Moja gra stała się niewystarczająca na ten limit pomimo tego, że grałem dokładnie tak samo jak na poprzednim limicie.
Nie znam specyfiki fixa, ale jesli chodzi o inne odmiany to poszczegolne limity czesto dosc mocno roznia sie od siebie wiec to co sie sprawdza na FL50 moze juz slabiej dzialac na FL100, wiec zwroc na to uwage moze po prostu nie dostosowales sie do specyfiki limitu?
Przegrywałem wszystko jak leci
Naprawde? Nie wygrales ani jednego rozdania? Znajdz przyklady rozdan ktore wygrales po to zeby pozbyc sie przekonania ze wszystko przegrywales jak leci boo no moze blokowac pozniejszy powrot na limit. Znajdz wszystkie fajne rozdania i znajdz 10 rzeczy ktorych nauczyles sie na nowym limicie. Potraktuj to jako zaplata za nauke. Placisz jak chcesz wynajac coacha bo Cie czegos uczy. Ten swing tez powinien Cie czegos nauczyc.
czułem się zdominowany przez wszystkich graczy, miałem wrażenie, że każdy tylko czeka aż wejdę w rozdanie tylko po to żeby mi sprzedać suck-outa.
Czy jestes absolutnie i w 100% przekonany ze to byla prawda? Ze kazdy czekal tylko na rozdanie z Toba? Rozumiem ze w kazdym rozdaniu w ktorym byles w puli bylo 6 graczy, bo w koncu kazdy chcial Cie ograc.
Efekt był taki, że w ciągu 2 dni poprostu ODDAŁEM im wszystko co zarobiłem w przeciągu 2 tygodni.
Powiekszyles slowo ODDALEM, a ja nie wierze w przypadki. Czyzby bol spowodowany byl “oddaniem”. Dlatego wyciagnij wnioski, jesli oddales to bedzie bolalo pod warunkiem ze wierzysz w to ze oddawanie pieniedzy jest zle. Jan p mysle inaczej bo ostatnio oddalem troche Owsiakowi i wcale nie uwazam zeby to bylo zle.
Zrob liste rzeczy ktorych sie nauczyles i ktore sprawia ze bedziesz lepszym i madrzejszym graczem w przyszlosci, wtedy przejdziesz z poziomu oddalem na “NAUCZYLEM SIE” co bedzie na pewno o wiele bardziej prawdziwe.
zejść na niższy limit i spokojnie odrobić straty, ale problem polega na tym, ze sam nie wiem czy tego chcę...
Slowo ale zaklada konflikt wewnetrzny. 2 osobowosci ktore chca osiagnac rozne rzeczy, a ktore sa wzajemnie sprzeczne i wykluczajace sie => w tym wypadku zejscie an limit nizej i pozostanie na tym limciie na ktorym jestes (byles). Zapisz na kartce wszystkie powody dla ktorych powinienes zejsc nizej i wszystkie powody dla ktorych powinienes zostac na FL100, Na pewno zwrocisz uwage ze jedna z list bedzie zawierala w sobie dosc duzo powodow plynacych prosto z ego a niekoniecznie prawdziwych. To jest tak jak w przypadku kobiet. Spotykasz sie z czterema po jedna daje Ci rewelacyjny sex, druga podziw i czujesz sie prawdziwy facet, a trzecia jest mega atrakcyjna i luboisz sie nie chwalic przed kolegami zeby pomopowac swoje ego.i w koncu czwarta ktora kochasz. I w pewnym momencie kiedy zdjaesz sobie sprawe z tego ze powody dla ktorych byles z pierwszymi trzema pochodza z ego i kiedy to rozumiesz to nie sa Ci juz potrzebne. I zgadnij skad to wiem?
Skutkiem tego swingu jest rozwalona myszka, uszkodzona klawiatura i ogólnie cały pokój wygląda jak po przejściu huraganu,
Czy aby na pewno? To wina swingu? To gdzie jest ten swing? Pokaz mi go i przestan zrzucac odpowiedzialnosc za to co robisz na czynniki zewnetrzne. Wiesz kto tu jest odpowiedzialny?
do tego czuje sie po prostu beznadziejnie.
Z powodu swingu czy Twojej reakcji na swing? Gdzie jest odpowiedzialnosc?
I tu nasuwa sie moje pytanie: Czy jest jakakolwiek szansa, żeby pozbyć się takich reakcji ?
Tak:)
(wybuchowość i niecierpliwość to głowne cechy mojego charakteru)
Czy jestes absolutnie i w 100% przekonany ze to prawda bez najmniejszego nawet cienia watpliwosci?
Takie przekonanie ma okreslone konsekwencje dla Ciebie.
Bo jeżeli kiedykolwiek miałbym przez to przechodzić ponownie to zdecydowanie wole rzucic gre w pokera.
Bo ego ucierpialo bardzo mocno, a wiec obraz samego siebie mocno ucierpial w wyniku swingu co od razu weszlo Ci na poczucie wlasnej wartosci. Proponuje nastepnym razem nie uzalezniac swojej samooceny od wynikow bo to jest tykajaca bomba. Jak tylko pojawi sie swing to wbuchnie tak jak w tym poscie.
Pewnie wielu z Was napisze teraz coś w stylu: "Nie martw się. Ja też przezywam swingi w podobny sposób"
Powiem Ci stary niezly jasnowidz z Ciebie, tylko szklanej kuli brakuje. Najpierw przewidziales ze kazdy gracz czeka na Ciebie zeby sprzedac Ci suckouta (jakby mozna to bylo zaplanowac), a teraz kazdy mial cos napisac ale czytalem to co napisali inni forumowicze i jednak nikt tak nie napisal. To sie nazywa oczekiwania. Budujesz zdecydowanie za duzo oczekiwan w stosunku do rzeczywistosci. Napisz mi prosze czy kiedykolwiek zaplanowales cos i wszystko stalo sie idealnie co do joty po Twojej mysli? Jesli nie to moze warto zauwazyc ze jednak oczekiwania sie nie sprawdzaja a sprawdza sie rzeczywistosc i rzeczywistosc sama wybierze co nastapi.
Dlatego odpowiadam z góry, że to z pewnością nie jest to samo .
Dodatkowo ego (osobowosc) pompuje sie przekonaniem “moj problem jest wyjatkowy”
Dodam jeszcze, że to nie zdarzylo sie po raz pierwszy.
Oczywiscie ze nie po raz pierwszy i nie chodzi tylko o pokera...
Mysle ze dostales bardzo mocno spersonalizowane rady a co z nimi zrobisz bedzie juz zalezalo od Ciebie, daj znac jak poszlo:)
Pozdr