Witam serdecznie, wracam do gry po około miesiącu przerwy i potrzebuję rady. Dla przypomnienia gram na regularnych stolikach NL10 SH. Na podstawie serii Governa mam utworzone zakresy/matryce tego co otwieram, jak reaguje na 3bet oraz co na robię na open przede mną.
Mój problem polega na tym, że po przerwie czuje się tak, jakbym bez tych matryc przed sobą; czyli dokładnych wskazówek jakie konkretne ręce mam grać w jaki sposób; nie był w stanie w ogóle się połapać w rozgrywce. Czuje się tak jakbym bez nich zupełnie nie wiedział co robić z moimi rękoma (tymi mniej oczywistymi niż KK+). Gdybym w tej chwili nie miał tych gotowych zakresów to zupełnie nie wiedziałbym gdzie są granice poszczególnych rąk, co callować na 3bet/open raise a co 3betować.
Jak byście to ugryźli?