Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Nl10.

15 Posty
10 Użytkownicy
0 Reakcje
810 Wyświetlenia
mko101
Dołączył: 14.01.2009

Witam.

Rozpoczalem gre na nl10. Co prawda juz jestem zmuszony do powrotu na nl5. W kazdym razie, chcialem zapytac jak sie ma "uskok" pomiedzy nl2-5 a nl10? Otoz, gram od wtorku i tylko jedna tak naprawde sesje zaliczylem na plus i to calkiem niezla, ale bylo to w pierwszy dzien. W kolejne juz coraz gorzej, az po 4k rekach skonczylem na -35$ i -9.3/BB.

Co zauwazylem jest, ze gram (6 stolow,FTP), wygrywam pule cbetem, niby sesja powinna byc na plus, a to nic, jeszcze gorzej. Wynik sesji sie pomniejsza, jakby ktos te pieniadze zabieral :D Czy to przez wysokie blindy?

Jeszcze inna rzecz, ze strasznie duzo short/middle. Jedynie moze z raz zestackowalem sie z full stackiem, tak to wygrane typu 2-4$ z AI.
Dla mnie pora wracac na NL5, a do was mam pytanie jak sie lepiej przygotowac na nl10? Ogladanie filmikow, to na pewno. Ogladam rushera, co jeszcze godnego polecenia?

Jesli przeczytales to jestem wdzieczny. :f_biggrin:
Pozdrawiam


14 odpowiedzi
sqalu
Dołączył: 08.02.2010

No ja gram na NL10 i największa różnica jaką widzę, to blefy, których jest jednak więcej, przez co gra robi się ciekawsza. Murki są objadane, fisze swoje płacą. Jest fajnie :)


sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

zacznij od 2 stolow a nie sie pchasz na 6 nie radzac sobie


Trzy rzeczy:

- po pierwsze poziom między nl5 a nl10 jest praktycznie taki sam
- pod drugie nie kombinuj za dużo, żadnego tricky play, graj swoje
- po trzecie imo ogladanie rushera i co gorsza probowanie grac jak on przy braku odpowiedniego skilla jest chyba nie najlepsza rzeczą.

Odnosząc się do drugiego punktu, to z własnego doświadczenia widzę, że wchodząc na nl50 z nl25 najwięcej żetonów straciłem przez zbytnie kombinowanie. Myślałem, że na tym limicie to już poziom jak na hajsteksach jest :facepalm:


McBurak
Dołączył: 18.05.2008

Na p* roznica poziomow miedzy nl5 a nl10 jest duza, zwlaszcza w tygodniu. Pisalem juz o tym i dalej podtrzymuje, mimo ze w tym momencie udaje mi sie wygrywac bez problemu - troche jednak mi zajelo dostosowanie sie. Moja rada - shotuj wytrwale, faktycznie moze zmniejsz liczbe stolow (ja zszedlem z 10 do 6 na poczatku), w koncu sie uda. Btw gram SH, ale nie wiem czy to ma jakies znaczenie.


Nie wiem czemu uparcie pakujecie ludziom do glowy, ze na NL10 jest taki sam poziom jak na Nl5. Nie jest. Gram na PP, tam jest Nl4, gralem Nl5 na P*, i na tych stawkach moj winrate to 30bb/100h, na NL10 10bb/100h, roznica jest naprawde spora. Na nl5 jest kupa fishy, ktore maja vpip 40+ i fold to cbet 60+, a stackuja sie z top para bez kickera na flopie - na nl10 jest ich juz sporo mniej, pojawiaja sie pierwsi niby-regularsi a srednie players/flop (gram 6max) na dobrych stolach spada z 35 do 25. Te limity sie roznia, jak przychodze napruty do domu to nie siadam do NL10 bo tam nie mam takiego edga, tylko spokojnie dla zabawy wygrywam kase od fishakow na Nl4. Jest łatwiej.


Przechodziłem micro od nl2 więc opieram się na doświadczeniach empirycznych.

Logiczne jest ze ze wzrostem limitu poziom rosnie, a stosunek fishów do regularsów zmienia się na korzyść tych drugich. Jednak nie mozna pisać o jakiejś wielkiej odczuwalnej zmianie poziomu z limitu na limit. Ja przechodząc z nl10 na nl25, przechodzac to za duzo powiedziane, nawet nie shotowalem, "probowalem" jak tam jest, jak takie hajsteksy smakują. Efekt? przegrałem głupio z 8 BI, w ciagu kilku takich wyskoków. Po jakimś czasie jak wrócilem na nowo wskoczyłem na nl25 na poważnie i nawet nie odczułem różnicy w grze.

