Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Pokerowy gap-year

23 Posty
17 Użytkownicy
0 Reakcje
1,723 Wyświetlenia

Witam,

jestem tegorocznym maturzystą i coraz częściej myślę o pokerowym gap-yearze przed rozpoczęciem studiów czy wolnym roku, który spędziłbym z dala od domu (zagranica).

Zależy mi na przede wszystkim na:
-Zbudowaniu rolla na wysokie stawki oraz zrobienie kapitału na rozpoczęcie własnego biznesu.
-Sprawdzeniu się w realnym życiu na własną rękę jak poker pro.
-Poznaniu innej kultury, nauka/doszlifowanie języka.
-Odpoczęciu od sformalizowanej edukacji.

Co o tym sądzicie? Wiem, że projekt ma wiele zarówno wad jak i zalet. Może być przygodą życia lub najgorszą decyzją. Kusi.


22 odpowiedzi

Laaaame.
Lepiej iść na studia, z dala od rodziców - dostawać kase na utrzymanie i wtedy spokojnie budować rolla od zera.


Przenoszę temat do pogawędek, bo tam jest jego miejsce.

W Twoim opisie nie widzę żadnych problemów z psychiką bądź mindsetem.

Pozdrawiam.


rafaeelloooo
Dołączył: 02.12.2008
Oldschool Grinder

Napisane przez wafflecop
Laaaame.
Lepiej iść na studia, z dala od rodziców - dostawać kase na utrzymanie i wtedy spokojnie budować rolla od zera.

Dokładnie, podpisuje się pod tym obiema nogami :D


persii
Dołączył: 12.11.2009
PokerStrategist

Napisane przez wafflecop
Laaaame.
Lepiej iść na studia, z dala od rodziców - dostawać kase na utrzymanie i wtedy spokojnie budować rolla od zera.

:f_eek: :f_thumbsup: :f_thumbsup: :f_thumbsup: _ugly:


Dokładnie lepiej iść na studia, i tak będziesz miał pełno czasu na budowanie rolla. Sam miałem taki dylemat rok temu zdecydowałem się na studia, tym bardziej że w tygodniu mam 4 dni wolne. W dni szkolne też zawsze jest dużo czasu, a nauka tylko na zaliczenia :f_thumbsup:


rafaeelloooo
Dołączył: 02.12.2008
Oldschool Grinder

Dodam tylko jeszcze, że jak zrobisz sobie rok przerwy to mega ciężko będzie ci wrócić do nauki, czytaj na studia..


letsgamble92
Dołączył: 16.05.2010
PokerStrategist

IMO każda decyzja będzie dobra - o ile będzie w 100% Twoja.
Nie bazuj na przeszłości i doświadczeniu innych osób, sam postaraj się dojść do tego co jest dla Ciebie najlepsze :f_thumbsup:.

Polecam przeczytanie Księgi Zrozumienia - może okazać się pomocna,
pozdrawiam rówieśnika!


imo bardzo dobry pomysl, na dodatek oprocz wyjazdu, poznania kultury, nowych znajomych itd itp poprawisz znaczaco jakis jezyk obcy co w przyszlosci na pewno zaowocuje, no i bedziesz mogl budowac rolla na spokojnie :P


mko101
Dołączył: 14.01.2009
Oldschool Grinder

Polecam gap year jesli lubisz takie rzeczy, czyt. przygody i podroze :D Wrazenia i doswiadczenia niesamowite. Sam jestem na cos-w-stylu-gap-year tylko, ze przeciagnelo sie to juz na dwa lata :)

Czy trudno Ci bedzie wrocic do nauki? Jak masz checi, to nie :P


rafaeelloooo
Dołączył: 02.12.2008
Oldschool Grinder

Jeśli wyjedzie to pewnie utrzymać się będzie musiał sam, a jak pójdzie na studia to rodzice coś rzucą, więc spokojniejsze budowanie rolla będzie miał wybierając studia, tak myślę :)


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Rafaello ma sporo racji i to jest największa wada mojego pomysłu. Mimo wszystko nie chcę być zdany na łaskę i niełaskę pokera czy też własnej firmy. Mgr czy Phd przed nazwiskiem niewiele, bo nie wiele, ale coś tam gwarantuje. Zwłaszcza, że planuję studiować AI.

