Przejdź do forum
$$$ to nie motywacj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] $$$ to nie motywacja

10 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
1,103 Wyświetlenia
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

Witam

Pisze ponieważ nie chce mi się ostatnio grać w pokera. Nawet wygrywanie kasy nie pomaga. Gram ostatnio na NL20 i NL30 FR, ale jakoś ciężko mi zasiąść do gry. Jestem wygrywającym graczem i zdaje sobie sprawę, że nawet jeżeli wygram ileś tam pieniędzy to standardowo, przyjdzie czas też ich trochę stracić, a przejście na wyższy limit będzie wymagało ode mnie iluśtam dziesiątek tysięcy rąk czyli ogromnej masy godzin.

No właśnie już jestem w momencie kiedy sesja zakończona na + nie robi na mnie większego wrażenia(poza tymi sobotnimi:)), a sesja na minus nawet jeżeli była spowodowana suckaoutami i coolerami doprowadza mnie do szewskiej pasji.

Jak poradzić sobie z problemem, kiedy na życie niedługo już będę sam zarabiał wystarczejąco, żeby się utrzymać na jakimś tam poziomie, z pokera, nawet konkretnie go olewając(15tyś rąk miesięcznie) mogę spokojnie budować swojego rolla, a perspektywa łącznie 5k zł na miesiąc z pokera i pracy wcale nie powoduje u mnie wypieków na policzkach.

Chodzi mi o to, że poker już w tym momencie(a może po prostu w tym momencie) mnie trochę nudzi, a gracze internetowi to wg. mnie trochę no-lify(sorry jeżeli kogoś uraziłem).


9 odpowiedzi
Mocnym
Dołączył: 24.04.2010

Mam dokładnie ten sam problem jeżeli chodzi o motywację. Nie mam co prawda problemu z sesjami, tygodniami czy miesiącami na minus, ale czekam na wpis Leszka gdzie szukać motywacji? Bo na pewno nie w samych $$.


andrzejL
Dołączył: 10.02.2010

Same $$ są słabą motywacją, dlatego trzeba mieć jakiś cel, np. Nowe auto, wymarzone wakacje w tropikach, zwiedzanie świata. Potem uświadamiasz sobie że każda sesja przybliża Cie do tego celu i motywacja gotowa. Pozdrawiam


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Ja mam natomiast inne podejście, dla mnie dolary to praktycznie play money, dopiero jak przeliczam na złotówki to mają dla mnie jakąś wartość.

Jestem przeciwny stawianiu sprawy typu "za tyle to to kupię", "jak zarobie tyle to wyjadę na wycieczkę" - jest to problem, ponieważ zawsze mogą zdarzyć się sytuację gdzie kończymy sesję na minus i wtedy mamy dół że oddalamy się od założonego celu.

Uważam, że trzeba sobie postawić cel, np. w tym miesiącu na tych stawkach ugram załóżmy 1000 USD, osiągamy cel i dopiero w tym momencie decydujemy na co wydać tą sumę. Dlaczego jest to dobre:
- jeśli nie osiągniemy celu, nie będziemy aż tak bardzo zdołowani nie osiągnięciem celu
- jeśli nie osiągniemy celu, a przybliżymy się do osiągniętego celu np. 800 USD będziemy i tak zadowoleni, ponieważ w pewnym sensie mieliśmy zysk i możemy te 800 usd przeznaczyć na coś innego
- jeśli osiągniemy cel będziemy mega zadowoleni _thumbsup:


psychonauta
Dołączył: 12.07.2008

Jezeli masz takie mniemanie o internetowych graczach to czemu sam nim chcesz zostac?
Ja mysle ze ty tego poprostu nie lubisz a jak czegos sie nie lubi to stara sie tego unikac.
Masz proste rozwiazanie.
Rzuc to w cholere i zyj swoim "true life".


