Witam wszystkich! W pokera gram od kilku miesiecy. Poza posiadowkami z kolegami (czesc z nich gra w pokera dluzej ode mnie), ktorych z reguly ogrywam, gram na party pokerze online. Zaczolem od skromnej wplaty 10$ i grajac wesolego pokera w sng z wpisowym 1$ udalo mi sie szczesliwie wychodzic na zero a nawet na maly +. Pozniej jednak trafilem na poker strategy i czytajac artykuly zrozumialem ze to poprostu fart. Probowalem grac SSS (jednak osobiscie mi to nie odpowiadalo). Zaczolem wiec szybko BSS na najnizszych limitach. Po pewnym czasie jednak przestalem grac zgodnie z tabelka rak startowych gdyz wole grac troche szerszy zakres rak. Gram bardzo agresywnie i nie powiem przynosi to skutki. I tu chce przedstawic najwiekszy moj problem z ktorym nie do konca umiem sobie poradzi czyli RAISE.
Po pewnym bowiem czasie przy stoliku zawsze trafi sie 1, 2 bardziej kumatych graczy i zaczyna sie notoryczne przebijanie moich podbic. Co wtedy? Nie chce blefowac wiec przewaznie odpuszczam chyba ze ewidentnie smierdzi mi to sciema ze strony przeciwnika. Jednak sytuacja gdy trafiam cos ciekawego na flopie nie zdaza sie czasto wiec w efekcie gosciu doi wiekszosc moich podbic swoim przebiciem.
Ewentualnie zaczyna sie jakis slow play i jako ze gram agresywnie koles praktycznie sprawdzajac moje podbicia wyciaga ze mnie rownie duzo.
W efekcie wszystkie zgarniane przeze mnie mniejsze pule po foldach reszty szybko oddaje takim cwaniaczkom.
Obecnie mam 36$ na tym roomie ugrane z tych 10$ poczatkowych i w sumie najwiecej zarabiam na tym ze goscie wchodza w moje podbicia wiedzac ze zawsze praktycznie to robie a ja akurat cos trafie.
Wyjatkiem sa takie przypadki jak wczoraj gdzie gosc przy flopie A K 4 tecza i nic nie znaczacym turnie sprawdza moje podbicia do konca majac J4o i na riverze dochodzi mu to cholerne 4 i moje AK idzie sie je...
Sory ze sie tak rozpisalem ale chcialem dobrze przedstawic moj problem. Pozdrawiam i z gory dzieki za wszystkie rady! ♠_ugly: