starałem się nie czytać wszystkich postów w temacie, bo mniemam, że sporo ludzi próbowało przekonać Damiana o niesłuszności jego wyboru, jakim jest przejście na wegetarianizm.
Jako, że temat brzmi 'jak zacząć', to powiem Ci, że ja zacząłem od tego, że jadłem mięso tylko w niedzielny, rodzinny obiad, aż po jakimś miesiącu przestałem jeść w ogóle i czuję się z tym bardzo dobrze. Po jakichś 5 latach nie jedzenia żadnego mięsa postanowiłem co jakiś czas do diety dodawać rybę, która nawet mi smakuje.
Nie jem mięsa, ale nadrabiam braki i dieta jest dość zbilansowana, co pozwala mi rosnąć praktykując regularnie siłowniane ćwiczenia i musze powiedzieć, że z wymiarów jestem dość zadowolony.
Z racji tego, że mięso odłożyłem w dość młody wieku- 14/15 lat jakiejś specjalnej zmiany samopoczucia nie odczułem, ale myślę, że Ty teraz możesz czuć głód mięsa w początkowych fazach przejścia na wegetarianizm. Ja miałem o tyle łatwo, że swoją dietę motywowałem jakimiś ideologiami, a jako dziecko to może zdziałać cuda, a teraz po prostu się przyzwyczailem, co za tym idzie nieco starszy człowiek, który chce nie jeść mięsa ze względów prozdrowotnych może mieć nie lada wyzwanie przed sobą, pozdrawiam.