Witam,
jestem tegorocznym maturzystą i coraz częściej myślę o pokerowym gap-yearze przed rozpoczęciem studiów czy wolnym roku, który spędziłbym z dala od domu (zagranica).
Zależy mi na przede wszystkim na:
-Zbudowaniu rolla na wysokie stawki oraz zrobienie kapitału na rozpoczęcie własnego biznesu.
-Sprawdzeniu się w realnym życiu na własną rękę jak poker pro.
-Poznaniu innej kultury, nauka/doszlifowanie języka.
-Odpoczęciu od sformalizowanej edukacji.
Co o tym sądzicie? Wiem, że projekt ma wiele zarówno wad jak i zalet. Może być przygodą życia lub najgorszą decyzją. Kusi.