Witam! Nazywam się Kamil, może ktoś z was mnie kojarzy. Gram od lutego, a pierwszy roll na starsach wpłaciłem w kwietniu, storbiony raz dwa. Potem drugi, też torba. Ostatnio wpłaciłem skromne 10$ i zasiadłem na stoliki zooma nl2, bo dosyć dobrze się na nich czuję. W 2 dni wyciągnąłem rolla do 20$. Również w ostatnich dniach napisałem na forum temat z pytaniem o traffic na Courchevela, bo w tej odmianie czuję się najlepiej. Niestety, ciężko znaleźć coś do PL5 lub 10, a na starsach chodzi stolik lub dwa PL25. Wczoraj stwierdziłem że zasiądę do niego z moim kosmicznym rollem, który wynosił niecałego BI :nh Po pół godzinie gry miałem 60$, i byłem oczywiście zadowolony. Potem przez kolejne pół godziny dostawałem trash, aż do momentu, gdy w pewnym spocie, z flushem A high na flopie przeciwnik postawił mnie na all inie, ez call i zostało mi 12$, a mu spadł na turnie poker od czwórki
Wkurzony oczywiście byłem maksymalnie, ale opuściłem stolik, otworzyłem zooma nl2, i po godzinie miałem z powrotem swoje 20$. Dziś kusi mnie znowu żeby zasiąść na Courcha, ale nie wiem czy to nie objaw gambolu- każde rozdanie tam to dla mnie wielkie emocje, bo z takim biedackim rollem można szybko storbić i doskonale o tym wiem, ale czuję że dobrze gram , a ten spocik to poprostu bad beat. Czuję też coś odwrotnego do torby, a mianowicie że na takich stawkach mogę szybciutko zarobić, bo pule po kilkanaście $ to norma. Sam nie wiem jak to zinterpretować, bo "brzydzę się" gablimngiem- nie gram u buka, nie wrzucam do maszyn czy na ruletę. No ale nęci mnie ta wizja szybkiej kasy na Courchu, i boję się że to początek złego, bo nie potrafię się powstrzymać
IMO to bardziej z niecierpliwości. Myślę, że sporo osób miało przynajmniej chęć zagrania w taki sposób. Ale wszystko małymi krokami, na wszystko przyjdzie czas, tylko po prostu trzeba na to pracować. Wtedy Ci akurat siadło i się potroiłeś, a teraz znowu trafisz takiego cooler'a i masz problem bo znowu pójdziesz z torbami
Możesz grać nawet lepiej niż Phil Ivey, jednak nic Ci to nie pomoże, jeśli nie przestrzegasz zasad bankroll managment.
Przegranie 2-3 BI podczas sesji nawet przy perfekcyjnej grze to normalka. Nawet przegranie 5-10 BI się zdarza.
Moim zdaniem nie powinieneś grać na limicie na którym nie masz przynajmniej 10-15 BI, a jeśli jesteś początkującym graczem może nawet 20-25.
Wtedy masz realne szanse, że nawet przy bad beatach zdążysz się odbudować.
Grając z całym swoim rollem na kilku stolikach tylko się prosisz o kolejne storbienie
Hej Kamil,
zgadzam się z przedmówcą. Przeczytaj ten post od GoodReason kilka razy, dopóki nie weźmiesz sobie tego do serca.
Ja od siebie mogę jeszcze dodać że gra w której możesz najszybciej wygrać jest najczęściej tą samą w której możesz najszybciej przegrać ♠_frown:
Popatrz na to tak - Courchevel, masz 5 kart. Trafiasz monstera. Ale przeciwnik też w ręce trzyma 5 kart. Może trafić monstera.
Co na przykład robisz na takim boardzie?
board: KhQh2c
Hand Equity Wins Ties
KcKd7d8s8c 49.53% 367 0
ThJhAhJc6c 50.47% 374 0
Do tej gry naprawdę potrzebujesz odpowiedniego bankrolla!
I niestety muszę to napisać ♠_frown:
Dziś kusi mnie znowu żeby zasiąść na Courcha, ale nie wiem czy to nie objaw gambolu- każde rozdanie tam to dla mnie wielkie emocje, bo z takim biedackim rollem można szybko storbić i doskonale o tym wiem, ale czuję że dobrze gram , a ten spocik to poprostu bad beat.
Nęci mnie ta wizja szybkiej kasy na Courchu, i boję się że to początek złego, bo nie potrafię się powstrzymać,
To niestety objaw gamblerstwa.
Graj zgodnie z BM w swoją grę. Zapomnij o istnieniu Courchevela.
Pozdrawiam i czekam na raporty z pola walki na ZOOMie ♠_thumbsup:
Ultrac