Witam
Mam pewien problem, ile rąk powinienem grać.
Gram BSS wg strikte artykułów, jak widzicie jestem aktualnie brąz.
Przyznam że idzie mi nieźle, bo nie tracę kasy. Ale gram strasznie mało rąk, mam VPIP na 10.
I przyznam że na limicie NL2 mam najniższy na stole. Gdybym widział takiego przeciwnika to bym raczej olewał jego podbicia, bo wiadomo że coś za tide gra.
Czy coś tutaj jest nie tak, czy trzymać się tabeli rąk. Czy to tak ma być ? Czy też pewne zagrania poznam na srebrze?
pzdr