Przejdź do forum
Problem ze samym so...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Problem ze samym sobą.

14 Posty
10 Użytkownicy
0 Reakcje
1,268 Wyświetlenia
Nek00
Dołączył: 09.12.2010

Mam problem...

Zacznę od tego, że w pokera gram od 2 lat głównie FL SH (Ostatnio dużo FR). Mój problem polega na tym, że strasznie negatywnie przeżywam sesje w których jestem na minusie. Podam przykład:
Ostatnio w ciągu 2 tygodni grania na limicie 0.25/0.50$ FL FR zrobiłem 400BB co bylo dla mnie ogromnym sukcesem. Praktycznie nie zakończyłem żadnej sesji na minusie, grałem swoje A-game caly czas, czułem ogromny edge nad przeciwnikami, wszystko szło poprostu rewelecyjnie. Do czasu...
Postanowiłem przejść na wyższy limit 0.50/1$ z równowartością dokładnie 400BB (tyle sobie wcześniej ustaliłem) i sie zaczeło... Moja gra stała się niewystarczająca na ten limit pomimo tego, że grałem dokładnie tak samo jak na poprzednim limicie. Przegrywałem wszystko jak leci, czułem się zdominowany przez wszystkich graczy, miałem wrażenie, że każdy tylko czeka aż wejdę w rozdanie tylko po to żeby mi sprzedać suck-outa. Efekt był taki, że w ciągu 2 dni poprostu ODDAŁEM im wszystko co zarobiłem w przeciągu 2 tygodni. Wiem, że swingi w FL są duże i takie rzeczy sie zdarzają. Wiem też,że powinienem zejść na niższy limit i spokojnie odrobić straty, ale problem polega na tym, ze sam nie wiem czy tego chcę...
Skutkiem tego swingu jest rozwalona myszka, uszkodzona klawiatura i ogólnie cały pokój wygląda jak po przejściu huraganu, do tego czuje sie po prostu beznadziejnie. I tu nasuwa sie moje pytanie: Czy jest jakakolwiek szansa, żeby pozbyć się takich reakcji ? (wybuchowość i niecierpliwość to głowne cechy mojego charakteru) Bo jeżeli kiedykolwiek miałbym przez to przechodzić ponownie to zdecydowanie wole rzucic gre w pokera.
Pewnie wielu z Was napisze teraz coś w stylu: "Nie martw się. Ja też przezywam swingi w podobny sposób" Dlatego odpowiadam z góry, że to z pewnością nie jest to samo :f_grin:. Dodam jeszcze, że to nie zdarzylo sie po raz pierwszy. Leszku proszę o rady :D

Pozdrawiam


13 odpowiedzi

jak mozna rzucac myszka i klawiatura ?( imo czas sie leczyc


damianpat
Dołączył: 20.12.2007

nie lepiej odpuść sobie


Nek00 Autor wątku
Nek00
Dołączył: 09.12.2010

Napisane przez Miqlas
jak mozna rzucac myszka i klawiatura ?( imo czas sie leczyc

Po czym wnioskujesz, że nimi rzucałem ?


Napisane przez Nek00
Mam problem...

Zacznę od tego, że w pokera gram od 2 lat głównie FL SH (Ostatnio dużo FR). Mój problem polega na tym, że strasznie negatywnie przeżywam sesje w których jestem na minusie. Podam przykład:
Ostatnio w ciągu 2 tygodni grania na limicie 0.25/0.50$ FL FR zrobiłem 400BB co bylo dla mnie ogromnym sukcesem. Praktycznie nie zakończyłem żadnej sesji na minusie, grałem swoje A-game caly czas, czułem ogromny edge nad przeciwnikami, wszystko szło poprostu rewelecyjnie. Do czasu...
Postanowiłem przejść na wyższy limit 0.50/1$ z równowartością dokładnie 400BB (tyle sobie wcześniej ustaliłem) i sie zaczeło... Moja gra stała się niewystarczająca na ten limit pomimo tego, że grałem dokładnie tak samo jak na poprzednim limicie. Przegrywałem wszystko jak leci, czułem się zdominowany przez wszystkich graczy, miałem wrażenie, że każdy tylko czeka aż wejdę w rozdanie tylko po to żeby mi sprzedać suck-outa. Efekt był taki, że w ciągu 2 dni poprostu ODDAŁEM im wszystko co zarobiłem w przeciągu 2 tygodni. Wiem, że swingi w FL są duże i takie rzeczy sie zdarzają. Wiem też,że powinienem zejść na niższy limit i spokojnie odrobić straty, ale problem polega na tym, ze sam nie wiem czy tego chcę...
Skutkiem tego swingu jest rozwalona myszka, uszkodzona klawiatura i ogólnie cały pokój wygląda jak po przejściu huraganu, do tego czuje sie po prostu beznadziejnie. I tu nasuwa sie moje pytanie: Czy jest jakakolwiek szansa, żeby pozbyć się takich reakcji ? (wybuchowość i niecierpliwość to głowne cechy mojego charakteru) Bo jeżeli kiedykolwiek miałbym przez to przechodzić ponownie to zdecydowanie wole rzucic gre w pokera.
Pewnie wielu z Was napisze teraz coś w stylu: "Nie martw się. Ja też przezywam swingi w podobny sposób" Dlatego odpowiadam z góry, że to z pewnością nie jest to samo :f_grin:. Dodam jeszcze, że to nie zdarzylo sie po raz pierwszy. Leszku proszę o rady :D

