mam taki problem, i z tego co gadam z ludzmi to wiele osob tak ma
gram, jestem jakies 2-3bi do przodu bo zalozmy ze gram dobrze i zalacza mi sie nieswiadomie 'durrrrrr' mode, zaczynam blefowac fishow, shovowac JJ-QQ pre (bo przeciez to donki), sprawdzac floaty w pot na riverze z A high itd itd
myk wyglada tak, ze przez powiedzmy 500 handow robie te 2-3BI in plus, a potem przez 50 trace caly zarobek i najczesciej jeszcze ide na minus
jak latwo sie domyslic moje swingi sa gigantyczne a moj winrate zdecydowanie nizszy niz moje umiejetnosci, ktore staram sie podnosic (ksiazki, filmy, artykuly, handy itd)
jak z tym walczyc ? dopoki nie wdupie 1-2BI w glupich spotach to nawet nie zauwazam, ze spazzuje, a potem mysle - [Treść edytowana], znowu wdupilem w durny sposob zarobek, okej, spazzuje, teraz gram tajt i odrabiam - ehe i spazzuje dalej
myslalem, czy nie ograniczyc czasu trwania sesji albo nie zrobic jakiegos 'take profit' na 2-3BI, bo scenariusz jest zawsze taki sam, zaczynam gre, gram dobrze, wygrywam, zaczynam kombinowac, spazzuje, przegrywam
//mimo wszystko proszę nie przeklinać - dohpaZ