to jest proste:
- oczywistym zagraniem jest open-raise z kazdej pozycji oraz isolation raise rowniez z kazdej pozycji
- gdy spotykamy sie z 3betem to musimy przemyslec z czym on moze to robic, gdyz jezeli przeciwnik 3betuje TYLKO I WYLACZNIE pary to nasze equity jest niestety ale zle i sami sie vbetujemy
http://www.PokerStrategy.com
Proces zakończony... 9 575 599 ilość przeanalizowanyc rozdań w 5 Sekundy.
Stół:
Dead:
Equity Wygrana Remis Zagubiona Ręka
Gracz 1: 57,465% 57,207% 0,517% 42,276% 22+
Gracz 2: 42,535% 42,276% 0,517% 57,207% AKs, AKo
----------------------------------------
Jednak gdy w jego 3bet range pojawia sie AQ... i dajmy troche bardziej realny range z ktorym ludzie sie stackuja
http://www.PokerStrategy.com
Proces zakończony... 6 860 208 ilość przeanalizowanyc rozdań w 3 Sekundy.
Stół:
Dead:
Equity Wygrana Remis Zagubiona Ręka
Gracz 1: 50,877% 39,368% 23,018% 37,614% TT+, AQs+, AQo+
Gracz 2: 49,123% 37,614% 23,018% 39,368% AKs, AKo
Nasze equity wzroslo drastycznie i juz jestesmy EV $0
Poniewaz ogolnie nie wierze w to zeby ktos sie stackowal z AQ, dlatego najprosciej robie flat call. Wierze w to ze jestem duzo lepszy postflop niz moj przeciwnik, wiec czemu mam klasc cala moja gre tylko na jeden wspolczynnik: sile mojej reki, skoro moge to rozlozyc na wszystkie 3: sila mojej reki + przewaga umiejetnosci + gra pozycyjna.
- Kolejna rzecza jest pytanie: "To 3bet or not to 3bet?". Tutaj rowniez wszystko zalezy od mojego przeciwnika. Sa regsy, ktorzy graja wiekszosc rak jak widza 3beta, calluja OOP AQ czy nawet AJ wierzac w to ze mozemy 3betowac cos gorszego. Oczywiscie, robia duzy blad : ) ale w koncu na tym to polega, wygrywa osoba ktora popelnia najmniej ( lub/i najmniejsze) bledy. Dlatego tez, jezeli widze osobe co ma FT3b (fold to 3bet) mniej niz 70, to jestem pewny ze robi wielki blad grajac zbyt szeroki zakres rak OOP, przez co my zyskujemy value od takich rak jak Ax+, Kx+. Sprawa drastycznie sie zmienia gdy moj przeciwnik folduje zbyt duzo na 3bety (90+), wtedy oczywiscie zmieniam troche moj zasieg, moj top folding range zamienia sie w light 3beta, a takie premium rece jak AK wole zagrac flat call, trafic A lub K i mozliwie zarobic jak najwiecej. Fold gdy nic nie trafimy rowniez nie jest problemem: nie dalismy zbyt duzo do puli, wiec mozemy sie tanio wycofac, poczekac az nadarzy sie lepsza okazja.
- Okej, gramy 3bet, lapiemy 4beta. Musimy szczerze odpowiedziec sobie na pytanie, nie sciemniajac sobie: czy on 4betuje szeroko. Odpowiedz prawie zawsze jest: NIE. Ludzie 4betuja bardzo malo, bardzo tight i przewaznie niestety sa to pary typu JJ+, a w najgorszym przypadku AK. Poprostu nie wierze w to ze jestem z przodu i jezeli jestesmy obaj powyzej 100bb, mam easy fold. Nie mam zamiaru marnowac pieniedzy, dlatego ze "a moze tym razem blefuje" albo "moze ma akurat JJ/QQ i bede mial flipa".
Wniosek jest prosty: Luzujcie zakres preflop 3betow, dostosujcie go do dynamiki stolu, dzieki czemu AK bedzie splacane lepiej, a zarobicie jeszcze wiecej na takich marginalnych rekach jak np. 97s.