Peterus24
Dołączył: 13.09.2010

Jatzek3 co do no-lify :P to w każdej dziedzinie życia są takie osoby. Są pracoholicy, są ludzie uzależnieni od gier komputerowych itp itd

Jeśli masz tak niesamowity komfort i lubisz swój etat to faktycznie "po co grać". Niektórzy tak jak ja chcą coś mieć z pokera bo z etatu utrzymać się nie idzie :( Ja pracuję na stażu za 890 zł więc naprawdę staram się robić wszystko, żeby tylko mieć godne życie, natomiast jeśli gra w pokera cię nudzi i jest dla ciebie ciężarem to zrezygnuj i znajdź sobie hobby. W każdym bądź razie co wybierzesz to będzie dobra decyzja według mnie


andrzejL
Dołączył: 10.02.2010

Napisane przez Peterus24
Ja mam natomiast inne podejście, dla mnie dolary to praktycznie play money, dopiero jak przeliczam na złotówki to mają dla mnie jakąś wartość.

Jestem przeciwny stawianiu sprawy typu "za tyle to to kupię", "jak zarobie tyle to wyjadę na wycieczkę" - jest to problem, ponieważ zawsze mogą zdarzyć się sytuację gdzie kończymy sesję na minus i wtedy mamy dół że oddalamy się od założonego celu.

Uważam, że trzeba sobie postawić cel, np. w tym miesiącu na tych stawkach ugram załóżmy 1000 USD, osiągamy cel i dopiero w tym momencie decydujemy na co wydać tą sumę. Dlaczego jest to dobre:
- jeśli nie osiągniemy celu, nie będziemy aż tak bardzo zdołowani nie osiągnięciem celu
- jeśli nie osiągniemy celu, a przybliżymy się do osiągniętego celu np. 800 USD będziemy i tak zadowoleni, ponieważ w pewnym sensie mieliśmy zysk i możemy te 800 usd przeznaczyć na coś innego
- jeśli osiągniemy cel będziemy mega zadowoleni _thumbsup:

Wiadomo że każdy ma swoje zdanie. Dla mnie pieniądze są warte tyle ile mogę za nie kupić. Gdybym nie miał na co wydać pieniędzy to nie miałbym żadnej motywacji do ich zdobywania. Dlatego też staram się zawsze mieć jakiś większy cel bo inaczej przepieprzyłbym wszystko co zarobie. Dzięki celowi jestem w stanie dużo zaoszczędzić.
Uważam też że każda sesja, nawet ta na minus przybliża mnie do celu. Każda sesja do dodatkowe volume, więc zakładając że mamy dodatni średni winrate zarabiamy pieniądze także na minusowych sesjach.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Ehhh, niesamowite, że piszesz o tym dzisiaj, po tym jak wczoraj robiłem dokładnie na ten temat 1.5 godzinny trening, gdzie mówiłem o tym dlaczego osoby motywujące się tylko kasą zawsze będą miały słabszą motywacją od osób grających z pasji oraz o różnych poziomach motywacji.

Najlepiej obejrzyj sobie trening który pewnie wyjdzie w kolejną środę. Ale zakładam, że napisałeś po to żeby dostać jak najpełniejszą odpowiedź już dzisiaj więc postaram się napisać jak potrafię najlepiej na temat motywacji. Mam nadzieje ze inni tez skorzystaja.

Oczywiscie zawsze pojawi sie jakis gosc ktory czeka na magiczna piosenke, utwor albo cytat ktory go na zawsze zmotywuje do pracy, ale to nie dziala w taki sposob. Pisze dosc mocno z mojej perspektywy, czyli z perspektywy osoby ktora potrafi pracowac przez pare tygodni po kilkanascie godzin dziennie i nie ma absolutnie zadnych problemow z motywacja. Po prostu jest to temat na jaki moge spojnie pisac bo uczciwie wiem ze mam tutaj odpowiednie kompetencje.

Przede wszystkim nie szukaj odpowiedzialnosci na zewnatrz w magicznej ksiazce, piosence, filmie itp. Zacznij od siebie.

