Na wstępie zaznaczę, że gram nl50 sh, zazwyczaj ok. 6 stołów, robię przerwy w trakcie gry.
Problem wygląda następująco: gram mega skoncentrowany od początku sesji, aż w pewnym momencie trafi się rozdanie w którym całkowicie się wyłączam.
Przeważnie dzieje się to gdy w pocie jest dużo $$ (zazwyczaj w 3betowanych pulach), przykładowo: mam top/2nd pair dostaje raise/x-raise na flopie i sprawdzam bezmyślnie do showdownu (nie myślę o rangu villaina/nie patrzę w ogóle na statystyki/wielkość stacka itp., czasem nawet nie zwracam większej uwagi na to co spada na turnie/riverze
po prostu przesuwam myszkę w okolicę Calla i klikam jak bezmózg). Nie nazwałbym tego hero-callowaniem (zdarza się, że się zbytnio leveluje, ale to już inna sprawa).
Zmęczenie raczej nie jest przyczyną, bo zdarza mi się to nawet po 20-30 minutach gry.
Kiedyś przykleiłem sobie kartkę nad monitorem z napisem żeby przestać to robić, przez pewien czas było ok, ale teraz w ogóle nie zwracam na nią uwagi. Ponadto wykonywałem ćwiczenia na poprawę koncentracji, jednak one też niewiele pomogły.
Ma ktoś jakiś pomysł żeby się tego pozbyć?