Witaj Isioveb,
Witam, udało mi się zgromadzic roll na poziomie 1500$, zacząłem grać NL50 i kupa... po paru dniach grania (około 2h dziennie) spadłem do 1200$.
Spokojnie, to nie wstyd zejsc nizej bo spadku bankrolla. Najwazniejsze zebys sie uczyl, rozwijal i szedl do przodu, chwilowy spadek rolla ma drugorzedne znaczenia. Mam naprawde spro znajomych ktorzy “zdobyli” NL50 za drugim, trzecim, czwartym razem, NL50 rozni sie sporo od NL25 wiec sie nie przejmuj i potraktuj to jako nauke. Ciekawy jestem jaki % graczy doszedl do NL1000 nigdy nie schodzac na nizsze stawki, podejrzewam ze niewielki.
Wydaje mi się, że na początku grałem dobrze, potem dopadło mnie pare bad beatów i zacząłem tiltować....
To jest bardzo wazne. Jak idzie dobrze to kazdy sobie poradzi. Poza skillem pokerowym roznica miedzy graczami wygrywajacym a przegrywajacymi to radzenie sobie w trudnych sytuacjach po pechowej stracie kilku BI. Wiele osob w takiej sytuacji ztiltuje i straci kilka-kilkanascie BI a majac odpowiedni mindset ograniczysz swoje straty do tego co straciles przez pechowe rozdania. Zainwestuj wiec rowniez w mindset, masz status zloty wiec masz dostep do filmikow i treningow.
pojawił się problem podobny do tego z którym boryka się magda25uk biorę udział w pulach, które powinienem odpuścić. Po sesji patrze na daną ręke i nawet nie zastanawiam się czy ją wrzucić na forum, bo sam wiem, że to był oczywisty fold. Problem ten oczywiście pojawiał się wcześniej, jednak nie był tak kosztowny.
To jest ewidentny problem z emocjami i zejsciem ze swojej A-game poniewaz po sesji Twoje bledy sa dla Ciebie oczywiste. Popracuj nad koncentracja w czasie gry, nad maksymalnym skupieniem oraz nad emocjami, a to jest dosc wazna rzecz. Pamietj ze emocje nie pojawiaja sie w wyniku konkretnego zdarzenia np. Straty 3 BI ale dopiero w wyniku jego interpretacji przez Ciebie. Gdyby sama strata 3BI powodowala tilt to kazdy pokerzysta mialby ogromne problem z tiltem a wcale tak nie jest.
Oczywiście cały czas staram się pracować nad mindsetem, od jakiegos czasu w trakcie gry nie spoglądam na wynik sesji itp.
To ciesze sie to na pewno madry krok w dobra strone.
Wiem co to wariancja, gdybym był świadomy, że podejmowałem przez caly czas dobre decyzje a utrata $ jest spowodowana chwilowym pechem nie byłoby tematu.
Ok, czyli problemem jest przekonanie ze musisz podejmowac zawsze dobre decyzje. Kazde musze powoduje napiecie i presje. Kiedy podejmujesz dobre decyzje jest ok, ale kiedy popelnisz kilka bledow zaczyna sie tilt, nie dosc ze popelniles bledy to jeszcze tiltuje Cie samo popelnianie bledow.
Zastanow sie jakie sa konsekwencje Twojego sposobu myslenia i jakby Ci sie gralo gdybys nie mial przekonania “zawsze musze podejmowac dobre decyzje”. Jesli zdecydujesz sie go pozbyc mozesz uzyc technologii opisanej przez mnie w tym temacie
Dodam, że mam manie “czystego konta” z która staram się walczyć, chodzi o to, że przychodzą mi myśli typu: zainwestuje w Holdem Managera (uzywam słonia), nie bede importowal starych rąk, zaczne od zera… albo czekanie na godzine 24 gdy mam sesje na minus, zeby zacząć z zerowym kontem. Czyli ewidentnie wpływ na moją gre maja wczesniejsze wyniki… – walcze z tym
Jesli jeszcze nie zainwestowales w HMa to po prostu to zrob bo zwroci Ci sie to wielokrotnie. Nie wyobrazam sobie gry na tym poziomie bez HMa.
Opisz tez troche bardziej manie czystego konta, o co dokladnie chodzi. Byc moze kazdego dnia/miesiaca/tygodnia zaczac od nowa zeby Twoje staty i wykresy byly idealne? Pomysl o tym dlaczego chcesz miec czyste konto i daj znac.
W pokera chce w końcu osiągnać poziom, który pozwoli mi regularnie osiagać zyski... Nie chce przegrać pieniedzy które zgromadziłem, bo włożyłem w to sporo czasu, ale kase z rolla traktuje jak żetony, nie przeliczam $ na złotówki itd. Studiuje na politechnice, co pochłania sporo czasu, sporą część wolnego przeznaczam na granie, chciałbym więc czerpac z tego tez zyski. Nie wiem czy wrócić na NL25 czy grać dalej 50... niby to jest tylko 6BI, powinienem być gotowy na taką strate, jednak obawiam się, że będe na siłe chciał odrobić strarty - a wiadomo jak to się kończy.
