Przejdź do forum
Agresja vs Agresja
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Agresja vs Agresja

20 Posty
7 Użytkownicy
0 Reakcje
1,020 Wyświetlenia
Dejlajt86
Dołączył: 16.07.2009

Witam wszystkich! W pokera gram od kilku miesiecy. Poza posiadowkami z kolegami (czesc z nich gra w pokera dluzej ode mnie), ktorych z reguly ogrywam, gram na party pokerze online. Zaczolem od skromnej wplaty 10$ i grajac wesolego pokera w sng z wpisowym 1$ udalo mi sie szczesliwie wychodzic na zero a nawet na maly +. Pozniej jednak trafilem na poker strategy i czytajac artykuly zrozumialem ze to poprostu fart. Probowalem grac SSS (jednak osobiscie mi to nie odpowiadalo). Zaczolem wiec szybko BSS na najnizszych limitach. Po pewnym czasie jednak przestalem grac zgodnie z tabelka rak startowych gdyz wole grac troche szerszy zakres rak. Gram bardzo agresywnie i nie powiem przynosi to skutki. I tu chce przedstawic najwiekszy moj problem z ktorym nie do konca umiem sobie poradzi czyli RAISE.

Po pewnym bowiem czasie przy stoliku zawsze trafi sie 1, 2 bardziej kumatych graczy i zaczyna sie notoryczne przebijanie moich podbic. Co wtedy? Nie chce blefowac wiec przewaznie odpuszczam chyba ze ewidentnie smierdzi mi to sciema ze strony przeciwnika. Jednak sytuacja gdy trafiam cos ciekawego na flopie nie zdaza sie czasto wiec w efekcie gosciu doi wiekszosc moich podbic swoim przebiciem.
Ewentualnie zaczyna sie jakis slow play i jako ze gram agresywnie koles praktycznie sprawdzajac moje podbicia wyciaga ze mnie rownie duzo.
W efekcie wszystkie zgarniane przeze mnie mniejsze pule po foldach reszty szybko oddaje takim cwaniaczkom.

Obecnie mam 36$ na tym roomie ugrane z tych 10$ poczatkowych i w sumie najwiecej zarabiam na tym ze goscie wchodza w moje podbicia wiedzac ze zawsze praktycznie to robie a ja akurat cos trafie.
Wyjatkiem sa takie przypadki jak wczoraj gdzie gosc przy flopie A K 4 tecza i nic nie znaczacym turnie sprawdza moje podbicia do konca majac J4o i na riverze dochodzi mu to cholerne 4 i moje AK idzie sie je... :P

Sory ze sie tak rozpisalem ale chcialem dobrze przedstawic moj problem. Pozdrawiam i z gory dzieki za wszystkie rady! _ugly:


19 odpowiedzi
hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

Wlasnie niedokladnie przedstawiles problem, wiekszosc posta nie ma zupelnie wartosci merytorycznej. Podaj swoje staty moze na poczatek _pleased:


TCzeslaw
Dołączył: 09.06.2009

Mam podobny problem na pacyfiku i też nie wiem jak sobie z tymi "szczęściarzami" poradzić, szczególnie, że nie chcą moich monsterów sprawdzać :/


Dejlajt86 Autor wątku
Dejlajt86
Dołączył: 16.07.2009

no wlasnie nie moge podac statow z zadnego poker trackera itp poniewaz nie korzystam poki co z takich narzedzi :( narazie chce cos ugrac i zbudowac jakis bankroll i dopiero na wyzsze limity zainwestowac w takie cus _cool:


powinienes sie tylko cieszyc ze sprawdza twoje podbicia z J4, a to ze mu spadnie trips na river nic nie oznacza, za pare dni odda ci 2 razy tyle co ci zabral tym fartownym trafieniem, staraj sie grac z pozycja i najlepiej jak potrafisz, unikaj angazowania sie w duze pule z marginalnym rekoma. i miej duzo cierpliwosci a dobre wyniki napewno przyjda szybciej niz tego oczekujesz, wyciagaj max value z monsterow czy TPTK i pamietaj " najlepsza twoja bronia jest pas" :)


TCzeslaw
Dołączył: 09.06.2009

Na pacyfiku w moim przypadku to gucio daje, prawdę mówiąc, mógłbym monetą rzucać 1k-100k razy i na to samo by wyszło. Na tym serwerze do nawet boje się allinowac AA bo już takie cuda widziałem, że nawet o tym nie pomyślę. Najgorsze jest to, że tam rotacja sprzyja głupocie, nieraz siedziałem przy stole, gdzie dosiadał się gościu z 1$ popełniał masę błędów, alinował się z średnią parą i średnim kikerem na flopie i po chwili wychodził z 10$

