Przejdź do forum
TILT - Moja miłość
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

TILT - Moja miłość

16 Posty
7 Użytkownicy
0 Reakcje
1,367 Wyświetlenia
hazjon
Dołączył: 27.02.2009

Mam taki dziwny problem a może i nie jest taki dziwny?
Gram już dość długo kilkadziesiąt tysięcy na FR i na SH na nl2 i mam stały winrate jakieś 6-8bb na 100.
Ten limit jest dla mnie prosty - i cały czas wygrywam ale do rzeczy.
Jak gram od czasu do czasu dla zabicia czasu - gram jak z nut - stack za stackiem do przodu.
Jeśli chcę się zaś przyłożyć do gry to zaczynają się schodki po paru dniach solidnej gry -
- shooty
- gry w turniejach z dużym w stosunku do stacka wpisowym
- gry w innych odmianach na wyższych poziomach
- gra na debila (jakieś dziwne podbicia all inny ze śmieciami - dzwine linie gry)
- i inne piękne odmiany wspaniałego TILTU.
Już sam nie wiem co mam z tym zrobić - już dawno powinienem być na nl5 czy nl10 a tak mam znów 16$ w rollu, bo zagrałem sobie wesoło na PLO10.
Czy ktoś wie co z tym mogę zrobić???


Odpowiedz
Cytat
15 odpowiedzi

zacznij grać brm i nie tiltuj, pozzdrawiam

Co zrobić żeby rzucić palenie

Skończ k****** palić

życie jest proste


Odpowiedz
Cytat
adasko99
Dołączył: 13.02.2011

raz na jakis czas chyba kazdemu potrzeba jest taka 'gra na wesolo' , tylko napewno niepowinienes tego robic na wyzszych limitach niz grasz na codzien. raczej odwrotnie - porelaksuj sie na nizszych, pogambluj sobie turki za $0.10 :)


Odpowiedz
Cytat
kacper3k
Dołączył: 09.02.2009

Zdarza mi się tak też pogamblować, ale mam do tego wydzielone osobne zasoby, stosownie niżej, tak aby rolla nie uszkodzić. Nie wiem czy to dobra metoda, ale lepsza niż jak wcześniej zdarzało mi się po pół rolla palić w ten sposów :rage:

Aha... i najważniejsze - jak np podoba Ci się gamblowanie na PLO - to się po prostu naucz trochę omaszki. Z czasem może się okazać, że to nawet będzie ev+.


Odpowiedz
Cytat
prine123
Dołączył: 21.01.2011

Niewiem na jakim roomie pogrywasz ale raczej na kazdym mozesz sobie ustawic limity gry, mi to pomoglo.


Odpowiedz
Cytat
hazjon Autor wątku
hazjon
Dołączył: 27.02.2009

Gram na P* :)
Co do Omaszki to też jestem tam EV+ co prawda 4bb na 100 ale zawsze.
Najgorsze iż zaczynam po jakimś czasie jak wspomniałem grać jakimiś dziwnymi liniami ze sporą stratą.
- Pojawia się np. AT a ja robię wesoły 3b bez pozycji na unka - choć wiem iż powinienem grać raczej z innymi rękami bo ten ma wąski zakres podbicia.
- Czy wchodzę AI z AJ przeciw 3b 2%.
Wygląda to tak jakby raz na jakiś czas wyłączał mnie się zdrowy rozsądek a zaczynał gambling. I to co wygrałem oddaję gratis dla fiszy.
Potem przychodzi wku......e na własną głupotę - potem mała przerwa zaczyna się znów solidna gra i znów to samo.
Taka karuzela góra/dół góra/dól.
Co ciekawe nigdy tak nie miałem jak ktoś obserwował moją grę - wtedy zawsze gram swoje ABC czy gram 5 minut czy 10 dni.


Odpowiedz
Cytat
kacper3k
Dołączył: 09.02.2009

Zatrudnij dziewczynę do oglądania Twojej gry i po sprawie :D

Tak poważniej, to to wydaje się być dość trudny problem i będzie mocno przeszkadzać w 'karierze pokerowej'.

