
Z tego co ja widze, to duzo grasz ze SB. Prawie taki sam range jak z CO, raise 1st jak z BU i dużo limpów. Nawet jak jesteś pro post flop to zakładam, że przez brak pozycji więcej tracisz niż zyskujesz. IMO z SB granie range jak z UTG jest bardziej ok. Wyglada to jakbys 'kradł' z SB, jesli juz chcesz to robic to z CO i BU, bo tak to wiecej kasy spalisz niz zarobisz.
Duża agresja na każdym stricie, spory WTSD i stosunkowo niski W$SD. Do tego cBet 86%. To dla mnie znaczy ze nie ważne co, ty *****. Jak masz top pare to ** do SD i tam sie okazuje ze mieli lepiej częściej niż gorzej. nonSD pewnie idzie płasko albo w góre bo wyrzucasz przeciwników agresją z rozdania. Podejrzewam, że przeceniasz układy i nie kontrolujesz puli.
Pomyśl bardziej nad range przeciwnika czasem i staraj sie dostosowac, a nie tylko zabijac ich agresja, to z pewnoscia wygrasz wiecej. Twoj styl pewnie nada sie do przejscia NL2/5 ale pozniej beda problemy a ty bedziesz miec zle nawyki.
Nie jestem ekspertem, wiec moge *** glupoty, niech sie jeszcze ktos wypowie.
Edit: Mysle ze dalo by sie te pare slow, zastapic innymi
- rusher
Praktycznie w ogóle nie foldujesz na cbety, cbetujesz jak szatan, mało foldujesz do 3betów, mało zrzucasz na raise cbeta.
Na NL2/5 moim zdaniem to nie jest max EV play.
max EV = vbet, vbet, vbet, nie pakowanie się w marginalne spoty, vbet, vbet.
Napisane przez preludiumm
[...] cbetujesz jak szatan[...]
Bardzo obrazowe :fdrink
Ciagle pracuje nad obnizeniem mojego cbetu, ale w wiekszosci przypadkim przy duzym fvscbet i niskiej agresji ciezko mi sie powstrzymac. Rowniez z obrona blindow vs steale na poziomie 60% z BU i f3bet 90 a takie staty ma duza czesc graczy na nl2 sh
Do cbetu wybieraj mniej skoordynowane boardy po prostu, bo widze że cbetujesz z automatu.
Siemanko.
Na wejscie -> staraj sie unikac complete z SB. Graj steal, albo fold.
Pomysl nad szerszym stealowaniem. Pewnie masz sporo przeciwnikow, foldujacych do steali 80/85%+, czyli mozesz tu stealowac z any2 dla samego FEq.
Malo 4betujesz, duzo callujesz 3betow, pewnie zdarza Ci sie OOP. Sprawdz czy nie tracisz w tych spotach. Byc moze po prostu nie warto tego robic poki co, albo az tak czesto.
Strasznie maly Ft4bet jak na taki range 3betu jaki masz.
Sporo u Ciebie agresji -> z tym ze na pewno za duzo cbetujesz, bo robisz to prawie zawsze i pewnie dosc automatycznie. Nie musisz tyle cbetowac, a dodatkowo, jak nie bedziesz tego robil w spotach, w ktorych ciezko bedac CI grac, to bedziesz mogl czesciej barrelowac = mniejszy gap miedzy cb flop a cb turn -> swoja droga jak na tak duzy CB flop to i tak czesto betujesz turna.
Ogolnie mam wrazenie ze za czesto pakujesz sie w marginalne spoty -> callopen ~10%, W$SD 45%, dodatkowo sporo blefow, sporo raiseow. Dodatkowo foldujesz CB vs raise 34% -> czesto sie bronisz, ale przez to ze cbetujesz tak duzo, to sam z siebie masz slaby range i nie zawsze bedziesz w stanie bronicv sie dochodowo - mimo ze podbijasz pf relatywnie ~tight. Mysle ze lekko sprobuj stonowac gre i ze spotow, w ktorych za wszelka cene chcesz dosjsc do SD ze srednim SD value, czy wyrzucic przeciwnika, skup sie na spotach, w ktorych mozesz po prostu valuebetowac. W _teorii_ to sie powinno sprawdzic najelpiej.
No i na koniec, pamietaj o tym, ze jesli grasz co grasz i masz dobry/swietny winrate, to graj to dalej, a na nasze uwagi zwroc uwage - przemysl - i ocen, czy to co mowimy bedzie pomocne w poprawie jakiegos aspektu gry. To nie tak, ze masz od jurtra zmienic swoj plan na gre, bo byc moze ten, ktory masz, sprawdza sie b. dobrze.