czesc mialem nadzieje ze tutaj nie zaglądnę ale jednak musze, mam bardzo duzy problem z moja gra , grałem dobrze byłem 40$ na plusie w 2 dni , az nagle spotkalem sie z jednym graczem tak zwanym calling station, a raczej dwoma aktualnie wtedy gralem na 2 stolach, goscie oczywiscie staty 80/50/0 , nom i nic pewnie wiekszosc z was powie fishe , bankomaty idioci tylko tak sie sklada ze oddalem im 20 $ , np
flop KT3 rainbow mam AT tam podbilaem przed flopem oczywiscie sprawdza mysle sobie K moze miec ale trafie A to mi sie wyplaci , na turnie A i tam leje sie z nim
a on mi pokazuje AK , potem mam A5s flop 737 trojka w moim kolorze i leza 2 dzwonki wiec mam backodora , 2 mnie sprawdzilo nie stawiam cbeta na turnie Q w moim kolorze na river kolmpletuje kolor tam sie lejemy , a on mi fula pokazuje z Q7o
a na 2 stoliku tez mam takiego gracza trafiam top seta JJ na flopie J93 gosc mnie sprawdza z KQo cbet oczywiscie tez , ze swoim gutshotem turn oczywiscta T, full oczuwiscie sie nie kompletuje i tak trace w 3 rozdania 15$
od tego czasu moja psychika sie załamała , w miedzy czasie przegralem jeszcze pare over par na flopach typu 86J gdzie gosc donkowal do rivera z ta 8 i mu spadl trips itp , nie wiem co zrobic zaczolem sie bac rozgrywac rece, i caly czas widze na flopach typu AT3 rainbow z moim AK ze jestem w plecy bo gosc ma AT albo A3 ,
wiem wiem powinienem myslec, to fishe niech tak graja to sie wypłacą , tak zgadzam sie ale to sa turysci na micro ich wiecej nie spotkam, a moje pieniadze wygrane fartem , oddadza innym regularsa ktorzy maja wiecej szczescia., nie wiem co robic i jak z nimi grac , jutro albo dzis mam nadzeiej nagrac filmik to moze mi ktos pomoze
przepraszam z gory za chaotyczna wypowiedz , moze mnie ktos zrozumie
dziekuje i pozdrawiam