1) Zastanów się czy w ogóle lubisz grać? Jak nie lubisz, to może warto znaleźć coś innego co będzie dawało Ci więcej przyjemności?

2) Zacznij odkrywać co jest Twoją pasją i co lubisz robić w życiu. To nie jest praca na jeden dzień, ale na pewno warto zainwestować w poznanie samego siebie i dowiedzenie się co tak naprawdę lubisz robić. Jak nie wiesz to zacznij poznawać nowe dziedziny wiedzy, nowe osoby, zacznij podrozowac, sprobuj kilku roznych prac i zobacz co Ci pasuje.

3) Zacznij stopniowo zmieniac swoje zycie w taki sposob zeby robic coraz mniej rzeczy ktore musisz a coraz wiecej takich ktore po prostu uwielbiasz robic. Nie mowie ze jest to proste bo nie jest, zorganizowanie mojego zycia w taki spsoob zajelo mi sporo czasu ale jest to jak najbardziej mozliwe.

4) Naucz sie czuc dobrze i cieszyc sie tym co masz. Czucie sie dobrze powinno byc Twoim stanem wyjsciowym. Kiedy czujesz się dobrze sam ze sobą to będziesz robił więcej, miał lepszy humor, więcej czasu, będziesz podejmował lepsze decyzje, będziesz bardziej zadowlony z życia. Jest tez alternatywa czyli czucie sie beznadziejnie i obietnica spoleczna ze jak kupisz sobie nowe dzinsy i koszulke to na pewno bedziesz szczesliwy. Wybor nalezy tutaj do Ciebie.

5) Zadbaj o balans w zyciu. Napisales tylko o pokerze. Sukces jest wtedy kiedy wszystkie dziedziny życia działają: finanse, zwiazki, nastroj, zdrowie, samorealziacja. Zadbaj o harmonię i balans w swoim rozwoju.

6) Zacznij planować, marzyć i mieć swoje cele. Łatwiej będzie Ci się działało jeśli zdajesz sobie sprawę, że to co robisz jest częścią większego planu. To jest rzecz której np u Ciebie nie widze. Jak Twoja gra ma sie do wiekszego planu, co chcesz osiagnac w ciagu 5-10 lat? Masz to gdzies zapisane? Jak chcesz sie motywowac jak nie masz pojecia dokad zmierzasz?

7) Rób rzeczy w zgodzie z samym sobą, jesli grajac w pokera nie realizujesz swojego celu a kogos to zapomnij o motywacji. Bedzie to co najwyzej motywacja warunkowa, np gram bo koledzy tez graja.
Wiekszosc osob robi wiele rzeczy wbrew sobie:
-wybiera studia bo są modne, albo bo tak chcę rodzice
-wybiera zawód, który nie ma nic wspólnego z ich pasją
-wybiera partnera życiowego tylko po to by nie być sam
-spotyka się z osobami, z którymi nie chce bojąc się odrzucenia
-robi większość rzeczy z perspektywy „co ludzie sobie o mnie pomyślą”.
-robi i kupuje rzeczy, które są modne a nie te na które ma naprawdę ochotę.
Nie mowie ze tak jest u Ciebie ale zwroc na to uwage czy realizujesz swoje cele czy kogos innego

8) Motywacja to energia napedzajaca i ukierunkowujaca dzialanie, wynikajaca z powodu robienia czegos. Powiedz mi jaki jest Twój powód że grasz w pokera. Dlaczego grasz? Tego nie ma w Twoim poście. Co poza kasą daje Ci poker?

