Nie wiedziałem jak nazwać ten temat, mianowicie, po jakichs 2-3 godzinach na naprawde dobrym skupieniu na lekcjach, musze wstać. I zaczynam krązyć. Krąże w kółko dłuzsza chwile, po czym wymyslam niedokonca potrzebne mi cele i potrzeby, w stylu isc na drugi koniec miasta po x rzecz, czy cos. I tak krąze i trace kupe czasu, po czym wracam do lekcji wymęczony. O co tu chodzi, nie umiem wysiedziec na miejscu ? Tak samo teraz pisząc tego posta, musiałem odbic od uczenia sie, i napisać coś całkiem poza moim planem
trik polegam na tym, żeby sobie uświadomić , że zawsze robisz dokładnie to na co masz ochotę. Nikt nie zmuszą Cię do niczego.
Cześć ohayonippon,
W moim odczuciu po tych 3 godzinach po prostu nie chcę Ci się już uczyć i szukasz czegoś innego co mógłbyś zrobić, sam tak często mam. Zrób sobie przerwę, poświęć czas na coś produktywnego lub zrób drzemkę w tym czasie. Jeżeli rozpiera Cię energia idź pobiegaj, na rower czy zrób kilka pompek. :fdrink
Jeżeli miałbyś jeszcze jakiekolwiek pytania proszę pisać. Postaram się pomóc jak najlepiej potrafię. :fdrink
Pozdrawiam i życzę dużo asów,
Patryk
Nasza dobra Polska teoria:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Regulacyjna_teoria_temperamentu
Oczywiście jak chcesz się dowiedzieć czegoś dokładniej to polecam lepsze źródła
W skrócie, ludzie różnie pracują i jeśli masz problem z wysiedzeniem to powinieneś sobie robić częste planowane króciutkie przerwy. Albo rzucić to w cholerę i zająć się zawodowo narciarstwem alpejskim