Kończe te wypociny, bo bozia nie obdarzyła mnie "lekkim" piórem. Wniosek jest taki, że pisząc innym jak strasznie jest wysoki poziom wyżej, odejdą od swojej A-game i zaczną grać pod "regularsów" stylem durrra i spólki, a jak to się skończy to chyba każdy moze siędomyślić.


Polecam filmiki muckinfelli crushing microstarkes mi one bardzo przypadly do gustu gosc wymiata pieknie. A co do limitów to NL4 i NL10 to praktycznie to samo tylo ze pule 2,5 razy wieksze co na poczatku moze troche negatywnie wplywac na Twoje decyzje .

I co najważniejsze top par to kicker na riverze prawie nigdy nie jest dobre.

Pozdrawiam


sz3sz
Dołączył: 20.04.2010

roznica jest taka, ze stack nie jest rownowartoscia 4-5 hamburgerow tylko 2 duzych pizz wiec ludzie zaczynaja go bardziej szanowac

z moich obserwacji:
-blefow jest tyle samo, ale sa bardziej przemyslane
-mniej graczy gra tricky z nutsami
-tptk najczesciej nie nadaje sie na 3 streety postflop
-duzo mniej osob stakuje sie z top pair
-ludzie zaczynaja zrzucac top pair i overpair na raise
-twoje bety, raisy i 2nd/3rd barrele maja wiecej fold equity
-3bet od unka to coraz czesciej monster a nie "bo mi sie kliknelo"
-stealowanie blindow jest bardziej oplacalne
-bottom two pairs z flopa rzadziej sa dobre do stackoffa
-gracza graja troche bardziej tight
-regularsi znaja gre na tyle, ze mozna ich exploitowac blef raisami i floatami


Napisane przez AnusiA1234

I co najważniejsze top par to kicker na riverze prawie nigdy nie jest dobre.

Pozdrawiam

_thumbsup:

dopiero trochę wyżej znowu zaczyna być nutsem :facepalm:


Kasica553
Dołączył: 21.07.2010

a co powiecie o roznicy NL10 i NL25 bo jakos NL10 do NL4 to podobne jest ale nie takie samo jednak. tez zalezy od platformy imho. jednak na NL25 malo rak mam i nie wiem do konca jak tam grac a poki co to jednak na minus sesje wychodzily i wrocilam na NL10.

niby rolla mam na te NL25 ale po co sie tam pchac jak przegrywam tylko. jakies porady jak tam grac? bardziej tight?


Napisane przez Kasica553
a co powiecie o roznicy NL10 i NL25 bo jakos NL10 do NL4 to podobne jest ale nie takie samo jednak. tez zalezy od platformy imho. jednak na NL25 malo rak mam i nie wiem do konca jak tam grac a poki co to jednak na minus sesje wychodzily i wrocilam na NL10.

niby rolla mam na te NL25 ale po co sie tam pchac jak przegrywam tylko. jakies porady jak tam grac? bardziej tight?

u mnie się sprawdziło jak grałem normalnie, jak kombinowałem na poczatku to dostalem po dupie.


Kasica553
Dołączył: 21.07.2010

no ja probowalam grac tak samo i nie bardzo szlo.
ludzie jzu nie odpuszczali tak latwo na cbet a jak juz sie cos trafi to ciezej wyciagnac kase.


Motopompa
Dołączył: 22.02.2008

dokladnie jest tak, ludzie na nl 10 to biedota czesto z kilkoma bu na koncie dlatego strasznie szczypia sie jak maja dołozyc kolejnego hamburgera do puli wolą foldnąc, na nl20 maja juz wiecej kasy na gre i graja w stylu - "no nie, sprawdzam, on na pewno mnie blefuje"

sprawdzilem to swego czasu na kilku roomach, zawsze było tak samo, wiec i teraz pewnie tak jest.

wbrew pozorom jest roznica miedzy 10-20 jak ktos gra wyzej to tego nie widzi, wg mnie na nl20 jest latwiej niz nl10, ale tylko w przypadku gdy sie umie grac bo sama nauka tam jest trudniejsza.

przeskok 20-50 jest juz naprawde wyczuwalny