Witam .
Swego czasu bylem smiesznym regiem grywajacym codziennie po 6 h . Przed kazda sesja w ktorej porbowalem miezyc sie z wyzszym limitem spotykalem sie z sciskajacym w zoladku objawem stresu ktory prawie calkowicie mnie paralizowal , stres szybko mijal juz po kilku rozdaniach lecz chodzi mi glownie o to ze poker nie powinien sprawiac mi stresu .Chcialem zapytac sie bardziej doswiadczonych graczy czy tez tak maja , ewentualnie jak sobie z tym radza .
pozdrawiam
grzeluch