Dwa tygodnie temu był tu wątek 'Nie chcemy cenzury'. Miałem się tam wypowiedzieć, ale okazało się rozmowa dotyczyła jakiejś tam sprawy z Damianpatem, o której nic nie wiedziałem 'i w ogóle'. Ale skoro jest już po świętach, to wytoczę swoje żale.
Kto ma dobre serce? To zapraszam
It's like:
"Znowu ktoś poruszył denerwujący mnie temat dysleksji... Dam im nauczkę: wymyślę jakieś przewinienie w stylu 'od tego jest ten i ten temat noobie' i zamknę ten swędzący mnie wątek raz na zawsze! I jeszcze powiem jakieś zdanie, które wyrazi moją wszechpotęgę: 'Zamykam zanim się spam rozrośnie.'"
Kiedy na forum był tylko simoo nikomu nie trzeba było siłą mordy zamykać, dlaczego teraz moderatorzy muszą? Przerost ambicji moderatorskiej każe się wszędzie pokazywać, wyrażać swoje zdanie i używać tych guzików dostępnych tylko tym osobom?
Moim zdaniem moderatorów na polskim PS jest o kilka sztuk za dużo.
Discuss.