Przejdź do forum
Opłacalność gry u n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Opłacalność gry u naziemnych bukmacherów

107 Posty
28 Użytkownicy
434 Reakcje
10.1 K Wyświetlenia
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Siema chłopaki!

Pytanie do starych bukmacherskich wyjadaczy, którzy kiedykolwiek poważniej stawiali zakłady u naziemnych bukmacherów. Przyznam wprost - jeśli chodzi o temat naziemnych bukmacherów (STS, Toto-mix itp.) jestem zielony, więc liczę, że mi co nieco wyjaśnicie, uświadomicie, podejmiecie merytoryczną dyskusję, bądź poradzicie.

Czy traktując bukmacherów naziemnych jako instrument do obrotu ustalonym kapitałem jest możliwe osiągnięcie 5-6% rentowności w długim terminie, uwzględniając już odliczony 19% podatek od zakładów wzajemnych? Czy ich oddsmakerzy popełniają częściej błędy w szacowaniu kursów od ich zagranicznych (oficjalnie nielegalnych) konkurentów z branży? Czy spadki kursów u naziemnych bukmacherów są tak szybkie i drastyczne w czasie jak u bukmacherów zagranicznych?

Pytam, bo poszukuję instrumentów, którymi mógłbym bez zamartwiania się o legalność i płynność środków między kontami obracać wyznaczonym do tego kapitałem, a wbrew pozorom zakłady sportowe mają potencjał na coś więcej niż 2-3% w skali roku na koncie oszczędnościowym.

Liczę na merytoryczną dyskusję.


Odpowiedz
Cytat
106 odpowiedzi
JasiuZ
Dołączył: 04.04.2009
Poker Player

Nie masz zadnych szans na profit u ziemniakow. [Meroteryczna dyskusja ON] 12% podatku + marza bukmachera jest nie do pobicia w longrunie [Meroteryczna dyskusja OFF] Jak beda chetni to rozpisze to na przykladzie z prosta matematyka.


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2 Autor wątku
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Napisane przez JasiuZ
Nie masz zadnych szans na profit u ziemniakow. [Meroteryczna dyskusja ON] 12% podatku + marza bukmachera jest nie do pobicia w longrunie [Meroteryczna dyskusja OFF] Jak beda chetni to rozpisze to na przykladzie z prosta matematyka.

Pomijając podatek, jak duża jest to różnica w marży? Możesz podać to na przykładzie. Przy okazji zapytam, czy zdarza się, by kursy u naziemnych bukmacherów były wyższe od zagranicznych firm? Czy w ogóle to możliwe, by kursem zwiększyć szansę na longrun? Czy może to mrzonki?


Odpowiedz
Cytat
JasiuZ
Dołączył: 04.04.2009
Poker Player

Mamy zdarzenie(mecz) w ktorym szanse sa oceniane na po rowno 50%/50%. Czyli w idealnym swiecie, w ktorym bukmacherzy nie maja marzy kursy powinny byc gracz A - gracz B 2 i 2. Niestety jak wiemy, w zyciu nie ma tak latwo i kurs wynosi ok 1.8 Czyli mamy gracz A - gracz B 1.8 - 1.8 Kurs 1.8 odpowiada prawdopodobienstwu ok 55,5%. Teraz stawiasz gracza A za stawke 100zl powiedzmy dostajesz 180zl - 12% podatku czyli 158.4zl czyli twoj reczywisty kurs wynosi 1.584!!! co odpowiada prawdopodobienstwu o 63.1% Reasumujac zdarzenie ktore jest szacowane na 50% ty musisz trafic ze skutecznoscia 63% zeby byc brak even!

