Witajcie.
Już na NL50 dużo osób podbijało 3bb zamiast 4bb jako otwierające podbicie (z każdej pozycji, nie tylko z late). Na NL100 na Party to już prawie norma i praktycznie jestem jedyny który otwiera 4bb +1.
Na filmikach xarrego widziałem że on otwiera różnie, czasem 3bb, czasem 3.5 (ale raczej nie 4).
Dlatego zastanawiam się jak grać na tym limicie, czy dostosować się do większości i nie wyróżniać się przez wyższe podbijanie?
Jakie są korzyści i minusy każdego z podbić: o 4bb, o 3.5bb, o 3bb?
Jakie usnać za standard? Kiedy stosować wyższe, a kiedy niższe?
Na początek napiszę jak ja to widzę:
podbicie o 4bb:
+ większe fold equity, przez co częściej wygrywamy pulę przed flopem
+ dajemy mniej korzystne pot-oddsy dla przeciwników do set miningu albo cold callowania ze suited connectorami (i złapania 2 par, strita, koloru czy dobrego drawa)
+ prostsza gra postflop, mniej trudnych decyzji
- wyciągamy mniej value od słabszych/zdominowanych rąk, które mogłyby nas sprawdzić przy mniejszym podbiciu
- tracimy o 1bb więcej po fold to 3bet
- gra postflop jest mniej elastyczna - mamy mniej możliwości
W przypadku podbicia o 3bb, będzie dokładnie odwrotnie: to co napisałem w + będzie minusami, to co w - będzie plusami.
Im luźniejszy gracz, tym wyżej powinniśmy podbiciać, im bardziej tight, tym mniej musi podbić.
A teraz zapraszam do dyskusji, bardzo proszę o wypowiedzi doświadczonych graczy SSS na NL100+, jak Wy to widzicie, jak sami podbijacie i dlaczego