...zamieścić tutaj swój pierwszy wiersz "okołopokerowy". Mam nadzieję, że się spodoba...))
rozdanie
Wczoraj wieczorem grałem do późna w pokera kartami do tarota.
Dostałem fula i zmarły cztery osoby.
Steven Wright
Najczęściej umiera coś we mnie.
Jedenaście razy umiera, po
mistrzowsku, po kolei, i od nowa.
W słowie życie jest skryta karta,
robiąca za Jokera, lub najparszywszą
blotkę. Mam szczęście do kobiet,
długów i braku.
Mam szczęście do braku, długów
i kobiet. Czuję to nocami wśród
zimno szeleszczącej pościeli, obcej
jak talia nowych obrazków, odległych kroków
komornika zza zamkniętych drzwi. Wśród
ciszy, tłumiącej dzwony zza rzeki. Dzwony
przegranych.
W słowie śmierć jest skryta karta.
Robi ciche pas, przyklepuje dwa razy
ziemię łopatą grabarza. Robi ciche
pas.