Kamraci! (i Kamratki!)
jutro w kinach maratony filmowe z horrorami. jednakże późno zorientowałem się w temacie i wszystkie bilety już wykupione (w sumie od wczoraj jest słabo z biletami). zatem wybrałem wersję dla ubogich, czyli oglądanie filmów w domu. zaoszczędzone pieniądze zostaną przeznaczone na czipaki i browary. jesień i zima przed nami, a masa sama się nie zrobi.
zatem pointa i cel założenia posta - jakie horrory polecacie? jakie filmy przyczyniły się do bolesnych ucisków pęcherza w nocy, gdy strach było iść się jak człowiek wysikać w nocy, bez obawy, że wielkie pazury rozszarpią was w drodze lub podczas czynności defekacyjych.
osobiście szukałbym filmów z duchami. filmy, gdzie głównym bohaterem jest monstrum zrodzone z bólu, zazdrości, niespełnionej miłości czy problemów gastrycznych jest bardziej śmieszne niż straszne. szukałbym czegoś, czego naprawdę można się przesraszyć, coś co będzie nękać w myślach.
czekam na propozycje ♠_thumbsup:
