Nie wiem czy to pasuje do działu mindset ale niech będzie tutaj
Pacific, $0.05/$0.10 No Limit Hold'em Cash, 7 Players
Poker Tools by CardRunners - Hand Details
CO: $10.64 (106.4 bb) 55/5
Hero (BTN): $11.15 (111.5 bb)
SB: $10 (100 bb)
BB: $12.58 (125.8 bb)
MP1: $10 (100 bb)
MP2: $13.70 (137 bb)
MP3: $4.58 (45.8 bb)
Preflop: Hero is BTN with J
J![]()
3 folds, CO calls $0.10, Hero raises to $0.30, 2 folds, CO calls $0.20
Flop: ($0.75) J
7
9
(2 players)
CO checks, Hero bets $0.37, CO calls $0.37
Turn: ($1.49) T
(2 players)
CO checks, Hero bets $1.11, CO calls $1.11
River: ($3.71) 8
(2 players)
CO checks, Hero bets $2.78, CO raises to $7.10, Hero raises to $9.37, CO calls $1.76
Mieliście kiedyś podobną sytuacje gdy trafiacie seta i zupełnie ignorujecie że na na flopie są dwa kiery i walet jest tym kierem na turnie pojawia się trzeci kier i zupełnie to ignorujecie traktując 3 kiera jak drugiego
Czyli krótko mówiąc ignorujecie kolor karty która ulepsza wam rękę? Na turnie rozmyślałem nad moim setem i nad tym że przeciwnik może mieć striata zupełnie ignorując kolor, na riverze tylko brałem pod uwagę że może mieć wyższego strita. Kiedy on pokazał k8s to przez kilka sekund zastanawiałem wtf aż musiałem powtórkę zobaczyć by zobaczyć kolor
Mieliście podobne sytuacje ?
Na takie coś w pokerze jest jakaś psychologiczna interpretacja