Przejdź do forum
Problem psychologic...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Problem psychologiczny

35 Posty
18 Użytkownicy
0 Reakcje
3,241 Wyświetlenia
BSCpl
Dołączył: 03.06.2009

Nie jest to weak. Nikt nie jest supermenem. Jak boli zab idziemy do dentysty. Boli "dusza" idziemy do psychiatry, psychologa.

Chodzi glownie o porawe komfortu i jakosci zycia. Z deprecha mozna zyc(nie trzeba od razu z mostu skakac), ale po co tracic tyle z zycia ?

Co do lekarzy od glowy, wazne aby trafic na dobrego. Nie takiego co tylko zgoli kase i recepte wypisze....


JoeBlack18
Dołączył: 05.06.2009

Jak na moje oko to nie żadna depresja. Każdy ma stany kiedy czuje się jak wypluty cukierek. Każdy student ma problemy na uczelni (wiem coś o tym), czy też problemy finansowe. Nie możesz się przez to załamywać. Najlepiej iść się gdzieś wyciszyć, wrzucić sobie jakąś dobrą nutę - posłuchać, pomyśleć. To ,że czujesz się tak a nie inaczej może po prostu wynikać z twojej słabej psychiki. Nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Może być lepiej ,albo gorzej. Ale niezależnie od tego co się stanie musisz walczyć. Życie to nie bajka i nic nie będzie podane na tacy.


JoeBlack18
Dołączył: 05.06.2009

I zastanów się czy przez ten post chciałeś naprawdę sobie pomóc, czy szukałeś współczucia.
Jeśli to 2 to bardzo źle. To czyni Cie jeszcze słabszym


mistrzwsadow
Dołączył: 29.03.2010

do autora wątku :

Skoro zwróciłeś na to uwagę i jesteś w stanie o tym mówić, to znaczy wg mnie, że jesteś wystarczająco silny mentalnie, aby z tego wyjść - i to nie jest depresja. W depresji nie miałbyś mocy aby to napisać :P

Droga jest prosta :
- zrozum swoje ciało i wyeliminuj rzeczy, które wprawiają Cię w stan otępienia.

Też miewałem takie stany.

Mi pomogła praca, ćwiczenia fizyczne i pisanie własnego dziennika, dla zebrania i podsumowania mysli i przede wszystkim przerwa od gry.


@JoeBlack18 nie chce mi się nawet rozpisywać, dlatego powiem tylko jedno. Gratuluje braku empatii.


do autora:

- sam mam 170cm to jest mało? :D hmm nie wiem jakoś tego nie odczuwam, przecież to że jesteśmy niżsi niż inni nie ogranicza nas w żaden sposób. Ograniczać możesz sam siebie poprzez wymówki i szukanie dziury w całym. Stereotyp panujący w społeczeństwie odnośnie wzrostu - kobieta musi być niższa lub równa wzrostem względem faceta. Ja mam tego typu mity i popier**lone projekcje społeczne głęboko w... Spotykałem się kiedyś z laską która górowała nade mną - 10-15cm ale że była z niej fajna i atrakcyjna kobieta dałem jej szanse ;) a komentarze i spostrzeżenia osób dla mnie obcych miałem wiesz gdzie. Ważne że ja się z tym zajebiście czułem. Czujesz że Twój wzrost może oddziaływać na Twoją samoocenę poczucie pewności siebie - pracuj nad tym, mnie np dużo pomogło trenowanie Sztuk Walki oraz poszerzanie kręgów znajomych, częste imprezowanie.

Podejrzewam że Twoje problemy biorą się ogólnie z tego jak postrzegasz świat. Sam kiedyś widziałem go w jak najgorszych barwach ale pewnego dnia postanowiłem że czas to zmienić. Skoro coś nie działa zmień to!

Temat rzeka, jednak jeśli miałbym Ci doradzić jedną rzecz to: Zastanów się nad swoim życiem, jak chcesz żeby ono wyglądało w każdej dziedzinie za kilka lat - dajmy na to 5. Wyznacz sobie cele a następnie je realizuj. Nie wiesz jak się za to zabrać, poszukaj for i społeczności zajmujących się szeroko pojętym rozwojem osobistym (mnie to masakrycznie dużo dało). Poznaj tam ludzi, działaj, rób coś, - żyj.