Tu juz samemu musisz sobie ustalic limity przechodzenia na konkretne poziomy. Jesli chcesz otrzymac porade odnosnie BRM to zglos to w odpowiednim dziale, na pewno osoby ze stawek NL50-NL100 pomoga Ci dobrac odpowiedni BRM.
Nie chiałbym wracać "pętro niżej" bo: - nie będe miał motywacji do analizy swojej gry -grając na 25 nie skupiałem sie tak na grze, nie obserwowałem graczy -bede uruchamiał wiecej stolikow 6-9, na NL grałem 4. - wszystkie filmy dotyczące NL25 już oglądałem, niektóre kilka razy. - oglądając filmy yac'a i grając na NL50 wydawało mi się, że jestem w stanie wygrywać na tym limicie.
Nie traktuj tego jak pietro nizej. W naszej kulturze to co jest nizej jest automatycznie traktowane jako mniej wazne a to co jest wyzej jest traktowane jako wazniejsze. Dlatego mowimy np. O hierarchii wartosci. Jezeli traktujesz NL25 jako pietro nizej to zakladam ze granie na NL25 jest dla Ciebie mniej wazne niz granie na NL50 co bedzie mialo okreslone konsekwencje. Nic wiec dziwnego ze na NL25 mniej czasu poswiecasz na analize, nie skupiasz sie tak samo na obserwowaniu graczy itd. To jest zwiazane z tym ze w swojej glowie granie NL50 jest wazniejsze. To jest to samo pietro, po prostu inne stawki.
Z drugiej strony obawiam się jednak, że jeśli zostane na 50 i dalej bede przegrywał strace ochote na grę. Nie chce też swojej decyzji opierać na wynikach kolejnych sesji…
Mozesz tez stracic rolla badz naruszyc zasady BRM, wg mojego absolutnie subiektywnego zdania to 24BI na nowym limicie to jednak za malo i jesli mialbym Ci cos poradzic to przejscie na NL25 i odbudowanie rolla co dodatkowo da Ci wiekszy comfort psychiczny.
Przygoda na 50 pokazała mi moje słabości, luki. W tym momencie wydaje mi się, że najlepiej byloby gdybym wrócił na NL25, popracował troche nad sobą... chyba nie zaszkodzi jeśli grając na NL25 będe oglądal filmy przeznaczone dla graczy NL50? Przedewszystkim muszę odzwyczaić się od spogladania w kasjera, kontrolować swój tilt. Nabrać pewności siebie i wrócić na 50.
Ciesze sie za sam dales sobie odpwoiedz na pytanie. Dodatkowo ciesze sie ze wyciagnales madre wnioski.
Tylko czy to nie jest zbyt pochopna decyzja? Rozegrałem przecież dpiero pare rąk…zauwazyłem swoje błędy, mogę teraz bardziej je kontrolować, po paru udanych sesjach odzyskam pewność – taką jaką miałem grając na początku na 50…
Decyzje juz podjales to tylko watpliwosci chroniace ego przed zejsciem poziom nizej. Decyzja jest wg mnie ok.
Rozważałem też cash out, zostawiłbym sobie 750$, byłbym świadomy, że coś z tego pokera mam, jeśli uda mi się przebrnąć znów przez NL25 będe pewny, że moge grac na 50... w tym czasie wyeliminuje leaki - obawiam się jednak, że to przejaw "czystego konta" o którym pisałem wyżej... i szkoda czasu na przebijanie sie znow przez NL25.
To juz tylko i wylacznie Twoja decyzja, wez za nia 100% odpowiedzialnosci cokolwiek zdecydujesz, natomiast wg mnie nie ma sensu zniechecac sie po pierwszym minimalnym swingu. Mysle ze swietnym przykladem jest moj brat, ktory byl uzytkownikiem tego forum i jest rpawdziwym fighterem, bo chyba z 5 razy na NL50 stracil po ½ rolla i wracal na NL25. Nigdy sie nie poddal, nigdy sie nie zalamal, zawsze uczyl sie jeszcze wiecej I gral dalej i dzisiaj miazdzy NL50 i zaczyna juz po raz trzeci shot na NL100. Tobie oczywiscie moze udac sie znacznie szybciej zwlaszcza jesli bedzie odpowiednio duzo inwestowal w edukacje, to bedzie zalezalo tylko i wylacznie od Ciebie, ale badz przygotowany na to ze nie zawsze bedzie rozowo a prawdziwych liderow poznaje sie po tym jak szybko podnosza sie po porazce.
Powodzenia
Leszek