Na NL100 też byś tak lajtowo AJ wrzucał na gościa z 3b 2%? A na NL1k? Nie wiem czy bym to w ogóle gamblingiem nazwał czy po prostu głupotą połączoną z jakąś frustracją wynikającą z .... nie wiem czego?

Po kilkudziesięciu tysiącach rozdań na nl2 z winrate 8bb/100 to nie powinieneś już mieć rolla na NL5? Może to, że ciągle siedzisz na dwójkach wku%$ia Ciebie i tak to potem wychodzi.


Odpowiedz
Cytat
hazjon Autor wątku
hazjon
Dołączył: 27.02.2009

Napisane przez kacper3k
Zatrudnij dziewczynę do oglądania Twojej gry i po sprawie :D

Tak poważniej, to to wydaje się być dość trudny problem i będzie mocno przeszkadzać w 'karierze pokerowej'.

Na NL100 też byś tak lajtowo AJ wrzucał na gościa z 3b 2%? A na NL1k? Nie wiem czy bym to w ogóle gamblingiem nazwał czy po prostu głupotą połączoną z jakąś frustracją wynikającą z .... nie wiem czego?

Po kilkudziesięciu tysiącach rozdań na nl2 z winrate 8bb/100 to nie powinieneś już mieć rolla na NL5? Może to, że ciągle siedzisz na dwójkach wku%$ia Ciebie i tak to potem wychodzi.

No może coś w tym jest poziom śmiesznie łatwy - nie stanowi żadnego wyzwania i w związku z tym może staje się szybko nudny i przez to z mojej strony po jakimś czasie bezmyślny.
A fakt iż jest to nl2 i ilość żetonów jakoś nie wprawia mojej ręki w drżenie powoduje iż robię piękne błędy.

Dodatkowo siedzę tak nisko więc nie widzę, żadnych efektów swego grania - ani rake ani żetonów ani nic sobie nie mogę w sklepie kupić bo mam punktów za mało więc granie dla rozrywki idzie mi dobrze bo nie czekam na efekty a granie "solidne", źle bo ich oczekuje a ich nie widzę.

Co do rolla to już powinienem być pod koniec nl5 a nie na dnie nl2 :(


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

W sumie miewam podobne problemy, ale z nim walczę. Chociaż lubiłem sobie wtopić 2-3 dolary w PLO na NL2, to akurat traktuję to jako kontrolowaną formę hazardu. Choć raz przyznam na tilcie, postanowiłem pograć w PLO z nadzieją, że szybko odrobię straty, bo nie wiem czy to kwestia poziomu graczy czy struktury gry, ale stacki latają tam od 50 centów do 5 dolarów. A średnia pula wynosi ok. dolara. Anyway, myślę że w dużej mierze dopada mnie frustracja, że gram dalej na NL2. Ale jak mówiłem, staram się z tym walczyć:

:spade: polecam przerwy jak dopada downswing, jak grałem dalej, na przykład następnego dnia, to bałem się że dalej karty nie będą wchodziły itd, a po kilkudniowej przerwie ma się świeże spojrzenie i sama gra po prostu cieszy. Chociaż nie polecam tego rozwiązania na dłuższą metę, w końcu nie można uciekać od problemów, a jako zawodowiec, w ten sposób zmniejsza się zyski, ale natomiast regularnie należy robić sobie jednodniowe przerwy, żeby spędzić dobrze czas i oczyścić umysł.
:spade: założyłem sobie pokerowy dziennik, gdzie analizuję swoją grę, głównie pod względem mindsetu. pisanie pewnych postanowień i wniosków dużo mocniej trafia do serca, niż wypowiedzenie ich albo samo myślenie, poza tym bardzo lubię pisać, więc dodatkowo jest to dla mnie pewna forma rozrywki.
:spade: Polecam filmy, książki, piosenki, jakąkolwiek formę przekazu, gdzie bohater walczy z przeciwnościami, z podniesioną głową. Nawet jeżeli historia jest fikcyjna, to oglądając można odnieść wrażenie, jakie błahe są badbeaty i swingi. Poza tym dzielna postawa bohatera sprawia, że sami chcemy mocno nad sobą pracować, a nie poddawać się emocjom.
:spade: I na koniec najważniejsze. Trzeba wniknąć w głąb siebie i zastanowić się czym jest gra w pokera. Czy traktujesz ją jedynie jako zabawę z szansą zysku i nie oczekujesz wiele. Wtedy nie powinieneś sobie wytykać głupszych zagrań i zmieniania limitów, ale też nie możesz mieć pretensji, że Twój BR topnieje. Czy traktujesz jako formę samodoskonalenia i szansę na finansową niezależność, lub jako dodatkowe kieszonkowe i starać się robić wszystko, żeby do tego dążyć. Jeżeli to drugie, to wtedy powinieneś zastosować się do trzech poprzednich rad, chociaż piszę z własnej perspektywy, każdy inaczej radzi sobie ze swoimi problemami.