Jesli chodzi o bledy bukmacherow i value to opowiem taka historie. Ok 13 lat temu gdy wciagalem sie w obstawianie to ktos wrzucil info do neta, ktore pochodzilo z oficjalnej strony druzyny, ze ekipa grajaca w lidze mistrzow siatkarzy, a majaca juz zapeniony awans, wysyla na mecz wyjazdowy juniorow, bo w niedziele ma bardzo wazny mecz ligowy. Na gospodarzy byl jakis kosmiczny kurs typu 5 czyli ladne value. Najblizszy buk, wtedy jeszcze profesjonal, byl ok 200 metrow od mojego bloku. Prawie, ze w kapciach pobieglem, po drodze zachaczajac jeszcze o bankomat. Nie wiem, czy minelo od momentu pojawiania sie info z 15 minut ale jak wszedlem do buka, to zdarzenie bylo juz zablokowane, a przypominam ze bylo to grubo ponad dekade temu.


Odpowiedz
Cytat
assassin71
Dołączył: 25.01.2016
PokerStrategist

Tak poczytałem i się zdziwiłem, że u buka naziemnego nie można wyciągnąć zysku....A wiem, że jak najbardziej można! Kwestia z jakim kapitałem startowym wchodzisz do gry, oraz ile czasu jesteś w stanie na to poświęcić. Jeśli masz do dyspozycji powiedzmy 1K, to siedzisz wtedy u buka, obstawiasz cały dzień i wyciągasz z tego na live zdarzenia ok 50% zysku. Możesz to też zrobić tak, jak widziałem u buka w Poznaniu, wszedł gostek-nadał kupony po konsultacji telefonicznej z jakimś specem na ponad sto tysięcy i...wygrał! Historii nie zmyślam, bo nadawał przede mną, więc szybciutko powtórzyłem jego typy i też uszczknąłem kawałek "tortu" ;-)
Wiem, co sobie myślicie, pewnie obstawiał mecze ustawione, niestety muszę Was rozczarować, ale nadawał typy na tyle różnych zdarzeń, że ten co mu podpowiadał musiał w tym siedzieć i mieć na ten temat WIEDZĘ. To tak, jak w pokerze, poświęcisz na to czas, to możesz liczyć na wyniki-analogicznie jest u buka-masz wiedzę i analityczny umysł, to wygrywasz w long runie.


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2 Autor wątku
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Napisane przez assassin71
Tak poczytałem i się zdziwiłem, że u buka naziemnego nie można wyciągnąć zysku....A wiem, że jak najbardziej można! Kwestia z jakim kapitałem startowym wchodzisz do gry, oraz ile czasu jesteś w stanie na to poświęcić. Jeśli masz do dyspozycji powiedzmy 1K, to siedzisz wtedy u buka, obstawiasz cały dzień i wyciągasz z tego na live zdarzenia ok 50% zysku. Możesz to też zrobić tak, jak widziałem u buka w Poznaniu, wszedł gostek-nadał kupony po konsultacji telefonicznej z jakimś specem na ponad sto tysięcy i...wygrał! Historii nie zmyślam, bo nadawał przede mną, więc szybciutko powtórzyłem jego typy i też uszczknąłem kawałek "tortu" ;-)
Wiem, co sobie myślicie, pewnie obstawiał mecze ustawione, niestety muszę Was rozczarować, ale nadawał typy na tyle różnych zdarzeń, że ten co mu podpowiadał musiał w tym siedzieć i mieć na ten temat WIEDZĘ. To tak, jak w pokerze, poświęcisz na to czas, to możesz liczyć na wyniki-analogicznie jest u buka-masz wiedzę i analityczny umysł, to wygrywasz w long runie.

Wiedza wiedzą... Pytam o matematyczną opłacalność. Co mi da wiedza, jak matematyka mnie zniszczy?


Odpowiedz
Cytat
kamilecek001
Dołączył: 05.08.2009
PokerStrategist

A ja mam pytanko, czy ktos kiedys korzystal z brokerow bukmacherskch ? Jak to dziala,czy jest bezpieczne itp. W swietle zmian ustaw u nas jak i w innych krajach wydaje sie to sensowna alternatywa


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2 Autor wątku
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Czyli JasiuZ jak dobrze zrozumiałem, nieopłacalne jest, z tego powodu, że:

  • kursy są najczęściej niższe, niż u bukmacherów zagranicznych (jakie to mogą być różnice w kursach?)
  • podatek 12% na wstępie zwiększa wymaganą skuteczność, by w ogóle myśleć o opłacalnej grze
  • marża jeszcze bardziej zwiększa wymaganą skuteczność

Czy pomimo powyższych wniosków są elementy w grze u naziemnego, które mogą ograniczyć taką utratę wartości w porównaniu z zagranicznymi bukmacherami? Czy w ogóle to jest możliwe?


