Wczoraj Arsenal dostrało po dupie...
Najgorsze jest to że w obydwu meczach nie dostali należącego im się karnego :/, Liverpool znowu jakimś cudem i fartem dojdzie do finału. Szczerze mówiąc dość mam już tego średniego zespołu w finale Champions League, który w lidze nie ma najmniejszych szans zająć 3 miejsca, ciągle tylko czwarty i czwarty... Jedno co trzeba przyzanć Liverpoolowi to że ma Torresa i Beniteza, no i oczywiście Gerard wódz czerwonych... Lecz nie da się ukryś że Liverpool jest z tych efektywnych a nie efektownych drużyn i nad tym ubolewan najbardziej...
1 Półfinał: Chelsea - Liverpool - czy powtórzy się półfinał z przed 2 lat gdzie Liverpool wygrał po bramce której nie było? Czy może góre weźmie drużyna w której trenerami są Terry, Lampard i Drogba, a Grant siedzi na ławce i powdziwia grę "swoich" podopiecznych...
MU - Roma - czy wreszcie MU uda się awansować do półfinału, ten sezon pokazuje że MU jest naprawdę mocne i może celować w 1 miejsce tegorocznej Champions League, Roma niestaty bez Francesco "Boga" Tottiego nie ma najmniejszych szans przeciwstawić sie czerwonym Diabłom zwłaszcza na "Old trafford". Smutne ale prawdziwe...
Barca - Shalke - Czy będzie największa sensacja Champions League i Barca polegnie u siebie z Shalke? Forma zespołu z Katalonii jest w opłakanym stanie, w lidze o mistrzostwie mogą juz tylko marzyć, jedyną szansą na jakiś splendor w tym roku to wygrać Lige Mistrzów. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że jednak mobilizacja na dzisiejszy mecz weźmie góre i poradzą sobie z solidnym aczkolwiek przecietnym jak na ten etap zespołem jakim jest Shalke...
2 Półfinał zapowiada się - MU - Barca - i to wydarzenie gdyby Barca grała na swoim poziomie można by okrzyknąć przedwczesnym FINAŁEM !!! To będzie niezapomniany spektakl, 2 drużyny ekstremalnie ofensywne, z siłą w ataku wykraczającą poza wszelkie schematy i bariery... Tylko czy obie awansują do półfinału?
piszcie co myślicie....