, którzy robią z pokera BINGO.
Gram shorto-bigstack, nie boje się podbić 89s, gram zróżnicowanie i jestem nieobliczalny jak bystra woda w klozecie i wyciągam niezłe pieniądze z tego.
Gram na PokerStars na NL25 i jak widzę jak grają ci to się we mnie gotuje.
Podstawowa zasada: 0 myslenia. Chyba "short" nie odwołuje się tutaj tylko do stacka ale również do poziomu inteligencji.
Myśl przewodnia: "a może coś trafie".
Oni się już nawet nie bawią w podbijanie AA. Przecież podbijając AA jest szansa, że ktoś sprawdzi i najczęściej spasuje już na flopie ale jest też szansa, że trafi niższą parę i ją sprawdzi co pozwala nam z tego wyciągnąć jeszcze więcej.
Ale oni niee....bo po co podbijać. Lepiej zgarnąć blindy i być parę centów do przodu. Mało trochę ale i tak jest zajebiście.
Ale nawet nie to mnie tak boli jak te ich cholerne suckouty.
Push A2, A8, A5 itp. ja oczywiście call AK, AQ i to te barany dostają niską parę.
A jak mam np. Wysoką parę QQ, KK to te *** dostaną A na boardzie.
Muszę powiedzieć, że szczerze takich graczy nienawidzę. Pokerstars powinno podnieść ten cholerny minimalny buin.
Niepotrzebnie podzielili limity na te różne wpisowe.
Wszystkie fishe poszły na 20-55BB no i kurde nie ma wyjścia i żeby grać z fishami trzeba też mieć na stoliku tych baranów.
Takie jest moje zdanie
.
