Przejdź do forum
Mobilizacja do gry....
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mobilizacja do gry...

13 Posty
8 Użytkownicy
0 Reakcje
1,147 Wyświetlenia
pawelm1989
Dołączył: 21.02.2011

Jak już trochę w innych postach czytałem nie jestem jedynym który ma taki problem.. Granie granie i granie.. W pewnym momencie przychodzi myśl, że mam kase, nie muszę dzisiaj grać, jestem zmęczony... Wymyślę setkę sposobów na spędzenie tego dnia, ciekawszych na tą chwilę niż monitor i karty...
Między wieloma innymi takie myśli chodzą po mojej głowie..
Postawiłem wszystko na jedną kartę i próbuję żyć z pokera, więc to bardzo poważny problem jeżeli chodzi o mnie.
Dzisiejszy wieczór spędziłem zastanawiając się nad tym jak zmobilizować siebie do gry.. Czytałem o bieganiu, o częstym wychodzeniu z domu dla odświeżenia głowy itp. ale póki co to bardziej zniechęca mnie do gry niż mogłoby zachęcić. Próbowałem też ustalić pewne cele. Dlaczego gram, co chcę osiągnąć?.. Moim celem jest wyjazd z Polski, tam gdzie grać można legalnie.. Uzbieranie najpierw odpowiedniego bankrolla by móc kupić sobie dom i mieć na godne życie. Aby to marzenie spełnić jeszcze daleka droga przede mną, sporo pracy nad sobą i masa doświadczenia które muszę zdobyć.
Pomysł jaki mi się nasunął to umowa z samym sobą.. Umowa pracy na czas nieokreślony.. Postanowiłem, że stworzę sobie grafik. Np. w poniedziałek PRACUJĘ od 10 do 16 .. we Wtorek od 9 do 15 itd itd.. Próbowałem zrozumieć w jakiej jestem sytuacji i skoro uważam, że jest bardzo poważna, to równie poważnie muszę podejść do swojej umowy. Muszę bardzo się starać i dać z siebie wszystko. Jak w każdej pracy muszę być przygotowany i pewny siebie jeżeli chcę osiągnąć sukces. ? Co myślicie o takim rozwiązaniu ? Czy ktoś już wdrażał tego typu plany? Pomogło mu?

Jeżeli ktoś ma jakieś przemyślenia na ten temat to z góry dzięki za odpowiedzi.


Odpowiedz
Cytat
12 odpowiedzi
GregWawelski
Dołączył: 17.04.2009

Przede wszystkim nie powinieneś grać, kiedy nie masz na to ochoty, albo kiedt zwyczajnie Ci się nie chce. Taki zapał do gry wpływa mega pozytywnie na myślenie i kondycję przy stolikach, więc kiedy będziesz się przymuszał do grania, bo takie były założenia planu, to odczujesz to na winrate.

Mi na brak motywacji do gry zawsze skutecznie pomaga przerwa. Czasami jeden dzień, czasami cały weekend bez poksa, różnie, ale po 2-3 dniach niegrania już mnie mocno ciągnie do stolików. Jeśli po tygodniu dalej nie będzie Ci się chciało grać, to znaczy że raczej źle wybrałeś, bo co to za robota, którą i tak rzygasz po tygodniowym urlopie?

Jeśli chcesz wyżyć z gry, to musisz robić plany i ustanawiać sobie cele. Powinieneś co najmniej na tydzień do przodu wiedzieć kiedy będziesz grał. Wiadomo, że jak grasz MTT to nie potrzebujesz rozpiski turków na 5 dni do przodu, ale powinieneś wiedzieć jakie nocki zarwiesz na sesje, kiedy odpoczniesz itd. Tak samo powinieneś planować volume, ale realnie. Jeśli gram 50k rąk miesięcznie, to nie mogę zakładać rozegrania 100k w następnym miesiącu tylko dlatego, że postanowiłem grindować na utrzymanie. Zawsze trzeba od czegoś wyjść, najlepiej dotychczasowych osiągnięć i je poprawiać.

No w sumie tyle co mogę Ci podpowiedzieć, każdy musi znaleźć dla siebie skuteczną metodę. Mogą pomóc jakieś ćwiczenia, jakaś aktywność, która oderwie Cię od gry. Może nie chce Ci się w ogóle za dużo robić, bo nie śpisz ile trzeba, ale chlejesz za dużo :fdrink tak też bywa.

