Przejdź do forum
Odchodzenie od sesj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Odchodzenie od sesji

9 Posty
5 Użytkownicy
0 Reakcje
406 Wyświetlenia
BadBoy1989
Dołączył: 15.08.2009

Witam,

Mój mindset obecnie uważam za dość dobry, w porównaniu do tego co było, sesje na - raczej przyjmuje obojętnie, gorzej jak już na minus jest około 5 bi wtedy fakt szlag trafia niekidy ale stara się schodzić gdy cośjest nie tak. Jednak ja tutaj o czymś innym. Mam mase czasu, bo mam wakacje i nie pracuje. Chciałbym go przeznaczyć na pokera, jednak gdy odpalam sesje i np. w małą liczhę rąk wygram 1bi to sobie mówie " o fajnei wygrałem buyina, plan wykonany, może pójde pograć w coś innego" Wychodzi z tego że tak naprawde siedząc przed kompem niekiedy 8h przy stolikach spędzam 1,5 godziny, a chciałbym znacznie więcej! Do tego wydaje mi się, że moja gra staje sięgorsza gdy mój winnings podczas sesji wskazuje więcej niż 2bi, staje się bardziej luźny, nabieram pewności siebie i często dochodze do showdownu z kiepską ręką, bo przecież już sporo wygrałem, przecież mogę stracić a i tak będzie zielono, najczęściej taki tok myślenia zakładam.

Gam rusha i chciałbym zdecydowanie potrafić zrobić sesje 3 godzinowa i wygrać np. 10 buyinów podczas upswinga, jednak wydaje mi się, że obecnie jest to niemożliwe, bo zszedłbym po wygraniu pierwszych 2-3, nie wiem gdzie leży problem, być może w tym że sprawdzam jak sesja wychodzi w tym małym słonecnziku od HEM'a, jednak umiem tez liczyć podświadomie i widze moje stacki, potrafie z dobrą dokładnościa ocenić czy jestem na plus cyz minus, oczywiście nei ocenie co do centa, ale co do 0,5 buyina z całą pewnością, więc taki sposób jest raczej słaby.


8 odpowiedzi
wukaesiak
Dołączył: 21.06.2009

Ja staram się nie zaglądać do cashiera, nie patrzeć na stan sesji podczas sesji, a jeśli z analizy sesji wychodzi, że po prostu fish przyfarcił to się tym nie przejmuję, a bardziej się wkurzam jeśli przegrywam z powodu moich błędów, levelowania się na nl10 :tongue: co do czasu przed kompem a sesji to wyłączam wszystkie zbędne rzeczy i nie buszuję po portalach wszelakich. Przy 4 stolikach sh jeszcze znajduję na to czas ale już przy 6 wzwyż nie mam czasu na nic poza stolikami :] podsumowując myślę, ze jak nie bedziesz kontrolował stanu sesji to gra z powodu bycia do przodu CI się nie poluźni, bo nie będziesz wiedział, że jesteś do przodu, tylko będziesz się koncentrował na grze ;)
pozdro


BadBoy1989 Autor wątku
BadBoy1989
Dołączył: 15.08.2009

Uwierz że ja nie mam problemów z tiltem, tzn jakies mam ale jak na mój poziom wydaje mi się że jestem dość ogarnięty. Co do buszowania po sieci, nie robie tego odkąc gram rusha mam tam naprawdę sporo akcji i nie mam czasu na takie rzeczy jednak sprawdzenie stanu sesji to jest kwestia sekundy? Do tego jak widze ze nic nie przegrałem a mam 3 stacki po 2bi to wiem ż ejest dobrze i nie musze tego sprawdzać


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Tu powstaje pytanie po co grasz:
-z pasji
-dla rozwoju
-dla kasy
-z innych powodow

Jesli grasz dla pasji to fakt ile jestes z przodu czy z tylu nie mialby absolutnie zadnego znaczenia. Grasz bo kochasz grac dla samego faktu grania - to jest poziom na ktorym tilt praktycznie nie istnieje.

Jesli grasz dla rozwoju to wyniki tez maja drugorzedne znaczenie - liczy sie to co sie nauczyles. Kazda sesja ktora Cie czegos uczy jest wartoscia sama w sobie. Nawet strata 5BI moze byc bardzo uczaca jesli uczyni Cie w przyszlosci lepszym i bardziej kompetentnym graczem.

I w koncu ostatnie podejscie czyli gra dla kasy - tutaj pojawiaja sie rezultaty i oczekiwania. Tutaj moze pojawic sie np wewnetrzne oczekiwanie zeby zarobic 1go BI. Jesli cel zostal zrealizowany to wylaczasz sesje - to proste. Wg mnie grasz dla kasy i do tego masz okreslone oczekiwania w stosunku co do swoich wynikow.