9) Jesli masz problem ze zrobieniem czegos to albo masz konflikt wewnetrzny albo robisz cos wbrew sobie. Nie ma innej opcji. Po tym co napisałem wcześniej już pewnie rozumiesz ideę grania w zgodzie z samym sobą i wbrew sobie. Teraz pora na konflikt wewnętrzny. Mechanizm konflitku wewnętrznego i jego rozwiązania przedstawiłem w pełni w tym temacie zrobię też o tym cały kolejny trening, bo widze że jest to bardzo powszechny problem. W kontekście motywacji zwykle pojawiają się 2 osobowości. Jedna chce pracować a druga się lenić. Jedna stawia na rozwój i pracę a druga na odpoczynek i krótkoterminowe przyjemne emocje. Technika która opisałem ma za zadanie pogodzic 2 zwasnione strony tak zebys calym soba nieodparcie dazyl do celu. I to jest roznica miedzy piosenka a zrozumieniem jak dzialamy na glebszym poziomie. Piosenka na chwile zagluszy glos osobowosci chcacej odpoczywac a potem znowu wroci to samo. To nie jest zadne rozwiazanie, mnie interesuje dlugoterminowe rozwiazanie konfliktow wewnetrznych tak zeby obie strony byly zadowolone.

10) Bylo o dlaczego teraz czas na po co. Po co grasz? Co Ci to da w przyszlosci?
Jak osiągnięcie tego do czego sie motywujesz wpłynie na twoje życie?
Jaka najlepsza rzecz się zdarzy kiedy dokonasz tej zmiany i osiągniesz ten cel? Jak będziesz się czul?
Wyobraź sobie siebie w przyszłości po tym jak zmieniłeś się i osiągnąłeś swój cel. Naprawdę wyobraź sobie jak cudownie będziesz się czul i ile będzie w tobie inspiracji. Stwórz dokładny i żywy obraz tej sytuacji.

Jednym słowem stwórz sobie "po co". Nie widzę u Ciebie wystarczająco mocnego po co, poza jakas kasa na przezycie.

11) Głowne przeszkody mentalne w motywowaniu sie:
-nie wiem co chcę zrobić
-Strach przed porażką
-Obawa przed tym co pomyślą o nas inni jak nie wyjdzie
-konflikt wewnętrzny
Ciebie to moze nie dotyczyc ale mam nadzieje ze skorzystaja na tym inni. To sa najwieksze bariery ktore pojawiaja sie w kontekscie robienia nowych rzeczy, pokonaj je bo jest to co najmniej tak samo wazne jak motywacja.

To sa główne, choc nie wszystkie elementy ktore skaldaja sie na temat ktory poruszyles czyli motywacje. Nie wszystkie Ciebie dotycza, ale kilka na pewno tak. Do tego dochodzi temat poziomów motywacji, który znajdziesz w moim treningu bo nie widzę możliwości skutecznego przedstawienia go na forum. Mam nadzieje ze skorzystasz a w razie pytan pisz:)

Pozdr


Jatzek3 Autor wątku
Jatzek3
Dołączył: 30.10.2009

Dzięki za odpowiedzi.

U mnie chodzi o to, że zawsze miałem pełne ręce roboty i wyrabiałem dosłownie 200% normy. Dużo zainteresowań hobby, zawsze obowiązki, które sam wybierałem i byłem z nich zadowolony, ponieważ się przy nich realizowałem. Natomiast ostatnio mam dużo mniej do roboty

Właśnie kończę pisać pracę magisterską, co jest związane z powrotem do rodzinnego miasta Gdyni. Studia więc mam praktycznie skończone. Praca na 1/3 etatu, gra w pokera i filmy.

Ogólnie mam trochę mało do roboty, biegać też mi się za bardzo nie chcę ostatnio i wróciłem do palenia papierosów. Generanie trochę kicha.
Niedługo(za kilka dni) wyprowadzę z przejściowego mieszkania u rodziców i wprowadzę się na własne mieszkanie. Także zamierzam rzucić/odstawić papierosy i wrócić do biegania.

Tak wygląda ogólnie moja sytuacja. Traktuję to trochę jako "przejściowy niż motywacyjny".
Wiadomo fajnie byłoby jakąś porządną dziewczynę sobie znaleźć ale zobaczymy jak to będzie, póki co nigdzie mi się nie spieszy.