A tu czlowiek podbija, żeby przeciwnik miał słabe oddsy, aby jego zagrania były jak najmniej opłacalne i co? i dłuższym okresie nic nie zyskuje, a wręcz stoję w miejscu, pomimo tego, że mnie sprawdza z niczym, ale zawsze coś dobierze.


herekPL
Dołączył: 13.05.2007

Ja też gram agresywnie, ale z głową. Jak widzisz ze koledzy przy stoliku zaczynają cię Reraisować, lub widzisz jakieś chore akcje to po poratu zmień akwarium i dołącz się do innego stołu. A kolesie z J4o i callujacy do końca przy flopie AK4 właśnie sprawiają to, że dzięki nim z kazdą sesją BR rośnie i to właśnie z nimi chcesz grać jak najczęsciej.

Nie płacz po przegranej ręce, próbuj patrzeć na pokera jako na grę która jakiekolwiek efekty przynosi w long runie. Staraj się wyłapywać i eliminować błędy i nie przejmuj się badbeatami - jeśli nie popełniłeś tam błędu to wszystko jest i będzie ok.


mysle ze tem typek za miesiac bedzie golasem :) kilkadziesiat rozdan to nie jest zadna probka, sam widzialem goscia na bwin co usiadl na NL10 , allinowal sie prawie z kazda reka, blefowal non stop. moje KK przegralo z jego 89o moje AK przegralo z jego 26o allin preflop. po chwili mial 13 buyingow, kosil tak caly stolik, i dam sobie reke uciac ze dzisiaj ma juz grube plecy. to sa tzw zawodnicy jednosesyjni :) po co grasz na pacyfiku? ten room jest zalosny, tam nie ma nawet stolikow SH , interfejs zjebany, na twoim miejscu juz dawno bym sie przeniosl na jakas normalna platforme.


Powtórzę słowa pewnego trenera hu: "Zacznij myśleć w kategoriach zasięgu kart, nie w kategoriach emocjonalnych"


Dejlajt86 Autor wątku
Dejlajt86
Dołączył: 16.07.2009

No akurat z gosci grajacych J4 to ja sie bardzo ciesze bo wiem ze w koncu jak juz cos trafie to wycisne z niego wszystko. Bardziej za skure zachodza mi te wszystkie raisy bo z jednej strony pokazuja mi sile i jak nic nie trafilem wiem ze moge spokojnie odpuscic, ale z drugiej wyczuwam ze sami czesto blefuja w ten sposob widzac ze z reguly skladam sie po przebicu. Akurat po bad beatach puszczam ostra wiazanke ale w tilt nie wpadam i dalej gram swoje.


TCzeslaw
Dołączył: 09.06.2009

Napisane przez goDrut
po co grasz na pacyfiku? ten room jest zalosny, tam nie ma nawet stolikow SH , interfejs zjebany, na twoim miejscu juz dawno bym sie przeniosl na jakas normalna platforme.

Bo wybrałem ten room niby miał być cacy a jest... jak jest :/ też bym się przeniósł, ale nie mam kapitału, zresztą jeszcze jestem na etapie szukania pracy. Jak wszystko się ułoży, to na pewno się stamtąd wyniosę.

Powtórzę słowa pewnego trenera hu: "Zacznij myśleć w kategoriach zasięgu kart, nie w kategoriach emocjonalnych"

Miro, spoko, ale jak to wytłumaczysz -> siedzę na BB mając KK, przede mną limpują ludzie ze wszystkich pozycji w sumie było ich 6 to ja daje raise 10BB (nawet więcej niż wynika to z podstaw gry na PS) gość z UTG sprawdza resztafold, myślę sobie pewnie ma AA lub QQ, no w najgorszym wypadku JJ, dobra dochodzi jeszcze jedna opcja AK. Spada flop dwie niskie nieznaczące karty i as (kolor nie ma znaczenia). ja podbija za 2/3 gość sprawdza. To już mi się tu ręce zawężają, przeciwnik może mieć AK, AA, turn sprawdzam, przeciwnik sprawdza, river, sprawdzam, przeciwnik sprawdza i wiesz co trzymał!? A3o i złapał dwie pary na flopie. O zasięgu kary mogę sobie myśleć od NL10 na moim limicie to jest masakra, gość może wejść ze wszystkim i co najgorsze złapie najlepszy układ. Nieważne czy podbijasz on sprawdzi dobierze i cie załatwi po swojemu. Tylko gdzie ta rotacja? Oczywiście nie powiem, że też stacków nie zabieram, zabieram tylko nie rozumiem tego co się dziej gdy dojdę do 40$. To już piąty czy szósty raz dochodzę do 40 i mogę dalej nic zrobić gram poprawnie i oddaje żetony, bo rotacja się odwraca na niekorzyść i potem za jakiś czas spokój znowu zaczyna zyskiwać dochodzę do 40 i w dółłłłł.... Jak dla mnie to nie jest normalne, rozumiem raz się może tak przytrafić ale nie kilka razy z rzędu, dlatego na tej rotacji niz nie zyskuje i nic nie tracę. Po prostu stoję :|


