W omawianym artykule zajmiemy się głownie sytuacjami, w których będziemy mogli na turnie lub riverze grać x/c (r) albo lead. Decyzja będzie uzależniona od kilku czynników o których napiszemy poniżej, a sam koncept jest bardzo istotny i może znacząco wpłynąc na Wasz winrate.
Pierwsza rzecz, którą musimy sobie uświadomić, to po co leadujemy. Możemy zrobić to albo dla wartości albo jako blef i na tych sytuacjach będziemy się skupiać. Weźmy przykładowy scenariusz: graliśmy x/c na flopie i turnie i nasz układ polepszył się na riverze. Pytanie: powinniśmy grać x/c (r), czy lepszy będzie lead?
Oto kilka pytań, które musimy sobie zadać:
1) Kim jest przeciwnik, a w szczególności jego AFq river, WWSF i WTSD + W$SD (przykład: jeśli przeciwnik ma WTSD 30% lub więcej, to lepiej jest leadować, ponieważ on nie jest w stanie zrzucić np. top pary+, ale też nie będzie tego valuebetował po naszym checku)
2) Jaki jest range przeciwnika i co będzie z nim robił:
- po naszym becie?
- po naszym checku?
Np. Jeżeli jego range na turnie, kiedy robili 2 barrele, to ręce z SD value, ale na riverze spadła karta (np. flush), na której on nie może valuebetować, ponieważ nie dostanie call od gorszej ręki, to lepiej będzie nam leadować.
Dalsza część dla wyższych limitów:
3) Czy my w tym spocie grając lead możemy kiedykolwiek blefować? Jeżeli mamy sytuację, w której callując turn mamy draw lub dobre SD value, na river spada niska karta uzupełniająca draw, który potencjalnie możemy mieć, to nasz lead będzie oznaczał wyłącznie flush i wtedy prawdopodobnie grając z dobrym regiem lepiej jest grać x/c (r), aby móc to balansować z x/foldami i dać szansę rywalowi na kolejny blef. Będą też sytuacje, w których będziemy na turnie mieli drawy (straight lub flush) lub SD value o różnej sile. Wtedy na takiej niskiej karcie uzupełniającej np. flush możemy leadować, ponieważ balansujemy nasze vbetowane flushe z blefami. Cały punkt trzeci będzie miał zastosowanie tylko w jednym przypadku: przeciwnik jest na tyle kompetentny, aby rozumieć, że w danym spocie nasz lead oznaczałby tylko nutsy i że nie jesteśmy tam zbalansowani. Na pozostałych regów, pomimo tego, że w danym spocie vbetujemy tylko flushe, powinniśmy dalej je vbetować.
Uwaga: Jeżeli mamy sytuację, w której callujemy flop i turn z FD i trafiamy go na river, naszym przeciwnikiem jest bardzo dobry reg, który ma w tym momencie zawsze ręce z SD value, to może to nas doprowadzić do jednej z dwóch sytuacji:
a) leadujemy i nie dostajemy calla, ponieważ nie możemy być w tym spocie zbalansowani
b) checkamy i on gra checkback, ponieważ w tym spocie nie ma on rąk, które barrelowałby przez trzy streety i zauważy, że na nasz range nie ma już valuebeta.
W takiej sytuacji zdecydowanie powinniśmy szukać błędu na poprzednich streetach i zastanawiać się, czy: a) możemy do rivera grając pasywnie dodać ręce, które mogą leadować jako blef na river?; b) jak gramy nasz top range - jeżeli obieramy z nim linię, która nie zawiera innego rodzaju rąk, to wtedy warto dodać tam drawy.
4) Czy rywal ma ręce, które są w stanie callnąc naszego x/r? Jeżeli nie, to prawdopodobnie (ale nie zawsze) lepiej będzie nam samemu betować, ponieważ będziemy mogli obrać większy sizing niż jego vbet. Dodatkowo on część swojego SD value będzie grał poprzez check.
Dobrym pomysłem jest również leadowanie na graczy, którzy grają bardzo często pot control w turnie ze średnimi rękami lub nie barrelują drawów, a board wygląda na taki że przeciwnik może grać tutaj szeroko call ale bardzo rzadko bet. Przykład: Zagraliśmy na flopie Js8s2 call z setem 22, jeżeli w turnie spadnie A, to spokojnie możemy grać check, bo rywal tego asa może często betować. Ale jeżeli w turnie spadnie np. 9 to on może będąc pasywny grać tam check z całym swoim rangem, bo stwierdzi że z JT czy 9T nie ma value w betowaniu a nie chce dostać x/r. To samo może zrobić ze swoim flushdrawem, ponieważ zazwyczaj on nie barreluje turna z drawami (Np. cbet turn 40% lub mniej). W takiej sytuacji nie powinniśmy checkać do niego np. z TP lub lepiej, ponieważ bardzo często damy mu zrealizować swoje equity przez jego check na pozycji z drawem i damy mu darmowy river. Innymi słowy musimy zadać sobie pytania: czy na tej karcie ja spodziewam się od niego betów for value lub jako blef? Czy jego calling range jest szerszy niż beting range? Czy on sprawdzi mojego x/r? Jak wygląda jego equity?
W niektórych spotach możecie również leadować jako blef. Przykładowo mieliście KQ na flopie JT3 z FD, decydowaliście się grać x/c flop i x/c turn, river to karta uzupełniająca kolor, nie macie go ale jednocześnie nie macie SD value. Gdybyście ocenili że rywal rzadko będzie miał tam flusha (np. niegrałby bet flop i turn z FD) i że potrafi foldować, myśli o naszym range (oczywiście jak ma WTSD 28% i wyżej, to nie ma sensu betować, bo on często będzie na pierwszym levelu, zobaczy u siebie Jx i zrobi po prostu call) to warto wtedy zagrać blef. Gdyby potrafił foldować niektóre układy i czasami betować na turnie Tx, to już blef na river może być opłacalny, bo on musi sobie zadać pytanie co gra tutaj x/c flop, x/c turn i leaduje na riverze i nie jest kolorem. Przydałoby się również, aby między Tobą a tym przeciwnikiem nie było w tej sesji zbyt dużej dynamiki, przez co nie narazicie się na hero calle od przeciwnika. Wszystkie made handy, które są nutsowe, typu 2 pary lub sety byśmy najczęściej raisowali w turnie, więc w jego oczach nasza linia ma tam zawsze flushe. Najlepsza karta dla nas do blefu to oczywiście 7 w kolorze, bo możemy reprezentować i strita i kolor. Jeżeli Wasza linia w oczach rywala ma sens i rywal jest myślącym graczem to blefowanie jako lead jest +EV.