Odpowiedz
Cytat
assassin71
Dołączył: 25.01.2016
PokerStrategist

Napisane przez RobertByku2

Napisane przez assassin71
Tak poczytałem i się zdziwiłem, że u buka naziemnego nie można wyciągnąć zysku....A wiem, że jak najbardziej można! Kwestia z jakim kapitałem startowym wchodzisz do gry, oraz ile czasu jesteś w stanie na to poświęcić. Jeśli masz do dyspozycji powiedzmy 1K, to siedzisz wtedy u buka, obstawiasz cały dzień i wyciągasz z tego na live zdarzenia ok 50% zysku. Możesz to też zrobić tak, jak widziałem u buka w Poznaniu, wszedł gostek-nadał kupony po konsultacji telefonicznej z jakimś specem na ponad sto tysięcy i...wygrał! Historii nie zmyślam, bo nadawał przede mną, więc szybciutko powtórzyłem jego typy i też uszczknąłem kawałek "tortu" ;-)
Wiem, co sobie myślicie, pewnie obstawiał mecze ustawione, niestety muszę Was rozczarować, ale nadawał typy na tyle różnych zdarzeń, że ten co mu podpowiadał musiał w tym siedzieć i mieć na ten temat WIEDZĘ. To tak, jak w pokerze, poświęcisz na to czas, to możesz liczyć na wyniki-analogicznie jest u buka-masz wiedzę i analityczny umysł, to wygrywasz w long runie.

Wiedza wiedzą... Pytam o matematyczną opłacalność. Co mi da wiedza, jak matematyka mnie zniszczy?

Z matematyki jeszcze nikt nie wyżył :-) A w graniu u buka stosujesz te same zasady zarządzania bankrollem jak w poksie. Mówiąc krótko acz dobitnie: masz tysiąc złotych, to lepiej nadaj je na totka będzie prawdopodobnie podobny efekt ;-) Masz 10K wtedy, obstawiasz procentowo" np 5 procent kwoty idzie na fuksy, 20% obstawiasz po ANALIZIE zdarzenia a resztę zachowujesz na kolejny raz, bo nigdy nie masz pewności, że te co nadałeś idealnie wejdą i trafisz w 100%.
Nie chce mi się opisywać wszystkich detali takiego grania, bo jak się zorientowałem to jest kolejny wątek na forum, gdzie ktoś chce w sposób łatwy i przyjemny się wzbogacić.


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2 Autor wątku
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Napisane przez assassin71

Napisane przez RobertByku2

Napisane przez assassin71
Tak poczytałem i się zdziwiłem, że u buka naziemnego nie można wyciągnąć zysku....A wiem, że jak najbardziej można! Kwestia z jakim kapitałem startowym wchodzisz do gry, oraz ile czasu jesteś w stanie na to poświęcić. Jeśli masz do dyspozycji powiedzmy 1K, to siedzisz wtedy u buka, obstawiasz cały dzień i wyciągasz z tego na live zdarzenia ok 50% zysku. Możesz to też zrobić tak, jak widziałem u buka w Poznaniu, wszedł gostek-nadał kupony po konsultacji telefonicznej z jakimś specem na ponad sto tysięcy i...wygrał! Historii nie zmyślam, bo nadawał przede mną, więc szybciutko powtórzyłem jego typy i też uszczknąłem kawałek "tortu" ;)
Wiem, co sobie myślicie, pewnie obstawiał mecze ustawione, niestety muszę Was rozczarować, ale nadawał typy na tyle różnych zdarzeń, że ten co mu podpowiadał musiał w tym siedzieć i mieć na ten temat WIEDZĘ. To tak, jak w pokerze, poświęcisz na to czas, to możesz liczyć na wyniki-analogicznie jest u buka-masz wiedzę i analityczny umysł, to wygrywasz w long runie.