Odpowiedz
Cytat
hazjon Autor wątku
hazjon
Dołączył: 27.02.2009

No widzę iż masz sporo sposobów na walkę z tym problemem, też będę musiał coś sobie opracować na własny użytek na pewno przerwa robi dobrze dla gry ale jeśli myśli się poważnie o grze to nie można rozgrywać 5 dni w miesiącu.
Co do dziennika to niestety nie mam na to czasu ponieważ pracuję i się uczę heh dzień roboczy od 6:30 do 23:00 z małą przerwą. Ale myślę iż będę robił notatki na graczy i na siebie podczas gry - co powinno odsunąć myśli o głupich zagraniach - po prostu nie będę miał czasu na idiotyzm.

I na koniec najważniejsze. Trzeba wniknąć w głąb siebie i zastanowić się czym jest gra w pokera. Czy traktujesz ją jedynie jako zabawę z szansą zysku i nie oczekujesz wiele. Wtedy nie powinieneś sobie wytykać głupszych zagrań i zmieniania limitów, ale też nie możesz mieć pretensji, że Twój BR topnieje. Czy traktujesz jako formę samodoskonalenia i szansę na finansową niezależność, lub jako dodatkowe kieszonkowe i starać się robić wszystko, żeby do tego dążyć. Jeżeli to drugie, to wtedy powinieneś zastosować się do trzech poprzednich rad, chociaż piszę z własnej perspektywy, każdy inaczej radzi sobie ze swoimi problemami.

No właśnie tu jest pewnie sedno tej sprawy - cały czas porównuję Poker do mojej pracy - monotonnej i poniżej moich kwalifikacji - pensji na warunki Polskie małej nie mam ale to żadna sztuka ponieważ żyję w Niemczech.
W porównaniu praca-poker - praca wypada bardzo mizernie - zastanawiając się ile czasu poświęcam na to czego nie lubię a ile czasu mógłbym poświęcić na coś wartościowszego trochę mnie szlag trafia.
Może i dlatego mam takiego życiowego tilta.
Będę musiał trochę więcej rzeczy przemeblować a nie tylko grę w Pokera


Odpowiedz
Cytat
maciekdbr
Dołączył: 02.12.2010

Ja jedyne co mam tak naprawdę na plus regularnie to rakeback...??? i nie mogę znaleźć jakoś własnej receptury (OMAHA) bo grając non stop identycznie mam 4 dni na niewielki plus potem 4 dni na minus. i już wiele opcji ćwiczyłem - nawet jak zrobię przerwę po kilku dniach na plus jak już widzę że coś się zmienia to i tak po powrocie muszę swoje wtopić...

A w ogóle to ostatnio coraz częściej widzę (niegdyś) regów z PLO200 na PLO25 jak topią rolla coś chyba nie jest tak.... może właściciele softów maksymalizują zyski...:) Kiedyś- 2004-6 było inaczej zupełnie - nie topiło się AAXXds po 5 razy z rzędu...

I też prowadziłem dziennki itp... tabelki te sprawy ale jak kiedyś spadłem z PLO100 tak nie mogę wrócić przez lata....