Janosikgdy
Dołączył: 06.05.2007

A dlaczego go na AA stawiałeś? Z AA by pewnie przebijał na pr


As zdecydowanie był w jego zasięgu. Wiem, że ciężko się folduje kowboi. Zrób o nim notatkę.

Pobaw się PokerStovem. Kontroluj emocje. Policz sobie EV zagrań. Wklejaj ręce do oceny. Na początku każdy się denerwuje, zwłaszcza grając nisko. Poker to jest denerwująca gra. Wypisz sobie 10 cech pokerzysty z artykułów.

Gdy już zbudujesz rola będzie spokojniej. Póki co za bardzo martwisz się że spadasz finansowo. To przypadek że mając $40 akurat masz suckouty. Bądź cierpliwy.


herekPL
Dołączył: 13.05.2007

No i bardzo dobrze zagrałeś. Po callu na flopie gram ch/f i nara. też byś płakał jak byś miał AK zamiast KK i flop był by AK3?


TCzeslaw
Dołączył: 09.06.2009

Miro ja gram gdzieś od połowy maja z miesięczną przerwą. Wiem, ze poker jest trudną grą dlatego staram się ją "zrozumieć" a nie uczyć zagrań i wiesz mi jestem pewny swoich umiejętności. Możliwe (bo tego nigdy nie da się wykluczyć), że robię jakieś minimalne błędy, o których nie wiem, ale staram się z dnia na dzień być coraz lepszy, nie gram na pałę, to co robię musi mieć logiczne wytłumaczenie. Mimo wszystko coraz częściej łapie mnie dół, gdyż mam coraz większa wiedzę i doświadczenie, a rezultatów jak nie było widać tak nie widać.

Co do PokerStovem to chyba PS wydał Equilator (czy jakoś tak), którego używam i to chyba to samo. Rączki wstawiam jak ma co. Emocje kontroluje, właściwie najbardziej dają znak po sobie po rozgrywce, chyba, ze mnie wcześniej już łapie to kończę grę bo szkoda zdrowia.

W przypadku bankrolla to wygląda tak mam jeden dobry dzież zbieram 2-3 buyiny, potem przez 3-4 nawet głupiej pary nie mogę trafić. Jak strace tak na oko 2-3 buyiny to znowu przychodzi dzień kiedy zjadam stacki i tak w koło, dlatego ciągle stoję w miejscu, no bo co będę allinował się z parą z innym graczem? A ten przypadek za często mi się pojawia, wniosek: to już mało prawdopodobne, żeby to był przypadek.

Co do wypowiedzi Janosika, ja już widziałem graczy limpujcych wszystko nie ważne czy ma AA czy 38o i weś tu człowieku teraz uważaj jak masz KK nigdy nie wiadomo czy ładujesz się na minę czy jesteś z przodu, a on tylko call.

Herek nie wiem to zależy jaka by była sytuacja na stole ilu graczy, jacy gracze i czy możliwy jest kolor, kto z jakiej pozycji wchodził itp


herekPL
Dołączył: 13.05.2007

Jeśli rezulatatów nie ma a grasz juz pare miesięcy to znaczy, że coś jest źle. Może tego nie widzisz ale na pewno jest coś nie tak. Nagraj może filmik i zapodaj do oceny, wrzucaj ręce do oceny - tylko tak się da wyłapać co nie tak jest.


