jest masa watków o pracy, studiach to założe o emeryturach
są tu jacyś emeryci albo rentierzy co żyja już z procentów bo sprzedali za grube $ swój dobrze prosperujacy biznes i już mogą odpoczywac do końca życia?
mi do emerytury zostało jeszcze 5 lat choć jeszcze nie przekroczyłem 40-tki chociaż nie bedzie ona duza ale na dziś 2-2.5 tys by sie ugrało. mogę pracowac dalej po osiągnieciu prawa do emerytury ala zastanawiam sie czy warto jak PO wszystko pozabiera. jak tłumaczy swoje działania chce zachęcić ludzi aby dłużej pracowali a odnosi to skutek odwrotny każdy spier...a jak tylko szybko może na "wieczne wolne"
ja zamierzam po 30stce juz nie pracowac
zyje sie raz, szkoda czasu na siedzenie przy biurku i meczenie sie z ludzmi
W sumie Polska nie USA. Nawet z mała emeryturą ( lub nisko płatna pracą) ma się prawo do opieki medycznej więc ten ważny element jest zapewniony. Pomijam ew. koperty w naszej ,,wspaniałej" ochronie zdrowia - to temat na inne forum. Osiagając w miarę stabilizację w dość młodym wieku pozostaje zyć z dobrze zainwestowanych pieniędzy ( np. kupno mieszkań pod wynajem, lub praca dla przyjemności)- nawet ewentualna umowa o dzieło lub zlecenie nie jest aż tak zła jeśli wynagrodzenie jest adekwatne do włożnej pracy.
Napisane przez maciasowyOsiagając w miarę stabilizację w dość młodym wieku pozostaje zyć z dobrze zainwestowanych pieniędzy ( np. kupno mieszkań pod wynajem, lub praca dla przyjemności)- nawet ewentualna umowa o dzieło lub zlecenie nie jest aż tak zła jeśli wynagrodzenie jest adekwatne do włożnej pracy.
Musisz mieć naprawdę bogatą rodzinę lub zarabiać krocie by sobie na to pozwolić. Przy obecnych cenach mieszkań jest to nierealne.
Napisane przez herekPL
Napisane przez maciasowyOsiagając w miarę stabilizację w dość młodym wieku pozostaje zyć z dobrze zainwestowanych pieniędzy ( np. kupno mieszkań pod wynajem, lub praca dla przyjemności)- nawet ewentualna umowa o dzieło lub zlecenie nie jest aż tak zła jeśli wynagrodzenie jest adekwatne do włożnej pracy.
Musisz mieć naprawdę bogatą rodzinę lub zarabiać krocie by sobie na to pozwolić. Przy obecnych cenach mieszkań jest to nierealne.
Mozesz rozwinac?
Napisane przez kfas
Napisane przez herekPL
Napisane przez maciasowyOsiagając w miarę stabilizację w dość młodym wieku pozostaje zyć z dobrze zainwestowanych pieniędzy ( np. kupno mieszkań pod wynajem, lub praca dla przyjemności)- nawet ewentualna umowa o dzieło lub zlecenie nie jest aż tak zła jeśli wynagrodzenie jest adekwatne do włożnej pracy.
Musisz mieć naprawdę bogatą rodzinę lub zarabiać krocie by sobie na to pozwolić. Przy obecnych cenach mieszkań jest to nierealne.
Mozesz rozwinac?
pol miliona za male mieszkanie w dobrej okolicy warszawy i nic wiecej nie trzeba mowic
tylko tak.. nie wiem jaki to interes z tym kupowaniem meiszkan pod wynajem, dla przykladu ja wynajmuje kawalerke, 1200zl a oplaty za to mieszkanie (ktore ponosi w moim przypadku wynajmujacy) to jakies 6, 7 stow, trzeba miec z 20 takich mieszkan imo
nie wiem jak z wiekszymi mieszkaniami
Napisane przez alkanpl
no to mieszkanko zwraca sie po 20 latachniezbyt fajnie.
ho ho ho nie powiedzialbym nawet ze po 20 latach sie zwroci polowa mieszkania ;p
Kupowanie mieszkania w celu zarobienia na wynajmie to imho glupota. Teraz co prawda mamy niskie oprocentowanie na lokatach, ale nawet na lokacie da sie zarobic do 5-6% w skali roku. Jesli mieszkanie kosztowaloby 500tys. , a dostawalbym odstepne wysokosci 2tys/ miesiac, to w ciagu roku zarabiam max 24tys. Jest to dokladnie 5% - tyle co na lokacie. Z wynajmowaniem mieszkania bywa roznie. Czesto zdazaja sie kradzierze, lokatorzy "znikaja". Gdy mamy pustostan to ponosimy straty...
Tylko że chyba lokaty sa np. max do 10k zł, a w mieszkanie mozna duzo wiecej zainwestowac.
No i mieszkanie nie zbankrutuje, a bank nie wiadomo
[Wlasnie, jaka jest szansa, ze stracimy jakos mieszkanie? Z odpowiednim ubezpieczeniem chyba ciezko, chociaz np. w Nowym Orleanie niektorzy nie dostawali odszkodowania, bo byli ubezpieczeni vs huragan, a dom rozwalila im powodz (albo odwrotnie)]
Napisane przez kfas
Tylko że chyba lokaty sa np. max do 10k zł, a w mieszkanie mozna duzo wiecej zainwestowac.
Takich lokat można z reguły natrzaskać ile się chce.
Jak masz 500k do zainwestowania to nie bawisz się w lokaty po 10k na 5% tylko idziesz do jakiegoś Private Bankingu (np. Noble Bank itp) i dostajesz ofertę dostosowaną do swoich wymagań zaczynającą się od 10% + dodatkowe bonusy.
