Chciałbym omówić pewną sytuacje, akcja dzieje sie na stołach FR zwykłych
Otwieramy CO albo MP wiadomo trochę luźniej.
22+, A2s+, K9s+, QTs+, JTs, T9s, 98s, 87s, A6o+, KJo+
Mniej wiecej taki range na MP troche mniej itd.
Po naszej lewej mamy kolesia:
1.5k rąk
34vp/27pfr
3bet 12% ;fold to 3bet 50%
4bet 15% ;fold to 4bet 23%
agFreq 52
WtSD 27
W$SD 53
______Flop__Turn
cbet___ 75___36
f2cbet__48___50
Dostajemy 3bet od niego. Wiemy ze robi to luźno.
Jak sie mamy przed nim bronić ? Moze pytanie troche
zbyt rozległe natomiast totalnie nie mam pojęcia jak takich ludzi ugryźć.
Przykład:
Otwieramy AK, dostajemy 3bet od ww. gościa.
1.
Gamy call jak cos trafiamy to prawdopodobnie wygrywamy.
2.
Gramy call nic nie trafiamy i jesli board daje nam zadnych opcji w stylu
SD , FD albo nie jest jakis mega nie trafialny dla jego rangu gramy check/fold i
jeden call jesli wlasnie mamy te FD SD. Jesli na turnie sie nie
polepszymy gramy check/fold
-----------------------------------------------------------------------------------------
No przeciez mamy nutsa na jego 3bet range z late wiec gramy 4bet.
3.
Dostajemy call i jesli trafiamy cos na flopie to prawdopodobnie wygrywamy.
4.
Dostajemy call i nic nie trafiamy. 1beczka dla blefu, nic nie trafiamy.
2beczka dla blefu nic nie trafiamy i check/fold
Jak żyć...
Generalnie problem jest taki sam nie tylko z takimi rekami jak AK
ponieważ wiem ze on to robi luźno nie chce caly czas zrzucac
ale łapie sie na tym ze gram fit or fold
zagram call z PP jest lipa bo ciezko sie nimi gra post
zagram JTs i dostaje jakis gówniany flop tez nic nie moge zrobic.
Gdy taki koles ma na mnie pozycje jestem dla niego drukarnią pieniędzy.
Co mogłbym zrobić zeby koles mnie tak nie niszczył ?: (
POMOCY!!!;p
( oprócz tego zeby zawsze na niego trafiać nutsa bo jak wiemy zdara sie to nie za często )