Przejdź do forum
Problem z upem
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Problem z upem

6 Posty
4 Użytkownicy
0 Reakcje
567 Wyświetlenia

Mam taki otóż problem. O ile z downswingiem sobie w miarę radzę, jak również z dziennymi swingami -5bi +5bi. nie jest to jakiś problem wielki.

Problem zaczyna się jak przychodzi godmode i w sesji na upie polece 15 - 20bi do przodu normalnie gram po około 3 sesje po 2k rozdań dziennie. Jak trafie na takiego upa praktycznie nie mogę dalej grać zaczynają się scary money, jak mam upa po 10bi w 1k rąk a jest to moja pierwsza sesja to w ten dzien odechciewa mi się grać aby wykonać mój plan minimum tj 6k rąk dziennie jest to psychicznie nie możliwe. Już lepiej znoszę downswingi po 15bi niż upy tzn nie lepiej a inaczej nie blokuje mnie to tak strasznie jak downsiwng. W 1k rak -10bi i mogę psychicznie grać dalej co przy odwrotnej sytuacji powoduje zmianę mojej gry. Jak temu mogę zaradzić ? Mozna powiedzieć że przy mega downswingu jak i mega upswingu odechciewa mi się troszkę grac ale z innych powodów ?

Spotkał się ktoś z was z tym jak sobie poradzić, aby dalej trzaskać volume ??


Odpowiedz
Cytat
5 odpowiedzi

Siema _cool:

Opcja 1 -> Naucz się nie zaglądać do cashiera.
Opcja 2 -> Wypłać to co masz na upie i graj tak jakbyś dopiero co zaczął sesję.

Powinno pomóc :D


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

1.nie zaglądam do cashiera ale jak w niedalekim okresie czasu wygrasz 6 stacków to wiesz ze jesteś na upie.

2. Właśnie w tym problem że nie chodzi o to czy wygrałem i przelałem czy wygrałem i zostawiłem a to świadomość dobrego runna i strach przed tym że tak dobrze nie może być i musi przyjść down czego nie chce zabardzo uświadczyć.


Odpowiedz
Cytat

Witaj blelol,

Myślę, że wszystko jest kwestią treningu myśli i odpowiedniego skupienia koncentracji. Wiesz czym jest zmienność w pokerze i że takie upy/downy podczas jednej sesji to coś co jest mało istotne w rozumieniu longrunu. Truizm, ale może Twój mózg w jakiś sposób tego nie akceptuje i "wie", że zaraz włączy się "przegrywanie", bo przecież tak dobrze nam teraz szło.

Polecam też lekturę poniższych wątków:

- Strach przed dalsza gra

- granie na deepie (scary money)

Rady w nich udzielone mogą mieć związek z tym co sam przeżywasz. Może jakieś zdanie, spostrzeżenie sprawi, że ten jeden ważny trybik w Twojej głowie przestawi się w taki sposób, że znajdziesz rozwiązanie dla siebie.

Tego Ci życzę, powodzenia :sdrink

Pozdrawiam,

jeneral86


Odpowiedz
Cytat
GoodReason
Dołączył: 09.05.2009

Gdy zaczynałem grać w onlinowego pokera miałem spory problem z minsetem i swingi zarówno up jak i down znacząco zaburzały moją grę.

Wymyśliłem sobie zasadę 5 BI.
Gdy przegrałem bądź wygrałem 5 buy-inów (na czysto) ze swojego limitu kończyłem sesję. Bez względu na to czy trwała ona 15 minut (a planowałem grać 2 godziny) czy 1h 45 minut. Robiłem sobie godzinną lub dłuższą przerwę i wracałem "zresetowany".
Im więcej grałem, tym reguła 5 BI wzrastała do 6-ciu, 8-miu, a teraz jest na 10 buy-inach. Każdy tutaj może użyć własnej wartości.

Jeśli czujesz, że po wygraniu 10 BI zaczynasz grać gorzej, to zakończ sesję, przerwij grę na godzinę lub dłużej i zacznij "nowe rozdanie". Syndrom scary money powinien w ten sposób zniknąć.


Odpowiedz
Cytat

Witaj GoodReason,

To też chyba zależy od umiejętności "zresetowania" swojego mindsetu. Dla niektórych lepszym lekarstwem będzie pewnie granie dalej, aby nie mieć czasu na rozpamiętywanie tej straty.

Inna sprawa - sporo młodych pokerzystów ma problem z byciem results-oriented. Istnieje ryzyko, że bardzo duże przywiązanie do śledzenia na bieżąco cashiera/wyników sesji, spowoduje, że ich gra będzie się zmieniać.

Pozdrawiam,

jeneral86


Odpowiedz
Cytat