Siema.
Na poczatek to klasyki
RFI -> BU i SB wygląda na relatywnie nisko. Poparz, czy nie da się więcej stealować.
EP z kolei sprawdź czy nie przesadzasz, bo 15% range to już trochę jest i ten range wymaga od Ciebie dobrej interpretacji tych spotów.
CallOpen i 3bet jakiś taki trochę hmmm.. płaski
Zwróć uwagę na to na kogo/co callujesz, bo prawdopodobnie nie wykorzystujesz tu za bardzo przewagi pozycji - nie tylko vs villain, ale również na stole.
Fold to 3bet z kolei wydaje się być dość niski momentami:
- na EP 52%, więc w sumie połowę z 15% range bronisz vs 3bet, przy czym 4betujesz 2%, co zostawia nadal ponad 5% calling range. Overall bronisz pewnie sporo szerzej, niż wynosi przeciętny 3bet vs EP, dodatkowo OOP.
- na SB masz <50%, tylko że z 40% zakresu otwarcia! A 4betujesz tylko 4%.
Z pozostałymi pozycjami, myślę, że już sobie poradzisz
Odnosząc się do tego co napisałeś:
Ograniczyłem calle do 5% overall tj raise o kilka procent z każdej pozycji łącznie z BU ( po prostu nie umiałem grać z marginalnymi rękami i blefować 2 strity nawet IP, bo nie foldowali, a specyfika roomu jest taka, że nawet fishe potrafią jebnąć 2x 3/4 z airem więc robię czasem nawet bluffcatche z Ax).
Ok, ograniczenie calling range rozumiem, jeśli sobie z czyms tutaj nie radziłeś, to jasne, że to jest pierwsza rzecz, jaką warto zrobić, szczególnie, że jest masa miejsc na robienie profitów. Jednak musisz popatrzyć sobie na przeciwników i pomyśleć jak stworzyć kontr-strategie na ich grę -> na fishy, chcesz grać raczej ręce robiące top parki, czy SC, o ile to jakieś MWP, czy limpowane pule. Na regów, którzy coś tam ogarniają, chcesz grać pod ich leaki i to wystarczy. Staraj sie budować calling range, ale tylko w komfortowych spotach, takich bardziej obv. kiedy jesteś na BU, czy z BB vs SB, z BB vs BU itd. kiedy tutaj poprawisz komfort gry, będziesz mógł przenosić go dalej.
Jaki Twoim zdaniem powinien być w dzisiejszych czasach dobry, zbalansowany x/r powiedzmy na F? 10%? 5 value + 5 blef?
Na Twoim limicie check/raise przede wszystkim nie powinien być zbalansowany. Ani na NL10, ani na NL25, ani na NL50. Balans to często BS, taka prawda, a jeśli już się upierać, to niżej niż midstakes znajdziesz może przysłowiowych "kilku" graczy, na których potrzebujesz coś balansować, nie mówiąc o sytuacji kiedy to normalne stoły i gierka jest w okół rybek. Tu masz link do materiału z treningu, a w komentarzu do filmu trochę video o raiseowaniu itp.
https://polska.pokerstrategy.com/video/36886/
Patrz na numerki, klikaj przyciski w odpowiednim momencie i tyle. Po prostu idź pod exploit, natomiast vs ryby, to korzystaj z READÓW, bo to one zazwyczaj będą tu kluczowe. Schematy na bok
Masz grać nie luźno a dobrze, a w tym wypadku dobrze = dostosować grę do przeciwników, których spotykasz.
Jak ostatnio zmieniłeś gierkę, to tak na prawdę analiza stat, z tak dużej próbki nie będzie szczególnie dobra.
Sporo foldujesz z BB vs SB, oraz masz 4% róznicy w def vs Co a BU, gdzie czesto zakres z BU może byc 2x szerszy niż z CO.
No i coś mało ogólnie 3betujesz z tego blinda
Ile masz obecnie rak po "zmianie stylu" (czyli prawdopodobnie zaczęciu dostosowywac się do playerpoola a przestaniu grać "fajnie" - musiałem, sorry ♠_evil:)? Jak czerowna? A jak wyniki w stosunku do tego co grałeś wcześniej? Bo pamiętaj, że priorytet = zielona