Co prawda istnieje tutaj już jeden topic sh normal vs sh zoom, ale wydaje mi się, że dotykam tutaj bardzo specyficznego zagrania, które - przyznam się szczerze - spowodowało, że po prostu wróciłem po krótkiej przygodzie z Zoom Poker na zwykłe stoliki cashowe. Mianowicie chodzi o slowplay'owanie.
Ze swojego doświadczenia na Zoomie SH NL10 wynika, że gracze slowplay'ują na potęgę. Flat QQ-AA do 3-betu będąc OOP to coś tak standardowego, że bardzo często wliczałem to sobie do range'u prawie każdego gracza przy obliczaniu czy jestem ahead czy behind. Dodatkowo, ilość momentów, w których naciąłem się na slowplay'owane top pairs czy nie raise'owane dla ochrony sety (przez - zdawałoby się - regów) na ultra-niebezpiecznych i drawowatych stołach sprawiła, że mój winrate po raz pierwszy w mojej pokerowej przygodzie (dość krótkiej zresztą - gram na poważnie od końcówki lutego) zaczął być ujemny. Sam pod koniec grania Zooma zacząłem slowplay'ować swoje monstery z Pre-Flopa i, na bardzo małej co prawda próbce, ale uważam, że osiągnąłem wyższy zysk dzięki temu zagraniu niż gdybym je 4bet/shipował.
Jak dotąd podejrzewałem, że może to są niedoskonałości mojej gry, nawet po dokładnej analizie rąk. Przecież ten downswing musiał mieć swoje przyczyny - nie przestałem ich szukać u siebie. Jednak po obejrzeniu najnowszego filmu z Zoom Poker na PokerStrategy, ZOOMowy Leakfinder z siweq86 - część 1, jeśli przypatrzeć się akcji z 12:20-16:00, to możecie sobie podłożyć moje myśli pod głos hahaUnaaba. Analiza spota, zrobienie wszystkiego tak jak on to opisał (ja bym przy tej drugiej parce to z całą pewnością raise'ował), a potem otwarcie ust i wielkie zdziwienie, że przeciwnik znowu slowplay'ował.
Chciałbym tutaj usłyszeć opinie przede wszystkim osób, które miały do czynienia z Zoomem oczywiście, a najlepiej z limitów NL5-NL25, bo wyżej nie mam żadnego doświadczenia, a skoro hahUnaab był aż tak zaskoczony, podejrzewam, że ten problem nie dotyczy midstakes aż tak bardzo jak microstakes. Czy Wy też zauważyliście coś podobnego? Choć oczywiście opinie coachów mogą również być pomocne, może ktoś dać jakieś wskazówki jak sobie z tym radzić.
Na koniec dodam, że ten temat jest robiony połowicznie z ciekawości, ponieważ nie gram obecnie Zooma. Aczkolwiek nie rozważam do niego powrotu w przyszłości, a jeśli to się stanie, to wtedy powyższa wiedza z całą pewnością mi się przyda.