Pozdrawiam


Nek00 Autor wątku
Nek00
Dołączył: 09.12.2010

Miqlas

Nie będe tłumaczył w jaki sposób je zniszczyłem bo nie o to tu chodzi :ayfkm:
Jeśli nie masz żadnej sensownej odpowiedzi to po prostu nie pisz. Posty możesz nabijać sobie w Day/Night Cafe...


Napisane przez Nek00
Miqlas

Nie będe tłumaczył w jaki sposób je zniszczyłem bo nie o to tu chodzi :ayfkm:
Jeśli nie masz żadnej sensownej odpowiedzi to po prostu nie pisz. Posty możesz nabijać sobie w Day/Night Cafe...

spoko, brachu, musisz miec niezla psyche skoro na taka, rzec by mozna, blahostke reagujesz tak emocjonalnie niszczac wszystko co wejdzie Ci pod reke.


explo26
Dołączył: 19.08.2010

przede wszystkim przerwa kilka dni od pokera , i nauka edukacja ogladanie filmikow czytanie roznych informacji na temat pokera i swingow i przeanalizowanie swojej gry w HM lub PT3 jak masz, wyciagnac wnioski z porazek ,mi tez sie zdarzyl dowswing 3dni 25buy-in do tylu a GRAM NL100 ,na wszystko przegrywalem AA KK i mi przerwa pomogla juz odrabiam straty powoli , nie gram tak jak w czasie swingu wyciaglem wnioski z tej porazki i zmienilem tok myslenia, a co do myszki i klawiatury to chyba za duzy limit dla ciebie ,ze sie tak przejmujesz przegrana kup sobie leki uspokajajace i bedzie ok:)


autic
Dołączył: 13.06.2009

Napisane przez Nek00
Mam problem...

Zacznę od tego, że w pokera gram od 2 lat głównie FL SH (Ostatnio dużo FR). Mój problem polega na tym, że strasznie negatywnie przeżywam sesje w których jestem na minusie. Podam przykład:
Ostatnio w ciągu 2 tygodni grania na limicie 0.25/0.50$ FL FR zrobiłem 400BB co bylo dla mnie ogromnym sukcesem. Praktycznie nie zakończyłem żadnej sesji na minusie, grałem swoje A-game caly czas, czułem ogromny edge nad przeciwnikami, wszystko szło poprostu rewelecyjnie. Do czasu...
Postanowiłem przejść na wyższy limit 0.50/1$ z równowartością dokładnie 400BB (tyle sobie wcześniej ustaliłem) i sie zaczeło... Moja gra stała się niewystarczająca na ten limit pomimo tego, że grałem dokładnie tak samo jak na poprzednim limicie. Przegrywałem wszystko jak leci, czułem się zdominowany przez wszystkich graczy, miałem wrażenie, że każdy tylko czeka aż wejdę w rozdanie tylko po to żeby mi sprzedać suck-outa. Efekt był taki, że w ciągu 2 dni poprostu ODDAŁEM im wszystko co zarobiłem w przeciągu 2 tygodni. Wiem, że swingi w FL są duże i takie rzeczy sie zdarzają. Wiem też,że powinienem zejść na niższy limit i spokojnie odrobić straty, ale problem polega na tym, ze sam nie wiem czy tego chcę...
Skutkiem tego swingu jest rozwalona myszka, uszkodzona klawiatura i ogólnie cały pokój wygląda jak po przejściu huraganu, do tego czuje sie po prostu beznadziejnie. I tu nasuwa sie moje pytanie: Czy jest jakakolwiek szansa, żeby pozbyć się takich reakcji ? (wybuchowość i niecierpliwość to głowne cechy mojego charakteru) Bo jeżeli kiedykolwiek miałbym przez to przechodzić ponownie to zdecydowanie wole rzucic gre w pokera.
Pewnie wielu z Was napisze teraz coś w stylu: "Nie martw się. Ja też przezywam swingi w podobny sposób" Dlatego odpowiadam z góry, że to z pewnością nie jest to samo :f_grin:. Dodam jeszcze, że to nie zdarzylo sie po raz pierwszy. Leszku proszę o rady :D

Pozdrawiam

ja zawsze myślałem, że swingi na FL są małe, btw. poczekaj trochę zaraz wpadnie osoba X i napisze Ci wyczerpującą wypowiedź na temat tego co masz robić i przeanalizuje twoja sytuację ;p także czuwaj!


mistrzwsadow
Dołączył: 29.03.2010

mój kumpel jogurtem szybę wybił ;) to jest klasyka.