POZDRAWIAM


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

Dziennik to chwila. Zależy jak się podchodzi. Ja piszę chwilę co mam w głowie i odstawiam. Ale zależy co kto woli, można też pisać pracę doktorską na temat swojej gry ;p Pomysł dobry, ale pracochłonny. Ale zawsze w ciągu dnia gdzieś marnuje się chociaż 10 minut, które można zamienić na produktywne wpisy w dzienniku.

btw, niby dziennik powinien być uzupełniany co dziennie, ale ja pisze nieregularnie, a pamiętnikiem bym tego nie nazwał ;D


Odpowiedz
Cytat
hazjon Autor wątku
hazjon
Dołączył: 27.02.2009

Napisane przez maciekdbr
Ja jedyne co mam tak naprawdę na plus regularnie to rakeback...??? i nie mogę znaleźć jakoś własnej receptury (OMAHA) bo grając non stop identycznie mam 4 dni na niewielki plus potem 4 dni na minus. i już wiele opcji ćwiczyłem - nawet jak zrobię przerwę po kilku dniach na plus jak już widzę że coś się zmienia to i tak po powrocie muszę swoje wtopić...

A w ogóle to ostatnio coraz częściej widzę (niegdyś) regów z PLO200 na PLO25 jak topią rolla coś chyba nie jest tak.... może właściciele softów maksymalizują zyski...:) Kiedyś- 2004-6 było inaczej zupełnie - nie topiło się AAXXds po 5 razy z rzędu...

I też prowadziłem dziennki itp... tabelki te sprawy ale jak kiedyś spadłem z PLO100 tak nie mogę wrócić przez lata....

POZDRAWIAM

Nie wiem jak to jest jak piszesz ale na pewno nie jest to miłe nie mieć postępów lub mieć ciągły zastój to tak jak z moją robotą idziesz do niej ale wiesz iż nic Cię na plus nie zaskoczy - taka mozolna szarpanina z codziennością.
Próbowałeś może coachingu u kogoś? Albo sweet session?


Odpowiedz
Cytat
hazjon Autor wątku
hazjon
Dołączył: 27.02.2009

Napisane przez Pomarancza
Dziennik to chwila. Zależy jak się podchodzi. Ja piszę chwilę co mam w głowie i odstawiam. Ale zależy co kto woli, można też pisać pracę doktorską na temat swojej gry ;p Pomysł dobry, ale pracochłonny. Ale zawsze w ciągu dnia gdzieś marnuje się chociaż 10 minut, które można zamienić na produktywne wpisy w dzienniku.

btw, niby dziennik powinien być uzupełniany co dziennie, ale ja pisze nieregularnie, a pamiętnikiem bym tego nie nazwał ;D

Właśnie próbuję sobie w notatkach na swój temat wytykać sobie błędy i patrzeć sobie tam od czasu do czasu, na pisanie może bym 10 minut znalazł ale na czytanie już gorzej :(
Niedługo kończę szkołę to trochę poszerzą się moje możliwości. Bynajmniej sposób nie jest głupi - jak piszę to więcej mi w głowie zostaje - ale staram się poza sesjami nie myśleć o pokerze a czasem jest to trudne.


Odpowiedz
Cytat
Pomarancza
Dołączył: 01.09.2011

Prawdę mówiąc nawet nie trzeba czytać. Wierz mi, napisanie na kartce pewnych rzeczy wystarczy, nie ważne kto to będzie czytał, ale słowo pisane ma swoją siłę, czytać warto wtedy kiedy masz postanowienia, których nie masz sił utrzymywać. Wtedy warto sobie przypomnieć co własnoręcznie się napisało, a to sprawia, że trochę trudniej się poddać.


Odpowiedz
Cytat
hazjon Autor wątku
hazjon
Dołączył: 27.02.2009

Myślę iż jest to dobry pomysł i pewnie coś takiego zrobię ale dopiero na trochę wyższych limitach jak tam dojdę - pomoże mi to w miksowaniu stylu gry - by zastanowić się pary razy nad daną sytuacją - a z głowy nie ucieknie to co zapisane zostało.
Na razie jednak muszę mieć coś takiego w trakcie gry - coś co zaprząta moją uwagę na pokerze na tyle by nie robić głupich posunięć.
Na razie notatki-live spełniają swoje zadanie ale jest jeszcze zbyt krótki czas by stwierdzić iż to będzie moje remedium.
Potem w trakcie rozwoju będę musiał się wziąć za szerszą analizę gry - a do tego notatki są niezbędne - a te najlepiej wykonać podczas session review a nie w grze live.


Odpowiedz
Cytat