Witam
Mam pewien problem.
Mimo iż jestem na + z gry w pokera to nie mogę się wyzbyć uczucia, że po prostu mam farta, który w końcu się skończy i zacznę przegrywać. Po każdym wygranym flipie męczy mnie uczucie, że znowu los mi sprzyja. Przed każdą kolejną sesją czuję obawę, że tym razem wariancja obróci się na moją niekorzyść.
Czy to normalne ?
Tak wygląda mój wykres z gier sng:

Ile muszę turniejów zagrać, abym mogła ze spokojnym sumieniem stwierdzić, że jestem wygrywającym graczem ?