Wiedza wiedzą... Pytam o matematyczną opłacalność. Co mi da wiedza, jak matematyka mnie zniszczy?

Z matematyki jeszcze nikt nie wyżył :) A w graniu u buka stosujesz te same zasady zarządzania bankrollem jak w poksie. Mówiąc krótko acz dobitnie: masz tysiąc złotych, to lepiej nadaj je na totka będzie prawdopodobnie podobny efekt ;) Masz 10K wtedy, obstawiasz procentowo" np 5 procent kwoty idzie na fuksy, 20% obstawiasz po ANALIZIE zdarzenia a resztę zachowujesz na kolejny raz, bo nigdy nie masz pewności, że te co nadałeś idealnie wejdą i trafisz w 100%.
Nie chce mi się opisywać wszystkich detali takiego grania, bo jak się zorientowałem to jest kolejny wątek na forum, gdzie ktoś chce w sposób łatwy i przyjemny się wzbogacić.

LOL! Teraz dowaliłeś :D

Piszesz o rzeczach dla mnie oczywistych, tzn takich jak zarządzanie kapitałem, dzielenie kapitału na 1-2%/zakład, granie tylko kapitałem, który jest do tego przeznaczony itp. Jeśli uznałeś, że wątek dotyczy szybkiego wzbogacenia się, to strasznie źle trafiłeś. Szoda tylko, że tak źle to zrozumiałeś. Zresztą napisałem jak byk:

Czy traktując bukmacherów naziemnych jako instrument do obrotu ustalonym kapitałem jest możliwe osiągnięcie 5-6% rentowności w długim terminie

Rentowność na normalnym poziomie (tzn poziomie, gdzie na różnych instrumentach jest to jak najbardziej osiągalne pomijając lokaty bankowe), w długim terminie. Gdzie tu widzisz szybkie wzbogacenie się? Przy takiej rentowności nigdy się nie liczy na szybkie wzbogacenie. Przecież to przeczy zdrowemu rozsądkowi i logice.


Odpowiedz
Cytat
JasiuZ
Dołączył: 04.04.2009
Poker Player

Napisane przez assassin71

Napisane przez RobertByku2

Napisane przez assassin71
Tak poczytałem i się zdziwiłem, że u buka naziemnego nie można wyciągnąć zysku....A wiem, że jak najbardziej można! Kwestia z jakim kapitałem startowym wchodzisz do gry, oraz ile czasu jesteś w stanie na to poświęcić. Jeśli masz do dyspozycji powiedzmy 1K, to siedzisz wtedy u buka, obstawiasz cały dzień i wyciągasz z tego na live zdarzenia ok 50% zysku. Możesz to też zrobić tak, jak widziałem u buka w Poznaniu, wszedł gostek-nadał kupony po konsultacji telefonicznej z jakimś specem na ponad sto tysięcy i...wygrał! Historii nie zmyślam, bo nadawał przede mną, więc szybciutko powtórzyłem jego typy i też uszczknąłem kawałek "tortu" ;-)
Wiem, co sobie myślicie, pewnie obstawiał mecze ustawione, niestety muszę Was rozczarować, ale nadawał typy na tyle różnych zdarzeń, że ten co mu podpowiadał musiał w tym siedzieć i mieć na ten temat WIEDZĘ. To tak, jak w pokerze, poświęcisz na to czas, to możesz liczyć na wyniki-analogicznie jest u buka-masz wiedzę i analityczny umysł, to wygrywasz w long runie.

Wiedza wiedzą... Pytam o matematyczną opłacalność. Co mi da wiedza, jak matematyka mnie zniszczy?