TCzeslaw
Dołączył: 09.06.2009

O właśnie przed chwilą miałem akcje, 2 osoby przede mną limpują ja mam 77 sprawdzam. Spada flop na flopie 7 dwie karty w kolorze jeden przeciwnik sprawdził drugi postawił zakład za 7BB to ja 3bet. Ten gość co sprawdził wcześniej odpadł a gościu który podbił dał allin miał 7$ ja 2$. Pokazuje kary ma AA o super niezła kasę zebrałem, sobie myślę. I co się okazało "ace on the river" i tyle :|

Herek myślałem o tym, ale mam starego 7 letniego kompa nie wiem czy by się film zmieścił na dysku :) i czym go nagrać niby mam frapsa...


mial 8% szans ze mu dojdzie ten as, a wiec 1 raz na 12 razy bedzie lepszy od ciebie. sadzisz ze zle zagrales? ja wczoraj mialem taki przypadek ze w puli byly 4 buyiny, pierwszy raz gralem o tak wysoka pule , jakes 130$ , na turnie mialem fulla, gosc zlapal tripsa, poszly alliny a na river spadla mu jego karta ktora skompletowala mu wiekszego fulla, mial 6 % szans na turnie ze wygra to rozdanie. wiec widzisz, bad beaty spotykaja nie tylko ciebie, graj A game i badz cierpliwy.


herekPL
Dołączył: 13.05.2007

Bo widzisz tutaj popełniłeś bład dajac call preflop :). Dla mnie to ez raise:D


TCzeslaw
Dołączył: 09.06.2009

goDrut-> Wiem, że zagrałem poprawnie, ale nie wiem jak to wytłumaczyć bo to trochę dziwne. Bardzo często gdy mam seta przytrafia mi się taka sytuacja, że jak nikt nie sprawdzi mojego zagrania to ja wygrywam skromną pulke. Natomiast gdy ktoś sprawdzi mój raise to najczęściej jestem na straconej pozycji, wygrywam raz na 3-4 takie zagrania :/ w turnieju to jest wymarzona sytuacja a tu... no cóż :|

Herek -> ja tak zagrałem bo znam swój limit jak własną kieszeń, przy tym bardzie co miałem mogły się trafić następujące sytuacje:
-Ktoś mógł się alienować z top parą (na flopie leżała dama)
-Ktoś mógł się allinować z niedokończonym kolorem (tych ludzi to podziwiam ja tak nie potrafię)
-Ktoś mógł się allinować z overparą po limpie z flopa (na takich czekam i witam z otwartymi rękoma).
Resztę o setach i tripsach napiszę na swoim blogu jak znajdę czas, lub gdy mnie poker wkurzy (a niewiele brakuje).

Boli mnie to, że tu teoria sklanskyego nie działa, jak bym przegrywał o połowę bad beatów mniej to bym nie narzekał bo bym ciągnął powoli do przodu. Tutaj przegrywam tyle wygrywających rąk, ze jest to dla mnie bardzo dziwne. Jak pisałem wcześniej mam 1-2 dni kiedy nic się przeciwnikom nie trafi na siłę. A potem następuje 4-5 dni, kiedy mogę stawać na głowie, mając 125% pewności, że wygram ale i tak przegrywam :/ Rusher mi kiedyś na treningu pisał, abym rozgrywał tylko monstery ok. na kolor nikt nie chce się wypłacać, na strita tak samo, jedynie pozostaje trójka i dwie pary, ale najbardziej stabilna jest trójka w końcu 80% rąk się nią wygrywa (resztę zabierają silniejsze układy). A rezultat jest taki jaki jest.

We wtorek jak grałem miałem dwie sytuacje jedna, gdy gościu chciał mnie wyblefować na preflopie ja miałem QQ myślał, że chce dziabnąć blindy. Dał allin stack miał mały 30blindów i siedział na BB sprawdziłem, bo ryzyko małe a strata w razie czego nieduża. Miał KTo i zabrałem jago stacka bo spadły karty, które ułożyły małego strita i podzieliśmy się pulą. Podobną sytuację miałem później byłem chyba na CO czy MP3 AJs gościu na BB zagrał podobnie (ale to był inny stół) jak wyżej opisałem, z tym że do flopa doszliśmy normalnie. Na flopie Spada JA8, o super no to podbicie za 2/3 gość daje allin. Liczyłem tylko,że ma seta z 88 bo nic konkretnego mi nie przychodziło do głowy, albo był tak głupi, ze gra z top paką. Sprawdziłem zagrał allna z top karą miał na ręce AKo, jak zwykle byłem pewien zgarnięcia puli do rivera gdzie nie przywitał król, no ale takie są dwie pary mało stabilne.

Nie wiem jak patrze czasami na to co się dzieje to sam nie wieżę, jak bym z tymi ludźmi grał live to chyba bym ich w skarpetkach puścił na tym serwerze to oni poszczają mnie. Mam natomiast dobrą nowinę, poziom absurdu tego co mnie ostatnio spotyka sięga zenitu, a to znak, że znowu karty zechcą współpracować.