w single raised pot z tp/op najczęściej grasz bet/fold przez 3 strity, czyli nie sprawdzasz jego przebicia - stąd pewnie stracone stacki.
nie ma czegos takiego jak pech i downswing na nanostawkach
to co napisal evleisure - beznadziejna gra i leaki pre/post
na nl2-nl5 poziom jest tak zenujacy ze mozna wygrywac gdy sie opanuje TYLKO preflop (a postflop gra stylem fit/fold)
podobnie sitki za drobne
Napisane przez sz3sz
nie ma czegos takiego jak pech i downswing na nanostawkach
high czy nano co za roznica jak wariancja wystepuje tu i tu
Chcesz mi powiedziec ze przegrana 99 vs 92 to kwestia leakow etc?
Byc moze zbyt wiele poczatkujacych graczy zwala wszystko na pecha i downswing ale to nie jest jednoznaczne ze te dwie kwestie nie istnieja na nano
Chodzi o to, że sick wysoki winrate sprawia, że wariancja staje się niezauważalna.
Napisane przez SosCzosnkowy
Napisane przez sz3sz
nie ma czegos takiego jak pech i downswing na nanostawkachhigh czy nano co za roznica jak wariancja wystepuje tu i tu
Chcesz mi powiedziec ze przegrana 99 vs 92 to kwestia leakow etc?
Byc moze zbyt wiele poczatkujacych graczy zwala wszystko na pecha i downswing ale to nie jest jednoznaczne ze te dwie kwestie nie istnieja na nano
po pierwsze jesli masz winrate typu 20-25bb/100 to takiego suckouta odrobisz w kilkaset handow, ergo - nawet go nie zauwazasz w trakcie sesji
po drugie jesli masz takiego tarda co zestakowal z toba 92 pre, tudziez w inny durny sposob cie wyfiszowal, to po reloadzie w max kilkadziesiat handow stack wraca do ciebie z powrotem
Nie wiem jak możliwe jest osiągnięcie takiego winratu o jakim piszesz.
Ja gram na Nl5 fast(2-3 stoły) /Nl4(4-6 stołów) i nigdy nie udało mi się mieć wyżej niż 5bb/100
Dostałem od PS 50$ to z nich w 2mc udało mi się z trudem dobić do 85$ po czym wszystko szybciutko i konsekwentnie storbiłem goniąc za bonusami.
Teraz gram na Paddy gdzie dostałem 10$ z nich udało mi się dojść do 100$ i na tym poziomie utrzymywałem się mniej więcej przez miesiąc. Niestety w poprzednim tygodniu w 4 dni spadłem do 50$ w konekwencji tego muszę wracać na NL2.
Płakać mi się chce czytając o winratach 25bb/100
Czasami warto ponarzekać:)
Skoro przeszedłeś microlimity masz może jakieś rady co do gry/nauki itp. które pomogłyby szybciej awansować na wyższe limity.
z góry dzięki za pomoc
Ja mam radę. Radziłbym przestać czytać artykuły na poker strategy, jest tam masa informacji o tym, że np na turnie przeciwnik może podbić, czekać, sprawdzić nasze podbicie albo wejść all in i dodatkowo w zależności od przeciwnika dane zagranie będzie oznaczało co innego ... z pewnym prawdopodobieństwem. Oczywiście ma to sens, ale wpływa negatywnie (moja osobista opinia) na grę początkujących. Nie są oni w stanie tego wszystkiego spamiętać. Jeżeli ktoś jest początkujący i widzi pewne zagranie, przypomina sobie z artykułów że może ono oznaczać wiele rzeczy, to podświadomie decyduje się na akcję, która jemu najbardziej pasuje. Gracz agresywny bardziej zapamięta teksty o blefowaniu i częściej będzie sprawdzał narażając się na straty, podobnie tracić pieniądze będzie gracz zachowawczy, który większość rzeczy spasuje mając w pamięci przestrogi o tripsach na flopie. Niestety ale jeżeli przeczytasz artykuły to w głowie w głównej mierze zostanie Ci to, co Tobie bardziej pasuje i z czym Ty się zgadzasz a nie cały obraz złożonej sytuacji.