Jesli nawet chcesz ciagle grac dla kasy to chociaz pozbadz sie oczekiwan. Po prostu zrob sobie plan ile bedziesz gral - niech on bedzie czescia jakiegos wiekszego celu i konsekwentnie go realizuj, grajac najlepiej jak potrafisz. Tutaj pojawiaja sie od razu tematy motywacji i planowania - masz zloto wiec masz dostep do filmikow - w maju powstaly na ten temat 2 bardzo dobre produkcje do ktorych obejrzenia Cie serdecznie zapraszam.

Wiec w skrocie:
-pozbadz sie oczekiwan
-wyznacz dlugookresowe cele
-wyznacz cele na miesiac itp
-zbuduj plan ile bedziesz gral
-realizuj plan nie majac zalozen finansowych co do wyniku sesji

Pozdr


Nie chciałbym robić offtopicu i właśnie mam ten sam problem, że podczas gry jestem już 1 BI + mówię sobie " ok, kończę, mam 1 BI, zagram jutro, nie chcę tego tracić " Czytałem, że to nie ważne czy zagram teraz te 500 rozdań czy jutro i tak jeżeli mam dostać bad beata np to dostanę go tylko opóźniam rozegranie tej ręki. Jaki jest sposób, żeby grać spokojnie sesje i nie zadawalać się 1 BI i nie wychodzić po 25 minutach z sesji.


BadBoy1989 Autor wątku
BadBoy1989
Dołączył: 15.08.2009

Co do moich celów, myślę że jest to bardzo wypośrodkowane spośród tych które podałeś. Kiedyś grałem bo ciekawiła mnie sama gra, wolałem grać niż się uczyć. Jestem jednak również zapalonym w pewnym sensie rozwojowcem, uwielbiam rozwijać się intelektualnie, jednak gra w pokera dośc długo, co prawda z dużymi przerwami, ale w końcu chciałbym tez coś wygrać w tą grę a nie tylko grac, bo jednak to też jeden z sensu, myślę że wezme to do siebie i myślę również że warto zdać sobie sprawę, że większa ilośćrozdań coraz bardziej mnie rozwija i dłufalowo powoduje jeszcze większe wygrane, a do tego pozowala szybciej pokonywać limity.


BadBoy1989 Autor wątku
BadBoy1989
Dołączył: 15.08.2009

Jeszcze pozwole sobie odświeżyć tak jakby temat bo wydaje mi się, że źle przedstawiłem mój problem i troszkę zła jest jego diagnoza. Właśnie przemyślałem to sobie co mi odpowiedziałeś i wydaje mi się że jednak eni jest to sedno sprawy. Grając w innego gry starcraft czy warcrafta też gdy zaczęło mi lepiej iść przestawałem grać albo grałem dużo mniej, tak jak w pokera, gdy np. mam -2bi to potrafie uciągnąć 7k handsów w jeden dzień, tak samo było ze starcraftem czy warcraftem, źle grałem = grałem dużo, grałem lepiej = grałem mniej, a tam na pewno efekt pieniądza nie odgrywał zbyt ważne roli, bo pieniądze z tego były ogromne i oscylowały w granicach 0,00. Szczerze powiedziawszy nie wiem jak zdefiniować to o czym pisze w tym momencie.


Ktoś już kiedyś napisał na forum: ,, Poker to jedna wielka niekończąca się sesja''. Tak więc nie ma sensu odchodzić po wygranych BI czy przegranych itd. Wydaje mi się, ze przez to sami Siebie w ten sposób blokujecie(wygrałem ..o to już nie gram bo przegram; przegrałem... dawaj dawaj muszę odrobić). Więc kiedy odejść ze stolika? Jak nie gramy swojego a-game, gdy koncentracja spada, gdy podejmujemy decyzje emocjonalne (odchodzimy od a-game).

Możecie być do przodu grając źle, możecie być do tyłu grając dobrze. Na ostateczny wynik(result oriented) nie mamy wpływu, a na podejmowane decyzje już tak. Liczy się tylko Long Run


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

To moze chodzi o to ze masz przekonanie ze sesja powinna konczyc sie na plus badz ze nie powinna konczyc sie na minus. Brzmi podobnie ale pod katem mindsetowym to troszke co innego. Sprawdz to.

Z drugiej strony - dochodzisz do jakiegos limitu wygranych i konczysz. Brzmi to tak jakbys ten limit mial juz wczesniej ustalony w swojej glowie. Tak jak ludzie maja stop lossy tak samo ty masz take profit - wygrywasz okreslona kwote - do mozgu idzie informacja ze tyle wystarczy i zaczynasz szukac powodow ktore uspraiwdliwia zakonczenie sesji. To jest brak maksymalizacji zyskow. W momencie jak wygrywasz to czesto masz profitowa sytuyacje na stolach - np fishow po prawej itp. Konczenie w takim momencie jak nie ejstes zmeczony to strata value

Zastanow sie czy moze o to chodzi