A tak serio - ja agresora łapałem, jak ktoś "patrzył" na grę. Wtedy miałem coś a'la popisówka. Do czasu aż popisowo nie zniszczyłem laptopa ;) zamarkowałem uderzenie i... okazało się, że nie zamarkowałem. Na szczęście tylko dysk siadł, ale od tej pory robię pompki :P

Wyżyj się człowieku to nie będzie Ci się chciało walić :D to najlepszy sposób na początek na panowanie nad sobą... żadne analizy tu nie są potrzebne. Po prostu naucz się swojego ciała :P wbrew pozorom trudne jak cholera :P ale da się.


Sting1983
Dołączył: 05.11.2007

Po prostu trzeba pracować nad psychiką. Ja to robię od dłuższego czasu mimo, że nie gram już w pokera. Sposobów jest mnóstwo: od odpowiednich ćwiczeń po regularne wizyty u psychologa.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Moja gra stała się niewystarczająca na ten limit pomimo tego, że grałem dokładnie tak samo jak na poprzednim limicie.

Nie znam specyfiki fixa, ale jesli chodzi o inne odmiany to poszczegolne limity czesto dosc mocno roznia sie od siebie wiec to co sie sprawdza na FL50 moze juz slabiej dzialac na FL100, wiec zwroc na to uwage moze po prostu nie dostosowales sie do specyfiki limitu?

Przegrywałem wszystko jak leci

Naprawde? Nie wygrales ani jednego rozdania? Znajdz przyklady rozdan ktore wygrales po to zeby pozbyc sie przekonania ze wszystko przegrywales jak leci boo no moze blokowac pozniejszy powrot na limit. Znajdz wszystkie fajne rozdania i znajdz 10 rzeczy ktorych nauczyles sie na nowym limicie. Potraktuj to jako zaplata za nauke. Placisz jak chcesz wynajac coacha bo Cie czegos uczy. Ten swing tez powinien Cie czegos nauczyc.

czułem się zdominowany przez wszystkich graczy, miałem wrażenie, że każdy tylko czeka aż wejdę w rozdanie tylko po to żeby mi sprzedać suck-outa.

Czy jestes absolutnie i w 100% przekonany ze to byla prawda? Ze kazdy czekal tylko na rozdanie z Toba? Rozumiem ze w kazdym rozdaniu w ktorym byles w puli bylo 6 graczy, bo w koncu kazdy chcial Cie ograc.

Efekt był taki, że w ciągu 2 dni poprostu ODDAŁEM im wszystko co zarobiłem w przeciągu 2 tygodni.

Powiekszyles slowo ODDALEM, a ja nie wierze w przypadki. Czyzby bol spowodowany byl “oddaniem”. Dlatego wyciagnij wnioski, jesli oddales to bedzie bolalo pod warunkiem ze wierzysz w to ze oddawanie pieniedzy jest zle. Jan p mysle inaczej bo ostatnio oddalem troche Owsiakowi i wcale nie uwazam zeby to bylo zle.

Zrob liste rzeczy ktorych sie nauczyles i ktore sprawia ze bedziesz lepszym i madrzejszym graczem w przyszlosci, wtedy przejdziesz z poziomu oddalem na “NAUCZYLEM SIE” co bedzie na pewno o wiele bardziej prawdziwe.

zejść na niższy limit i spokojnie odrobić straty, ale problem polega na tym, ze sam nie wiem czy tego chcę...

Slowo ale zaklada konflikt wewnetrzny. 2 osobowosci ktore chca osiagnac rozne rzeczy, a ktore sa wzajemnie sprzeczne i wykluczajace sie => w tym wypadku zejscie an limit nizej i pozostanie na tym limciie na ktorym jestes (byles). Zapisz na kartce wszystkie powody dla ktorych powinienes zejsc nizej i wszystkie powody dla ktorych powinienes zostac na FL100, Na pewno zwrocisz uwage ze jedna z list bedzie zawierala w sobie dosc duzo powodow plynacych prosto z ego a niekoniecznie prawdziwych. To jest tak jak w przypadku kobiet. Spotykasz sie z czterema po jedna daje Ci rewelacyjny sex, druga podziw i czujesz sie prawdziwy facet, a trzecia jest mega atrakcyjna i luboisz sie nie chwalic przed kolegami zeby pomopowac swoje ego.i w koncu czwarta ktora kochasz. I w pewnym momencie kiedy zdjaesz sobie sprawe z tego ze powody dla ktorych byles z pierwszymi trzema pochodza z ego i kiedy to rozumiesz to nie sa Ci juz potrzebne. I zgadnij skad to wiem?