Z drugiej strony w miejsce czytania artykułów poleciłbym oglądanie filmów z danej odmiany i limitów. Na filmach doświadczeni gracze reagują różnie na z pozoru podobne sytuacje i dokładnie opisują dlaczego tak a nie inaczej. Z wieloma decyzjami można się osobiście nie zgadzać i to jest najlepszy moment, żeby danego trenera (nagrywającego film) "prześwietlić" w Internecie. Jeżeli jest graczem wygrywającym (a pewnie będzie) to radzę porzucić wszelkie własne pomysły na grę i grać DOKŁADNIE tak jak na filmach. Nawet jeżeli w tych produkcjach będą leaki i nawet jeżeli na 95% wydaje nam się, że dane zagranie jest błędne to skoro w long runie trener jest sporo do przodu to Ty też będziesz. Na początku, dopóki bankroll nie podskoczy lepiej nie wychylać się z własnymi zagraniami i nie modyfikować obranej strategii. Może to trochę małpowanie, ale dla początkujących jest to IMO najlepsza droga.
Na koniec podam pewien (wydaje mi się) ciekawy przykład na poparcie tego wywodu. Grasz sobie SNG i na filmach widzisz, że trener mając TT (first in na CO) nie wrzuca all ina w pierwszym rozdaniu. Uważasz to za błąd ponieważ grasz na micro stakes i zdąrzyłeś już zauważyć, że takie all iny są bardzo chętnie sprawdzane przez fishy, którzy mają cokolwiek. Modyfikujesz więc strategię i wrzucasz stack licząc na calle od gorszych rąk. Tak też się dzieje! Zaczynasz wygrywać większość tego typu all inów, co może oznaczać, że trener się mylił a Twoja modyfikacja strategii jest profitowa. Niestety później gra wygląda "jakoś inaczej", na filmach widzisz, że w późniejszych fazach większość graczy folduje na all iny trenera, natomiast Ciebie sprawdzają w 50% przypadków i przeważnie kończysz sesję na minus, dodatkowo tiltując. Czego nie wziąłeś pod uwagę, modyfikując swoją strategię? Tego, że niektóre modyfikacje wpływają na to jak widzą Cię inni gracze i później reagują oni zupełnie inaczej. W ostatecznym rozrachunku, Twoja profitowa modyfikacja może przynieść straty. Co by się stało gdybyś jednak grał tak jak trener? Najprawdopodobniej wszystko załatwiła by statystyka i w long runnie osiągał byś podobne wyniki co on
Lazerus
W sumie to się z Tobą nie zgadzam ani trochę :/ Nawet jeśli małpowanie będzie Ci wychodzić to wychodzić będzie krótko. Zresztą nie chodzi o to, aby małpować, a aby wiedzieć co robisz i czemu to robisz. Na początku każdy popełnia błędy i bardzo dobrze, popełniajmy ich jak najwięcej, bo na błędach się uczymy - przynajmniej powinniśmy. Im wyższe limity tym mniej standardowych zagrań i "strategii", a każdy spot to oddzielna sytuacja, której ev trzeba przeanalizować przez pryzmat posiadanych informacji. Pamiętam temat, w którym ktoś spytał czy gracze wyższych limitów mają "strategie". Każdy powiedział, że nie - grają tam gdzie widzą value. Potrafią grać naście stołów i na każdym mieć inne statystyki, bo inni villaini wymagali innej gry.
zbiqu23
Rady? Napisałem na tym forum 2k postów. 1,2k jest z działu oceny rąk. Pocieszę Cię, że nikt kto przechodzi micro nie ma tak wysokiego winrate'u, bo jeśliby go miał to nie siedziałby tak nisko
Jednakże jest on możliwy, co często pokazują lepsi gracze, którzy grali już wyżej. To, że Ty takiego nie osiągasz oznacza, że popełniasz błędy, co jest normalne na początku. Po prostu bierz się do pracy.
Napisane przez sz3sz
nie ma czegos takiego jak pech i downswing na nanostawkach
Dojebałeś..
Co ma wspólnego "pech" czy wariancja z poziomem stawek ?
To, że odrobisz- zazwyczaj- po określonej ilości handów to znaczy że pecha już nie ma? Kto powiedział, że na 30 allinów z lepszą ręką wygrasz ich na tyle aby być z przodu? 30, 300 , więcej ? Volume jest receptą ale może właśnie jego brakuje.
Wariancja jest, a granie szerokich zakresów rąk i niewielkie fold eq tyko ją powiększa, czy tego chcesz czy nie.
jak masz 10bb+/100 to nawet 10k jest już porządnym samplem - nawet lepszym niz 100k z 1bb/100