Z matematyki jeszcze nikt nie wyżył :-) A w graniu u buka stosujesz te same zasady zarządzania bankrollem jak w poksie. Mówiąc krótko acz dobitnie: masz tysiąc złotych, to lepiej nadaj je na totka będzie prawdopodobnie podobny efekt ;-) Masz 10K wtedy, obstawiasz procentowo" np 5 procent kwoty idzie na fuksy, 20% obstawiasz po ANALIZIE zdarzenia a resztę zachowujesz na kolejny raz, bo nigdy nie masz pewności, że te co nadałeś idealnie wejdą i trafisz w 100%.
Nie chce mi się opisywać wszystkich detali takiego grania, bo jak się zorientowałem to jest kolejny wątek na forum, gdzie ktoś chce w sposób łatwy i przyjemny się wzbogacić.

chlopie sobota godzina 12, a ty juz pod wplywem? czy ty na trzezwo masz tak, ze wypisujesz takie rzeczy?


Odpowiedz
Cytat
assassin71
Dołączył: 25.01.2016
PokerStrategist

Widzę, że przedmówcy skasowali mnie na maxa!!! Więc mam tylko krótkie pytanko: czy ktoś z Was np. jezdzi na mecze, by na własne oczy przekonać się jaka jest forma zawodników? Miałem tą przyjemność, że swego czasu współpracowałem z zielonogórskim forum pokerowym (może ktoś kojarzy nazwę: golimybukow.pl). Tam była podana zawsze rzetelna rozpiska typów (w szczególności na czeski hokej), ale ludzie, którzy to robili autentycznie poświęcali na to CZAS i mieli z tego realne pieniądze. Więc jakbym miał się w to bawić na zasadzie , że pod koniec roku chciałbym mieć tylko 5-6% zysku, to wolałbym poświęcić czas na coś bardziej przyjemnego np. seks w ostateczności pokerka:coolface:


Odpowiedz
Cytat
JasiuZ
Dołączył: 04.04.2009
Poker Player

Napisane przez RobertByku2
Czyli JasiuZ jak dobrze zrozumiałem, nieopłacalne jest, z tego powodu, że:

  • kursy są najczęściej niższe, niż u bukmacherów zagranicznych (jakie to mogą być różnice w kursach?)
  • podatek 12% na wstępie zwiększa wymaganą skuteczność, by w ogóle myśleć o opłacalnej grze
  • marża jeszcze bardziej zwiększa wymaganą skuteczność

Czy pomimo powyższych wniosków są elementy w grze u naziemnego, które mogą ograniczyć taką utratę wartości w porównaniu z zagranicznymi bukmacherami? Czy w ogóle to jest możliwe?

Marza, a kurs to poniekad to samo bo marza zawarta jest w kursie :)

Jesli chodzi o podatek to jakbys obstawil zdarzenie ktore zachodzi na 100% po kursie 1 to dostajesz zwrot 0.88, czyli jeszcze nic nie obstawiles, a juz jestes na minusie. Sam ten podatek ciezko pokonac, a dodajac do tego marze to mission impossible.
A czy sa jakies elementy ktore moga niewylowac przewage bukmachera naziemnego? Moze i sa ale ja takich nie znam. Pozdro


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2 Autor wątku
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Napisane przez assassin71
ludzie, którzy to robili autentycznie poświęcali na to CZAS i mieli z tego realne pieniądze.

Tylko, że ja nie neguję, że da się dzięki wiedzy wyjąć pieniądze. Zapewne Ci panowie jak stawiali to u bukmacherów zagranicznych, a nie naziemnych. A tutaj doszliśmy do wniosku, że matematycznie nie opłaca się to robić, bo podane czynniki pożerają na wstępie wartość. Robiąc to samo u buka naziemnego dostajesz zdecydowanie mniej (sądząc po wysuniętych wnioskach), a myślisz, że by ta grupa sobie na coś takiego pozwoliła?

Dlatego piszę, że matematyka ma znaczenie i po to założyłem temat, by się czegoś dowiedzieć.

Dzięki za odpowiedzi, pozdro!


