Przejdź do forum
Multitabling addict
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Multitabling addict

8 Posty
4 Użytkownicy
0 Reakcje
699 Wyświetlenia
techn9nepl
Dołączył: 08.06.2009

Witam!

Mam pewien problem i nie wiem za bardzo jak sobie z tym poradzić. Chodzi mianowicie o nieodpartą pokusę otwierania wielu, zbyt wielu stołów podczas sesji, nawet mimo tego, że wiem, że zabijam przez to swój winrate.

Wg obliczeń, statystyk i innych badań najlepiej radzę sobie grając 6-8 stolików. 6 stołów mam otwarte "na stałe" + max dwa rezerwowe na zamianę tych, które się rozpadają lub odchodzą z nich fisze.

Ostatnio zdarza się, że w trakcie sesji budzę się i zauważam, że mam pootwierane 12 stołów i więcej. Czasami otwieram nowe stoły, widzę fisha na którego złapałem pozycję i zostawiam stół. I tak powoli z 6 stołów robi się 10, 12, 14 itd. Małym przekleństwem jest drugi monitor, na który odkładam nowo otwarte stoliki. W teorii mam na nie spojrzeć i ocenić czy mogą zastąpić któryś ze stołów podstawowych, ale w praktyce zostają już na tym ekranie i rozgrywam je jak każde inne ;)

Główny problem w tym wszystkim polega jednak na tym, że uwielbiam tempo gry przy 12 stolikach. Nie potrafię się opanować, czuję się jak jakiś narkoman. Ciężko mi nawet opisać to uczucie. Uwielbiam grać szybko, podejmować szybkie decyzje, błyskawicznie reagować, analizować spoty w ułamku sekundy, czuć ten specyficzny rodzaj stresu na sobie i to, że zasuwam na maksymalnych obrotach i nie mam czasu na zwolnienie tempa. Wtedy nie wiedząc czemu czuję się naprawdę dobrze, potrafię złapać "focus", odciąć się do wszystkiego i łupać jak w transie. Dodatkowo taka dynamiczna gra strasznie mnie nakręca, coś we mnie bardzo to lubi - jakby to tempo gry było jakimś narkotykiem, jakby mózg tego potrzebował aby poczuć jakąś satysfakcję. Czuję się tak, jakbym już nie potrafił grać na spokojnie, bez pośpiechu, tylko wieczny zapieprz podczas sesji. Nie wiem czemu ale taki stan sprawia mi przyjemność i za nic nie potrafię tego opanować. Niestety, takie uzależnienie kosztuje mnie cholernie dużo kasy na linii nonSD i chciałbym to bezwarunkowo zastopować.

Co ja mogę z tym zrobić? Czy znacie jakieś skuteczne metody albo na własnym doświadczeniu wiecie jak można z tym walczyć?

Dzięki za wszelkie uwagi, pozdrawiam!


Odpowiedz
Cytat
7 odpowiedzi
BleakAmaranth
Dołączył: 23.12.2010

W tilt breakerze jest opcja ustalenia maksymalnej ilosci stolow z tego, co kojarzę. Sprawdź swoje hourly zależnie od ilości granych stołów.

Ja wiem po sobie, że zmniejszenie ilości granych stołów pobudza do bardziej kreatywnego myślenia, bardziej rozwija i przynosi znacznie więcej frajdy z gry.


Odpowiedz
Cytat
halunoman
Dołączył: 24.10.2010

To co opisujesz, jest naturalnyym zjawiskiem i nie ma powodów do zadręczania się nim.
Przeczytaj na spokojnie poniższego linka i zastanów się gdzieś masz optimum i z czym tak naprawdę chcesz walczyć :
Yerkes - Dodson

pzdr


Odpowiedz
Cytat
techn9nepl Autor wątku
techn9nepl
Dołączył: 08.06.2009

BleakAmaranth - zgadzam się, chociaż czasami napadała mnie myśl, że grając mało stołów przeginam z kombinowaniem i dawałem sobie kolejny powód do wrzucenia paru okienek więcej ;) Jak myślę o idealnym ustawieniu sesji to widzę 4-6 stolików i duzo czasu na przemyślenie zagrań, pobudzenie kreatywności i podejmowanie dobrych decyzji. Dla mnie taka forma pokera (znów w teorii) jest kwintesencją tej gry. Multitabling i hardcore grind wydają się męczące po jakimś czasie, pod wieloma aspektami. No ale jak wiadomo - u mnie teoria jedno, a praktyka drugie ;)

halunoman - dzięki za link, przeczytałem i jest to rzeczywiście interesujące. Ale czy to nie sugeruje zatem, żebym grał te 12stołów i więcej ? ;) Czy może istnieć metoda, żeby ten sam poziom satysfakcji osiągać na zmniejszonych obrotach?

Moje optimum to właśnie 6-8 stołów, ale chyba jestem na tyle przyzwyczajony do intensywności psychicznej, że nie potrafię opanować pokusy "podkręcenia" tempa. Zauważam, że nawet w pracy miewam podobnie. Chodzi mi właśnie o to, żeby przy takim ustawieniu sesji czuć spokój i pełne zaangażowanie w grę.


Odpowiedz
Cytat
halunoman
Dołączył: 24.10.2010

Jeżeli dalej szukasz optimum, to może po lekturze tego co myśleli Yerkes i Dodson spojrzysz też na to i spróbujesz znależć dla siebie odpowiedź:

flow


Odpowiedz
Cytat
techn9nepl Autor wątku
techn9nepl
Dołączył: 08.06.2009

raz jeszcze dzięki za link, interesująca sprawa, nad którą na pewno pomyślę :) pewne cechy "flow" można zauważyć podczas gry w pokera ;)


Odpowiedz
Cytat
barteq88
Dołączył: 23.09.2011

W sumie to nie napisałeś czy grasz na FR czy SH.

Ja miałem podobnie, a grałem 12 (FR) tylko dlatego, żeby na Titan Poker mieć więcej monet za 2h+ sesje na każdym stoliku. Nie było tak źle, ale tam traffic jest okropny, żeby utrzymać czasem nawet 6 stolików, no i też to się przekładało na winrate.
To uczucie było jednak zbyt piękne i myślę, że jeszcze tak spróbuję, ale muszę popracować nad swoją grą i skupieniem.
Nie ma to jak 2 monitory i myszka do 5600 DPI :D
I prawie bym zapomniał, będę musiał chyba znowu używać ten program na iPoker, bo klikając na tym sofcie to człowiek nie wyrobi.


Odpowiedz
Cytat
techn9nepl Autor wątku
techn9nepl
Dołączył: 08.06.2009

Witaj barteq88 - gram SH :) też grałem na iPoker i zgadzam się - traffic sux i 9 stołów jednocześnie to święto lasu. Właśnie chyba wiesz o czym ja pisałem, o tym dziwnym uzależnieniu od takiego dynamicznego grindu... :) To bardzo zły nawyk, baaardzo ... : )

Jeżeli chodzi o mój problem to zobaczymy czy sprawę załatwi Tilt Breaker, gdzie ustawiłem sobie max 6 stolików i sprawdzę jak idzie. Póki co psychicznie nie jestem jeszcze w stanie poradzić sobie z tym, szczególnie kiedy wtapiam na dzień dobry dwa stacki i przez godzinę dostaję na ręce same śmieci...


Odpowiedz
Cytat