Przejdź do forum
Nie potrafię domyka...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nie potrafię domykać...

5 Posty
3 Użytkownicy
2 Reakcje
3,392 Wyświetlenia

Witajcie,

Ostatnio moja gra się poprawiła- właściwa ręka z właściwej pozycji, Check raise we właściwym momencie, slow play kiedy wolno, nakrywanie bleferów, pół blefujące 3bety we właściwej chwili przy których przeciwnicy od razu zrzucają swoje karty. To wszystko sprawia, że mój turniejowy stack idzie w górę i zaliczam deep run'y, a nawet Sięgnąlem FT w MTT... No ale Mam frustrujący problem... przychodzi moment, że mój stack się rozpływa... po prostu dystrybucja kart Nagle siada przez kilka poziomów, nie trafiam flopa, nie udane blefy... nacinam się.
Dziś w bounty Builder za 7,50$ gdy było poniżej 70 graczy tak nabuzowałem stacka, że miałem blisko 200BB. Myśle sobie - Ok, teraz to nawet stojąc w miejscu przez 4 poziomy i tak bede miał ogromny stack 100BB. Mogę siedzieć na dupie i czekać na mega rękę i wykluczać tych z resztkami w stacku. No ale jednak coś nie idzie... odpadłem na 17 miejscu... a z moim milionem żetonów byłbym wciąż chip liderem. No nie mogę tego ogarnąć... czy po prostu trzeba przeczekać pewien okres w grze? Turniejowy downswing? Z takim stackiem mogłem sobie iść na godziny spacer i pewnie wróciłbym do gry przy FT. A zmarnowałem wszystkie żetony... co za masakra :(
Macie jakieś rady?


Odpowiedz
Cytat
4 odpowiedzi
rafson
Dołączył: 20.04.2010

Witaj w świecie MTT, powszechny błąd gdy mając milion bb się myśli, że możesz iść na spacer i wrócić na ft. Musisz dalej grać swoje, dalej skupiony. Zastanów się jaki masz image na danym stole i to wykorzystaj mając bigstacka, inaczej na luźnych inaczej na tight graczy.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzięki za odpowiedź. Przemyślałem sobie pózniej moją grę tak na sucho. Chyba zwyczajnie mam problem z emocjami. Nie chodzi o to, że tilt. Są to jakieś moje pierwsze małe sukcesy i Po prostu zrobiłem się podekscytowany wynikiem w turnieju, że mam ogromną szanse na FT, gdzie czeka ładny profit, a z drugiej strony przesiąkł mnie strach, że na tym etapie gry to pewnie siedzę już z samymi szarkami, ktorzy robią mi read.
To mnie chyba wybiło z rytmu, trochę sparaliżowało i przestałem mieć pomysł na swoją strategie gry.
Co do własnego image w grze, jestem tego świadomy, miałem dzięki temu kilka ciekawych pomysłów na rozegranie kilku rąk. BTW - czytałem o tym w książkę harringtona. Dużo mi pomogła. Gdzieś czytałem opinie, że ta książka jest już troche nie aktualna i wahałem sie czy kupić. No ale sam przekonałem sie, że ta książka nie uczy stylu gry, a myślenia przy stole. Dzięki tej książce zaangażowałem umysł przy stole, a nie tylko tępe patrzenie w karty czy wchodzi mi układ. No ale to tak na marginesie ;D Zaczynam czuć podjarke grą i wierzyć, że to na prawdę gra umiejętności. Z elementem szczęścia, ale jednak umiejętności...


Odpowiedz
Cytat
birminghamek
Dołączył: 25.05.2013

Hej. Mialem Twoje myslenie nie raz i to grajac live poker. Duzy stack, wszystko idzie po mysli....Ale jak nadejdzie jeden glupi blad, mozesz stracic calego stacka lub sie super skrocic. Moja rada...Zapisz sobie na kartce przed monitorem swoje bledy grajac mtt ...Czytajac to przy kazdym kolejnym turnieju, dasz rade zneutralizowac swoje emocje. Pamietaj, ze z duzym stackiem przejmujesz inicjatywe, ale poker to poker, rzadzi sie swoimi prawami i musisz uwazac grajac agresywnie na semi ft czy ft.


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dzięki za rady, przydały się :) Powstrzymałem swoją ekscytację i strach, starałem się cały czas podejmować po prostu logiczne dezycję i tym razem w turku za 7,50$ dotarłem do FT. Było kilka trudnych dezycji, musiałem zrzucić dobre ręce (chyba, bo ostatecznie nie wiem, czy przeciwnik blefował). W każdym razie wyczekałem lepszych sytuacji i udało sie dotrzeć do FT :)


Odpowiedz
Cytat