Cele ostatnio sobie postawiłem
10kzł- nowe meble i komputer
50kzł- samochód
300kzł- mieszkanie
Może to coś zmieni

psychonauta Jezeli masz takie mniemanie o internetowych graczach to czemu sam nim chcesz zostac? Ja mysle ze ty tego poprostu nie lubisz a jak czegos sie nie lubi to stara sie tego unikac. Masz proste rozwiazanie. Rzuc to w cholere i zyj swoim "true life".

Doskonałe rozwiązanie problemu, właśnie dlatego napisałem tego posta żeby dostawać takie komentarze :f_thumbsup: ( mam nadzieję że autor odpowiedzi zrozumie sarkazm).

@Petrus24 Wiesz chodzi o o to że ta kasa z pokera w perpektywie robi się naprawdę bardzo ciekawa i trochę żal rzucać coś co może mi dawać niedługo(za kilka tygodni/miesięcy) 3000zł miesięcznie, klikając po kilka godzin dziennie. Lepsze to niż klikanie na bannery. Grać raczej lubię ale nie daje mi to już takiej satysfakcji jak na początku, kiedy się uczyłem.

@AndrzejL - wiadomo, jednak człowiek i tak myśli o tych straconych pieniądzach. Zwłaszcza kiedy stracił je na chwile przed odejściem od komputera.

@Lechrumski
1- sprawia mi przyjemność, ale już nie tak dużą jak kiedyś
2- mam bardzo dużo zainteresowań ale ostatnio się ukruciły w związku z końcem studiów i zmianą otoczenia
3- u mnie to raczej powrót do dawnego trybu, ponieważ ostatnio się troche rozleniwiłem :ayfkm:
4- ciężka sprawa, wiesz nie ma prostego sposobu na bycie szczęśliwym,
5- rzeczywiście ostatnio z balansem w życiu mam trochę problem co jest związane z końcem studiów, nowym otoczeniem, mieszkaniem, znajomymi.
6- :) cele i marzenia mam na dziesięć lat. Mieć dużo kasy, piękną żonę, fajne auto i kilka dzieci, mieszkanie na przedmieściach i firmę prężnie się rozwijającą, strzelać z łuku, biegać. Może łódkę sobie kupie i popłynę dookoła świata.
7- w życiu kieruje się wyłącznie tym co mi się podoba i wszystko jest efektem moich własnych indywidualnych decyzji, które podejmuje zawsze w zgodzie z samym sobą niezależnie od mody/opinii innych itp.
8-Przez internet chce mieć trochę kasy, na jakieś tam fiubździu, na żywo dla przyjemności


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Twoja motywacja jest wciąż bardzo zależna od zewnętrznych czynników tj komputer, dom, samochód itp. W stosunku do osób grających z pasją, grających bo gra daje im radość jesteś bardzo daleko w polu. Pasja jest wtedy kiedy czynność jest przyjemnością samą w sobie. U Ciebie jest element uzależnienia od czynników zewnętrznych oraz element wyniku. Nie ma czegoś takiego jak dobra bądź zła motywacja, natomiast Twój poziom motywacji jest zdecydowanie niższy od osób grających z pasją.

Podkreślam jeszcze raz, nie ma niczego złego w graniu dla kasy. Wciąż możesz osiągać wielkie wyniki i zarabiać kase o której piszesz. Zresztą mówił o tym kiedyś w jednym z wywiadów Phil Ivey, że jego największą przewagą nad najlepszymi regami w sieci jest że niektorzy z nich grają dla kasy a on ze względu na pasje.

Tu właśnie chodzi o motywację, jeśli grasz dla samego grania - tzn. czynność jest celem samym w sobie to nie będziesz nawet potrzebował motywacji. Motywacji zaczynasz potrzebować dopiero w momencie kiedy robisz coś co nie jest Twoją pasją.

Po Twoim poście wnoszę, że robiłeś wiele różnych rzeczy w życiu. Możliwe, że to o czym piszesz jest po prostu brakiem odpowiedniej organizacji czasu. Masz go teraz za dużo, nie zapełniłeś go odpowiednimi planami i stąd cały problem.