Witam!
Mam pewien problem i nie wiem za bardzo jak sobie z tym poradzić. Chodzi mianowicie o nieodpartą pokusę otwierania wielu, zbyt wielu stołów podczas sesji, nawet mimo tego, że wiem, że zabijam przez to swój winrate.
Wg obliczeń, statystyk i innych badań najlepiej radzę sobie grając 6-8 stolików. 6 stołów mam otwarte "na stałe" + max dwa rezerwowe na zamianę tych, które się rozpadają lub odchodzą z nich fisze.
Ostatnio zdarza się, że w trakcie sesji budzę się i zauważam, że mam pootwierane 12 stołów i więcej. Czasami otwieram nowe stoły, widzę fisha na którego złapałem pozycję i zostawiam stół. I tak powoli z 6 stołów robi się 10, 12, 14 itd. Małym przekleństwem jest drugi monitor, na który odkładam nowo otwarte stoliki. W teorii mam na nie spojrzeć i ocenić czy mogą zastąpić któryś ze stołów podstawowych, ale w praktyce zostają już na tym ekranie i rozgrywam je jak każde inne
Główny problem w tym wszystkim polega jednak na tym, że uwielbiam tempo gry przy 12 stolikach. Nie potrafię się opanować, czuję się jak jakiś narkoman. Ciężko mi nawet opisać to uczucie. Uwielbiam grać szybko, podejmować szybkie decyzje, błyskawicznie reagować, analizować spoty w ułamku sekundy, czuć ten specyficzny rodzaj stresu na sobie i to, że zasuwam na maksymalnych obrotach i nie mam czasu na zwolnienie tempa. Wtedy nie wiedząc czemu czuję się naprawdę dobrze, potrafię złapać "focus", odciąć się do wszystkiego i łupać jak w transie. Dodatkowo taka dynamiczna gra strasznie mnie nakręca, coś we mnie bardzo to lubi - jakby to tempo gry było jakimś narkotykiem, jakby mózg tego potrzebował aby poczuć jakąś satysfakcję. Czuję się tak, jakbym już nie potrafił grać na spokojnie, bez pośpiechu, tylko wieczny zapieprz podczas sesji. Nie wiem czemu ale taki stan sprawia mi przyjemność i za nic nie potrafię tego opanować. Niestety, takie uzależnienie kosztuje mnie cholernie dużo kasy na linii nonSD i chciałbym to bezwarunkowo zastopować.
Co ja mogę z tym zrobić? Czy znacie jakieś skuteczne metody albo na własnym doświadczeniu wiecie jak można z tym walczyć?
Dzięki za wszelkie uwagi, pozdrawiam!