Witam...mam straszne problemy z mindsetem więc postanowiłem tu napisać
Chodzio to że mam syndrom Helmutha który sprowadza sie do obrazania kolesi na czacie po przegranych. Nie chodzi tylko o przegraną...To może być nawet 40c. To w zasadzie może być nawet partia w której nie biorę udziału
Po prostu nie potrafię zaakceptować tego że nie wygrywam, albo że donki po idiotycznej grze wygrywają... Sam nawet nie wiem jak do dokładnie opisać...Wynik jest taki, że nie dość że sam gram jak donk...to dodatkowo wyrzucam kasę w zupełnie idiotyczny sposób. Jeśli koleś zagra idiotyczną/złą moim zdaniem linię to jestem w stanie go opłacić chociaż jestem przekonany że jestem w plecy...i potem zaczynam jazde na czacie. Generalnie to gadka jest taka sama, a więc że koleś jest idiotą...Generalnie sam jestem słaby i to cały ten problem jeszcze pogłębia...jakieś rady? Napisałem do ps żeby mi czat zablokowali...ale nie wiem czy to nie jest tylko pudrowanie problemu który i tak pozostanie