Odpowiedz
Cytat
GetRippedBro
Dołączył: 19.02.2013
Oldschool Grinder

Aktualnie buki są tak dobre w ustalaniu kursów że nie masz szans na przewagę ogrania 12% podatku gdy np na pinnacle masz 2% to na ch. grac u naziemnego 10% w longrunie to jest masakra + płacisz dodatkowo od wygranych powyzej 2k zl. Najlepsi robią po 10-15% yieldu w long runie a tu tracisz odrazu 12%


Odpowiedz
Cytat
assassin71
Dołączył: 25.01.2016
PokerStrategist

Napisane przez RobertByku2

Napisane przez assassin71
ludzie, którzy to robili autentycznie poświęcali na to CZAS i mieli z tego realne pieniądze.

Tylko, że ja nie neguję, że da się dzięki wiedzy wyjąć pieniądze. Zapewne Ci panowie jak stawiali to u bukmacherów zagranicznych, a nie naziemnych. A tutaj doszliśmy do wniosku, że matematycznie nie opłaca się to robić, bo podane czynniki pożerają na wstępie wartość. Robiąc to samo u buka naziemnego dostajesz zdecydowanie mniej (sądząc po wysuniętych wnioskach), a myślisz, że by ta grupa sobie na coś takiego pozwoliła?

Dlatego piszę, że matematyka ma znaczenie i po to założyłem temat, by się czegoś dowiedzieć.

Dzięki za odpowiedzi, pozdro!

Oki, ostatni raz się tu wypowiem, bo widzę, że kolejny wątek gdzie się udzielam a ludzie mają problemy z logicznym rozumowaniem.
Krótka piłka o ile wogóle siedzisz w temacie: u buka naziemnego masz kurs na zdarzenie 1,6 na to samo u buka internetowego masz już tylko po kursie 1,4, więc hooy mnie obchodzi 12% podatek, bo z wpłaconej kaski 100zł mam do odbioru 160zł a w np. bet365 już tylko 40zł czystego zysku. Niewiem w czym naprawdę macie problem??? Dodatkowy podatek płaci się dopiero od większej wygranej, więc...wystarczy nadać kilka kuponów za mniejszą kwotę na to samo zdarzenie i po sprawie! Tym wpisem kończę tu swój udział w dyskusji. Bawcie się dalej w 5% zwrot z inwestycji, ja tam wiem jedno: tu się zapisałem na pokerstrategy, bo zainteresowałem się pokerkiem, ale prawdziwe pieniądze to trzaskam na kursach u buka i to się dla mnie liczy, niż jakaś jałowa dyskusja o wyższości świąt bożego narodzenia od świąt wielkanocy.


Odpowiedz
Cytat
kamilecek001
Dołączył: 05.08.2009
PokerStrategist

w legalnych bukach w ogole nie ma sensu grac, mozna sie jedynie bawic w tasiemce takie jak ten xD

iforbet niby bierze na siebie podatek ale co z tego jak kursy sa takie bidne


Odpowiedz
Cytat
RobertByku2 Autor wątku
RobertByku2
Dołączył: 28.07.2014
PokerStrategist

Napisane przez assassin71

Napisane przez RobertByku2

Napisane przez assassin71
ludzie, którzy to robili autentycznie poświęcali na to CZAS i mieli z tego realne pieniądze.

Tylko, że ja nie neguję, że da się dzięki wiedzy wyjąć pieniądze. Zapewne Ci panowie jak stawiali to u bukmacherów zagranicznych, a nie naziemnych. A tutaj doszliśmy do wniosku, że matematycznie nie opłaca się to robić, bo podane czynniki pożerają na wstępie wartość. Robiąc to samo u buka naziemnego dostajesz zdecydowanie mniej (sądząc po wysuniętych wnioskach), a myślisz, że by ta grupa sobie na coś takiego pozwoliła?

Dlatego piszę, że matematyka ma znaczenie i po to założyłem temat, by się czegoś dowiedzieć.

Dzięki za odpowiedzi, pozdro!