Opcji jest tak wiele, a to jak będzie wyglądało Twoje życie zależy tylko od Ciebie.

do joeblack a dla mnie życie to bajka, oferująca na każdym kroku nowe możliwości. Wszystko zależy od punktu widzenia. Życie mnie nie rozpieszczało o osiągnąłem to co osiągnąłem. Skoro gość oczekuje pomocy i to jak widzisz raczej konkretnej skoro zastanawia się nad czymś takim jak skończenie swojego życia. Po co powtarzać zdania które jak mantrę pier**li w kółko większość naszego smutnego i szarego społeczeństwa "jest źle, nic się nie da zmienić, życie to nie bajka... " No offence :f_thumbsup:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

no dobrze - mam propozycje pokojowego zakonczenia tematu, na ktorej najbardziej powinien skorzystac Mateusz, a jednoczesnie tak zeby osoby proponujace inne rozwiazania tez byly zadowolone, w niedziele wracam do domu i rozpoczne tygodniowy coaching z Mateuszem, codziennie po 1.5h i zrobie wszystko co w mojej mocy zeby mu pomoc, korzystajac z calej mojej wiedzy i umiejetnosci. Po tym czasie Mateusz da znak na forum czy widzi widoczna poprawe, jesli nie to osobiscie poprosze Mateusza zeby zglosil sie do psychologa a do tego czasu prosze o wstrzymanie sie z ocenami


Napisane przez lechrumski
a jednoczesnie tak zeby osoby proponujace inne rozwiazania tez byly zadowolone

No tutaj to troche nietrafnie ująłeś, bo w końcu chodzi o niego a nie o nas. Ale rozwiązanie o ile odpowiada Mateuszowi jest ok.


JoeBlack18
Dołączył: 05.06.2009

Robicie z tego forum wsparcie dla powodzian. Jego trzeba zmotywować, a nie głaskać.
Do blade2206: dzięki :facepalm:


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Byłbym bardzo wdzięczny za te coachingi, na pewno by mi pomogły. Mieszkam w akademiku tak że musimy się dogadać w sprawie godzin w jakich będą przeprowadzone treningi ponieważ pokoje są dwuosobowe a wolałbym żeby mojego współlokatora nie było w pokoju ;) Nigdy nie miałem przyjemności korzystania z porady psychologa, trochę się denerwuje, mam nadzieje że nie będzie tak źle bo wiadomo że dla faceta trudno jest rozmawiać o problemach.
Założyłem wątek nie po to żeby szukać współczucia bo co to mi da? Zrobiłem to raczej w akcie desperacji nie mając siły dalej się tak czuć.
Fajnie że tak dużo ludzi odpisało. Nie wiedziałem że będzie taki odzew:)


powodzenia chłopaku


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Hej wszystkim,
piszę tutaj ponieważ chciałbym podzielić się z każdym z was moimi odczuciami odnośnie coachingów prowadzonych przez lechrumskiego. Posiadana przez niego wiedza i różne techniki jakimi dysponuje sprawiają że potrafi on wyprowadzić każdego z takiego stanu. Pisząc pierwszego maila w tym dziale miałem myśli samobójcze i nie chciało mi się żyć... a co dopiero powiedzieć o czynnościach codziennych jak odsłonięcie zasłon z okien czy nauka. Na dzień dzisiejszy na uczelni mam zaliczone wszytskie egzaminy w pierwszym terminie (miałem ich 7, a wierzcie mi że nie były łatwe) dlatego że doskonale wiem że jestem osobą która ma dopięte wszystko na ostatni guzik. Wszystko za sprawą lechrumskiego:) Do końca sam nie wiem jak on to robi, ale podczas rozmowy z nim człowiek doznaje takiego dziwnego uczucia które określiłbym szczęściem :) bo człowiek zdaje sobie sprawę ze swojej wartości.
W razie jakichkolwiek pytań, proszę pisać je w tym dziale albo u mnie na blogu, odpowiem na wszystkie:)
Serdecznie pozdrawiam
MateuszT777


Hej
cieszę się, że już lepiej się czujesz. Po pierwszym poście lechrumskiego też myślałem, że to pacan, ale jednak jak widać bardzo często pierwsze wrażenie jest mylące:)
Sam jakiś czas temu miałem spore problemy tego typu. Jednak znalazłem sobie cel w życiu, który jakoś pozwala mi, przynajmniej na razie, mieć dobry humor dłużej niż jeden dzień..
Najgorsze były naprzemienne zmiany humoru w ciągu dnia - z zajebistego"dotykam nieba", do beznadziejnego z myślami samobójczymi.
To pocieszające, że na forum "paskudnych uzależnionych od hazardu" ludzi można znaleźć pomoc w takiej sprawie:)


super, super, super....

bardzo się cieszę, że u Ciebie wszystko lepiej, że czujesz się dobrze, że lechrumski umiał ci pomóc....

Niesamowicie fajne uczucie, a najważniejsze, że ty czujesz się dobrze.

Pozdrawiam.


InTooDeep
Dołączył: 31.07.2008

o, a ja na citabaxie lece :P

też tak chce :P

oraz gratz poprawy nastroju