Skutkiem tego swingu jest rozwalona myszka, uszkodzona klawiatura i ogólnie cały pokój wygląda jak po przejściu huraganu,

Czy aby na pewno? To wina swingu? To gdzie jest ten swing? Pokaz mi go i przestan zrzucac odpowiedzialnosc za to co robisz na czynniki zewnetrzne. Wiesz kto tu jest odpowiedzialny?

do tego czuje sie po prostu beznadziejnie.

Z powodu swingu czy Twojej reakcji na swing? Gdzie jest odpowiedzialnosc?

I tu nasuwa sie moje pytanie: Czy jest jakakolwiek szansa, żeby pozbyć się takich reakcji ?

Tak:)

(wybuchowość i niecierpliwość to głowne cechy mojego charakteru)

Czy jestes absolutnie i w 100% przekonany ze to prawda bez najmniejszego nawet cienia watpliwosci?
Takie przekonanie ma okreslone konsekwencje dla Ciebie.

Bo jeżeli kiedykolwiek miałbym przez to przechodzić ponownie to zdecydowanie wole rzucic gre w pokera.

Bo ego ucierpialo bardzo mocno, a wiec obraz samego siebie mocno ucierpial w wyniku swingu co od razu weszlo Ci na poczucie wlasnej wartosci. Proponuje nastepnym razem nie uzalezniac swojej samooceny od wynikow bo to jest tykajaca bomba. Jak tylko pojawi sie swing to wbuchnie tak jak w tym poscie.

Pewnie wielu z Was napisze teraz coś w stylu: "Nie martw się. Ja też przezywam swingi w podobny sposób"

Powiem Ci stary niezly jasnowidz z Ciebie, tylko szklanej kuli brakuje. Najpierw przewidziales ze kazdy gracz czeka na Ciebie zeby sprzedac Ci suckouta (jakby mozna to bylo zaplanowac), a teraz kazdy mial cos napisac ale czytalem to co napisali inni forumowicze i jednak nikt tak nie napisal. To sie nazywa oczekiwania. Budujesz zdecydowanie za duzo oczekiwan w stosunku do rzeczywistosci. Napisz mi prosze czy kiedykolwiek zaplanowales cos i wszystko stalo sie idealnie co do joty po Twojej mysli? Jesli nie to moze warto zauwazyc ze jednak oczekiwania sie nie sprawdzaja a sprawdza sie rzeczywistosc i rzeczywistosc sama wybierze co nastapi. :)

Dlatego odpowiadam z góry, że to z pewnością nie jest to samo .

Dodatkowo ego (osobowosc) pompuje sie przekonaniem “moj problem jest wyjatkowy”

Dodam jeszcze, że to nie zdarzylo sie po raz pierwszy.

Oczywiscie ze nie po raz pierwszy i nie chodzi tylko o pokera...

Mysle ze dostales bardzo mocno spersonalizowane rady a co z nimi zrobisz bedzie juz zalezalo od Ciebie, daj znac jak poszlo:)

Pozdr


TimotheeS
Dołączył: 26.09.2009

Napisane przez Miqlas

Napisane przez Nek00
Miqlas

Nie będe tłumaczył w jaki sposób je zniszczyłem bo nie o to tu chodzi :ayfkm:
Jeśli nie masz żadnej sensownej odpowiedzi to po prostu nie pisz. Posty możesz nabijać sobie w Day/Night Cafe...

spoko, brachu, musisz miec niezla psyche skoro na taka, rzec by mozna, blahostke reagujesz tak emocjonalnie niszczac wszystko co wejdzie Ci pod reke.

Siema Miqlas.
Fajnie, że doceniasz 'psyche' innych, ale nie sądzisz, że takie osobiste wycieczki niczemu nie służą? ;)
Skupmy się na czymś bardziej konstruktywnym, niż tylko na bezcelowym krytykowaniu, które to krytykowanie i tak do niczego nie prowadzi :)
A jak by nie było - jest to dział 'mindset' w którym wszyscy możemy poruszać tematy związane z pracowaniem nad swoją psychiką, więc tego typu krytyka jest tym bardziej nie na miejscu!
Tak więc bardzo bym Cie prosił o powstrzymanie się od tego typu komentarzy ;)
Peace i pozdro!


pandaboy44
Dołączył: 09.10.2010

Przede wszystkim naucz sie przegrywac i pamietaj ze to tylko pieniadze. W zyciu tez nie wszystko wychodzi ;p Najlepiej bedzie jak przeanalizujesz swoja sesje i zauwazysz jakie popelniles bledy co jest najwazniejsze. :)