Napisane przez TomWanderer
Jednak byłoby to nie w porządku wobec tych, którzy chcą zobaczyć coś, co ich zaciekawi, a tu opowiada im się o zbiorze pustym, że w ogóle coś takiego istnieje albo o tym, że liczba elementów zbioru nie może być ujemna, bo wtedy jest bez sensu. Bo to tak, jakby mówić do sześciolatka.
Jak dla mnie możesz dać "oczywiście k nie może być mniejsze od zera, bo oznaczałoby to minus-jedeno-hurr-elementowy-ciąg-durr" w tym momencie możesz na tablicy wyświetlić przekreślone C-1/4 i mówisz "nie ma też k > n, bo z czego by wtedy dobrać brakujące elementy?" i wyświetlasz jakieś { 1,2,3,4,5, ??? } i przekreślone C6/5.
Ty i tak to mówisz, tylko w "nieludzki sposób" poprzez zapisania 0 <= k < n, dla kogoś kumatego to założenie będzie oczywiste i nawet jak je zapiszesz w ten sposób to może poczuć się "mówi jak do sześciolatka". Ktoś mniej kumaty zobaczy symbole które trzeba wkuć, bo zanim zatrybi jakie byłby konsekwencje k < 0 lub n < k, to już będziesz mówić o czymś innym.
Nie wiem czy dla osoby z liceum istnienie zbioru pustego lub ciągu 0-elementowego jest naturalne, łatwe itd. Możesz to zrobić w formie "zadania", czyli pokazujesz zbiór {1,2,3,4} i tablicę i wpierw wypisujesz"1-elementowy", "2-elementowy", a późńiej "czy potrafisz wypisać 3-elementowe?" i zostawiasz 10s zanim pokażesz rozwiązanie, następnie znowu podobna historia z 4-elementowym, 5-elementowym, 0-elementowym i możesz -1-elementowy.
pojęcie "k-elementowy podzbiór zbioru n-elementowego" nie wymaga niczego do zrozumienia
Liczba 123 456 789 i 9 876 654 321 też nie wymagają "zrozumienia", a jednak trudno się tego słucha. Dodatkowym problemem jest to, że pokazujesz definicję i zarazem ją czytasz, pokazujesz, czytasz. Jak pojawia się nowy tekst, to zaczynam odruchowo go czytać... Ni to skupić się na audio, ni to na wizji.
przykłady które następują nie są po to, żeby zrozumieć definicję, tylko żeby oswoić się z oznaczeniami.
Ok, ale znowu forma... IMO na tablicy powinno się znaleźć wszystkie LICZBY, czyli duży lotek to losowanie 6 kuli z 49 kuli. Wybór 4 osobowej z 6 osobowej reprezentacji. Trzeci przykład jest przeskokiem. Ja dałbym wpierw przykład z C*C, a dopiero potem ten piłkarski. Dodatkowo mówisz/czytasz tak szybko, że użytkownik nawet nie ma czasu na samodzielne rozwiązanie zadania. Ponadto ja bym napisał 1-4-4-2, ale "nawet sześciolatki wiedzą, że jest jeden bramkarz".
Uproszczenie w moim odczuciu nic nie upraszcza, a jest niepotrzebne i zaciemnia. Zobacz, że jak dasz z 6 przykładów i chwilę czasu na samodzielne, to nawet przeciętniak załapie, że skoro 4 skoczków z 6 skoczków = C4/6, to 6 kul z 49 kul = C6/49.
Ogólnie chcesz osób ambitnych, a nie dajesz im rozwiązać zadania. To tak jakby nauczycielka na tablicy pisała zadania, dzieciaki je przepisywały, a nauczycielka natychmiast pisała na treści odpowiedź z tyłu książki... Jak dasz chwilę czasu, to możesz pozwolić widzom rozwiązać proste zadanie i zaangażować ich (OBUDZIĆ ICH). Dodatkowo dasz satysfakcję "ale ja jestem mądry" lub "ale to jest łatwe". No ale wtedy film zamiast trwać 10 minut będzie trwał 12...
Nie szukam widzów wśród osób, które mają problemy z matematyką, stąd taki przebieg filmu.
No ok. Ja nie czuję żebym miał problem z matmą, kiedyś oglądałem Numberphile do jedzenia i bez problemu rozumiałem coś czego nie znałem i to oglądając jednym okiem. U Ciebie siedząc na baczność trudno mi zrozumieć co słyszę, a co znam ze szkoły średniej...