Witam
Kilka przemyśleń do upswingu.
Temat jest krótko rozwinięty. Jak najbardziej trafny, ale myślę że autor powinien podkreślić pewną zależność. Każdy upswing kończy się downswingiem. Dobrze aby o tym pamiętać i zarządzać jak najostrożniej bankrollem w tym okresie. Łatwo wtopić w tej fazie. Dlatego powinniśmy znać limity i odchodzić od stołu gdy uzyskamy założony cel.
Natomiast downswing nie zawsze kończy się upswingniem. Tzn wtedy gdy się nie uczymy. Autor bardzo słusznie założył że jest on bardzo niebezpieczny, tiltujący i powinniśmy się rozwijać. Ujął bardzo dobrze temat i tylko chciałbym podsumować to co powinno być najbardziej podkreślone
1. Nigdy nie unikniemy strat
2. Nie mamy wpływu na wysokość straty mając AA w ręku, tzn. trzeba szukać gdzie indziej - w zarządzaniu całością bankrolla.
3. Nie ciśnijmy się, d..a z tego wyjdzie a stracimy więcej.
4. Nie bójmy się downswingu(bo zaczniemy źle grać w sytuacjach w których byśmy mogli wygrać), on zawsze przyjdzie. Raczej minimalizujmy jego skutki
4. JEDYNE wyjście z tej sytuacji to rozwój i dogłębna analiza. Strat nie unikniemy, ale możemy nauczyć się je minimalizować( szacunek dla autora, który ładnie to opisał)