Oki, ostatni raz się tu wypowiem, bo widzę, że kolejny wątek gdzie się udzielam a ludzie mają problemy z logicznym rozumowaniem.
Krótka piłka o ile wogóle siedzisz w temacie: u buka naziemnego masz kurs na zdarzenie 1,6 na to samo u buka internetowego masz już tylko po kursie 1,4, więc hooy mnie obchodzi 12% podatek, bo z wpłaconej kaski 100zł mam do odbioru 160zł a w np. bet365 już tylko 40zł czystego zysku. Niewiem w czym naprawdę macie problem??? Dodatkowy podatek płaci się dopiero od większej wygranej, więc...wystarczy nadać kilka kuponów za mniejszą kwotę na to samo zdarzenie i po sprawie! Tym wpisem kończę tu swój udział w dyskusji. Bawcie się dalej w 5% zwrot z inwestycji, ja tam wiem jedno: tu się zapisałem na pokerstrategy, bo zainteresowałem się pokerkiem, ale prawdziwe pieniądze to trzaskam na kursach u buka i to się dla mnie liczy, niż jakaś jałowa dyskusja o wyższości świąt bożego narodzenia od świąt wielkanocy.

Z tego co mi wiadomo, w podanym przez Ciebie przykładzie z kursem 1,6 nie wyjmiesz 160 zł przy wygranej, tylko 140,80 zł, bo już jest wliczony 12% podatek od zakładów wzajemnych. I dotyczy to każdego postawionego kuponu bez względu na wielkość ewentualnej wygranej. Oczywiście piszę o bukmacherze naziemnym, nie zagranicznym.

100 zł x 1,6 (kurs) - podatek 12% (czyli x 0,88, co zawsze na kuponach widnieje) = 140,80 zł

Jeśli wygrana przekracza kwotę 2000 zł, to do tego odejmuje się kolejne 10%. Trochę błądzisz.

Podając nawet przykład, że stawiasz 2000 zł, kurs 1,6. U buka internetowego zagranicznego będzie to wyglądało tak:

2000 zł x 1,6 = 3200 zł (1200 zł zysku, 60% rentowności.

U naziemnego tak:

2000 zł x 1,6 x 0,88* x 0,9** = 2534,40 (534,40 zł zysku, 26,72% rentowności)

* podatek od zakładu wzajemnego już wystawionmy w trakcie stawiania, bez względu na to czy wygrasz czy nie.
** kolejny podatek 10% od kwoty wygranej gdy przekracza ona wartość 2000 zł.

PS.: i wysunąłeś jedno błędne założenie - z tego co czytam po forach to najczęściej kursy u naziemnego bukmachera są zdecydowanie niższe, niż u zagranicznego. Więc Twoja teza się mija z prawdą.


Odpowiedz
Cytat
kners1122
Dołączył: 30.04.2016
Poker Player

Co tu sie rozpisywac i tlumaczyc?
Pierwszy przyklad z brzegu to najpopularniejsza Nba, gdzie normalnie to mozna za miliony zagrac.
Kursy u naziemnych 1.80-1.80 odejmij podatek i masz przy postawionych 1000zl wygrana 590zl.
Podczas gdy u porzadnych firm masz 1.95-1.95 i brak podatku, wiec wygrana 950zl na czysto.
Jak jeszcze do tego zagrasz ponad 2000 z groszami to kolejny podatek od wygranej u naziemnych, jakiego nie ma u porzadnych netowych.

Czujesz roznice?


Odpowiedz
Cytat
assassin71
Dołączył: 25.01.2016
PokerStrategist

Sorki RobertByku2, ale niewiem jak mam już jaśniej i klarowniej to wytłumaczyć, więc może suche fakty:
1-aktualny kurs na Wisłę u naziemnego buka Fortuna, to : 2,82-sprawdz sobie w ofercie!
2-ten sam kurs u buka online, np. partypoker, to ledwo: 2,45.
Więc nadal możesz mi tu robić matematczna rozpiskę, ale i tak wiem jedno: nadaję naziemnie, to dostaję w przypadku wygranej 182zł a w internecie tylko 145zł.
Podatek jest wliczony w kurs, więc nadal bedę się upierał, że jak nadaję za 100zł, to dostaję wygraną na rękę po kursie a nie, że pan w okienku od wygranej odejmuje mi jeszcze jakieś procenty. Kurde, tak ciężko się samemu przekonać i nadać kupon???


Odpowiedz
Cytat