (6 max) - Holdem - 2 players
milanov888 (SB): $10,000.00
7bekon7 (BB): $4,247.50milanov888 posts SB $50.00, 7bekon7 posts BB $100.00
Pre Flop: (pot: $150.00) 7bekon7 has A♦ J♣
milanov888 raises to $225.00, 7bekon7 raises to $4,247.50 and is all-in, fold
7bekon7 wins $450.00
Ostateczny winrate na nl10k to 236bb/100.
fajnie fajnie, widzę że roll potężnego odklejusa topnieje. Większego miałem jak jeszcze sto lat temu grałem nl25
Napisane przez CoolHandLuke
Ostateczny winrate na nl10k to 236bb/100.
2x słabszy WR niż na nl5k. Jak oceniasz poziom na nl10k w porównaniu do niższych stawek? Jakie adjusty warto robić? Widzę po rozdaniu przykładowo, że chyba próbujesz wykorzystać to ,że ludzie na 10k bardziej scary money grają.
Przeciwnik, jak zobaczył, że wchodzisz, a połowę rolla to jedynie co mógł pomyśleć, że jesteś Fishem.
Napisane przez Mika46
Przeciwnik, jak zobaczył, że wchodzisz, a połowę rolla to jedynie co mógł pomyśleć, że jesteś Fishem.![]()
@up - i to go właśnie zgubiło. W ciemnym lesie jeńców nie biorą.
Dawno takiego bełkotu nie czytałem. Człowieku... Pokaż swoje pełne wyniki lifetime i wskaż palcem które limity "pobiłeś". Bo póki co - pokazałeś że potrafisz wrzucić całego rolla w 1 rozdanie na limicie który ci się marzy ale do którego przez całą wieloletnią karierę nawet na moment sie nie zbliżyłeś grając break even na nl50 i nl100. Żyjesz w iluzji i na siłę próbujesz do niej przekonać innych.
Napisane przez CoolHandLuke
To wymaga jeszcze wyjaśnienia. Jaki nieosiągalny poziom? Piszesz tak tylko dlatego, że przegrałeś 0-12. Z forum to na pewno niejeden by mnie rozniósł w drobny mak. Nie podałem przykładu z szachami, żeby ktoś mnie tu malował na jakiegoś crushera, którym nie jestem.Porównywanie jednej dyscypliny do innych nie tylko ma sens, ale jest bardzo mądre.
Często można znaleźć wiele wspólnych mianowników.
W te 12bb to nie wierzę. Nie liczmy ludzi używających sitting scriptów, albo grających metodą "na kolaza", czyli 'jak jest whale na przeciwko to spierdalam ze stołu, bo albo jest po prawej, albo ja nie gram'.
![]()
Napisałem "dla wielu nieosiągalny", a nie "nieosiągalny". Każdy jest osiągalny. Poza tym nie przegrałem 12-0
Jest paru regów, którzy robią 12bb/100 na NL100, nawet jeden Polak. Z tego co widziałem, to on akurat na whale'a nie gra, a czy nie używa innych wspomagaczy to tego się już nie dowiemy
Bekon mistrzu przestan grac za rola prosze!
Moja psychika tego nie wytrzyma juz h z Twoja, Twoja to jebana skala to widac, ale z calegoserca nie chce zebys zbustowal przez jakis niefart!
Jak by tak sie wydarzylo nie daj Bóg to klepanie od nowa na gowno stawkach to juz by nie bylo to samo ;/