Z tymi studiami to różowo też nie jest, bo moi rodzice się lekko przyzwyczaili, że od nich kasy nie biorę na praktycznie nic, a nawet im pożyczam, także, tym czym uniwerek różni się od gapa jest to, że będę miał mniej czasu na grę, a więc będę musiał poświęcić nauce. Teraz szkoła zabiera mi sporo czasu, bo mam masę lekcji (ehh ta prywatna edukacja), na studiach może być go więcej, ale bez nich jeszcze więcej.

Wadą studiów jest to, że mam wybór tylko między Polską (kraków/wrocław), a Wielką Brytanią. W pokera mogę grać od Czech po Tajlandię.

To będzie ciężka decyzja, tym bardziej, że kolega po fachu od razza też olał studia na początku i raczej do nich wracać nie musi. Wiecie o kim mówię ;)


lol xD widac, ze probujesz na sile wymigac sie od nauki :D

jak zaczniesz robic przerwe to nie skonczy sie to na 1 roku


rafaeelloooo
Dołączył: 02.12.2008
Oldschool Grinder

Zacznij studia, nie spodoba się i będziesz miał za mało czasu na pokera to je wtedy rzucisz, żaden problem..

Lepiej rzucić studia po jakimś czasie, niż żałować, że się ich w ogóle nie zaczęło..


Pierdol studia. Zostań ninja!
Pierwszym dobrym krokiem w tym celu będzie zmiana avatara na FTP na ninję.


bastian081
Dołączył: 31.08.2007
PokerStrategist

IMO zależy jakiego masz rolla, jaki zapas gotówki i jak się czujesz na siłach żeby temu podołać. Ja osobiście wolałbym najpierw skończyć szkołę jeśli wiedziałbym że i tak zamierzam prędzej czy później studiować bo bałbym się że po przerwie mi się nie będzie chciało. Z drugiej strony jeśli zamierzasz prowadzić własną działalność to przydatność studiowania traci na znaczeniu. Pytanie tylko jak bardzo masz określoną wizję własnej przyszłości i jak bardzo zdeterminowany jesteś żeby się jej trzymać.

IMO każda decyzja będzie dobra - o ile będzie w 100% Twoja.


O ile nie jesteś w czymś naprawdę dobry lub nie masz żyłki do interesów musisz iść na studia. Te mgr czy PhD to nie niewiele, to standard bez którego trudno się wbić na rynek pracy.

Zrób sobie gap year, potem idź na studia, najlepiej zaoczne.


letsgamble92
Dołączył: 16.05.2010
PokerStrategist

Napisane przez brazzk
musisz

:facepalm:


kNoq001
Dołączył: 15.12.2008
PokerStrategist

Napisane przez letsgamble92

Napisane przez brazzk
musisz

:facepalm:

+1 :facepalm:


ZiarnoTrufli
Dołączył: 10.07.2009
Poker Player

Powiem jak ja to widzę z perspektywy czasu. Studia powinno się skończyć, choć nie jest konieczne. Lepiej jest być sobie samemu szefem, niż pracować dla kogoś. Własna firma to może troszkę więcej stresu, ale premia za dobrą pracę jest natychmiastowa i nie trzeba się nikogo prosić.
Na studiach będziesz miał dużo czasu na wszystko: naukę, imprezki, panny i grę w pokera. Natomiast jak już pójdziesz do pracy, po studiach czy bez nich, to czas zaczyna tak "zapie...lać", że człowiek tęskni za czasami szkoły i studiów.
Najlepszą propozycją wg mnie jest pójść na studia zaoczne i zostać w Polsce, albo studiować eksternistycznie, siedzieć zagranicą pracować w McD na pół etatu (aby mieć na czynsz i jedzenie) i raz na pół roku zjechać do Polski na sesję zaliczeniową.
O jakość studiów się nie martw, bo studia w Polsce nie wiele uczą, ważny jest papier i wiedza praktyczna, którą zdobywa się doświadczeniem.
Ja mimo, że jestem mgr inz. uważam, że mógłbym pracować prawie jako każdy. Bo wszystkiego jesteś się w stanie nauczyć jeśli ktoś ci pokaże jak to robić i da popróbować.