Pamiętaj, że odpocząć też trzeba, a przede wszystkim trzeba na prawdę lubić napierdalanie w karciochy :f_biggrin:


Odpowiedz
Cytat
Franczo
Dołączył: 17.08.2009

Także miałem podobny problem jakiś czas temu. W konsekwencji przestałem grać na 2 lub 3 miesiące. Zaczęło się od tego, iż szukałem wymówek, aby wychodzić jak naczęściej z domu: dziewczyna, impreza, kino, kawa na mieście, rozmowy i plotki wieczorne na stacji przy kawie itp. Zamiast 6 dni w tygodniu po 5h grałem max 2h. Stwierdziłem, że będę grać od pon do piątku.....aż tu nagle stoję pod ścianą: kasa całay wypłacona, 2-3 miesiące bez gry. Studia mgr zabierają trochę czasu. Stwierdziłem więć, że może normalna praca _biggrin: _biggrin: _biggrin: _biggrin: taaaaa _biggrin: _biggrin: _biggrin: Każdego dnia korciło mnie, aby zagrać kilka rozndań, kombnowałem JAK ŻYĆ...zainstalowałem na nowo P* i zanim się obejrzałem....znowu grinduję ( tylko, że kur*** znowu micro bo 3 miesiące straciłem na wydawanie $$$ !!! ) CHCIAŁEM NAWIĄZAĆ DO TEGO, IŻ PRZERWA BYŁA NAJLEPSZYM ROZWIĄZANIEM JAKIE MOGŁEM ZROBIĆ. ZNOWU GRAM....POER SPRAWIA MI WIĘCEJ PRZYJEMNOŚCI ANIŻELI WCZEŚNIEJ, DOŚWIADCZENIE I WIEDZA ZROBIŁA SWOJE, mianowicie: wiem kiedy chcę grać, jak długo powinienem grać, i co najwazniejsze, ZDECYDOWANIE MOJA GRA SIĘ ZMIENIŁA (mimo, że nie rałem jakiś czas to i tak ciągle myślałem o grze, grindowaniu po 5h, o $$$$ a także co by tu zmienić itd....)

NAWIĄZUJĘ DO TEGO, IŻ NIE MA CO NARZUCAĆ SOBIE CEŁOW NA WYROST (PZEROSNĄ ONE CIEBIE)
2 SPOSOBY PROPONUJĘ:
:club: Zrób sobie przerwę
:club: Graj tak samo, ale z czasem wydłużaj sesje. Dostrzegaj w sobie kiedy masz chęć do gry, kiedy masz zdecydowany brak sił i chęci do gry. Ucz się samego siebie


Odpowiedz
Cytat
pawelm1989 Autor wątku
pawelm1989
Dołączył: 21.02.2011

Dzięki wielkie za odp. Mniej więcej rozumiem co chcesz powiedzieć. Taki mam właśnie czasem problem.. Siadam bo muszę, nie dlatego że chcę grać. Tego typu sesje przynoszą mi jedynie straty. Więc zacząłem ich unikać.. Może najlepszym rozwiązaniem byłoby po prostu przestać grać na jakiś niewielki okres czasu i to wszystko poukładać.. Niech matka natura szepnie do ucha czy coś... Co do alkoholu i innych tego typu rzeczy, zmęczenia itp nie mam z tym problemów.. Śpię aż za dużo.. czasem idę spać o 4 jak kończę oglądać filmiki coachingowe i budzę się następnego dnia o 19 zadowolony że wczoraj ogarnąłem kilka nowych ciekawych wątków... Jednym z problemów które mnie trapią jest to na co w życiu szansy nie miałem. Nigdy nie miałem kasy i nie mogłem sobie pozwolić na rozpuste i zabawe.. Teraz cały czas tam mnie ciągnie.. Nie piję za dużo ale czasem mam chęć poprostu iść wypieprzyć kilka buletek i jakąś panienke.. Przez takie myśli w ogóle nie widzę kart.. nie zwracam uwagi na to co dzieje się przy stole itp.. Myślałem, że dyscyplina może być kluczem do sukcesu.. Ale masa ludzi właśnie podpowiada, że dyscypliną nic się nie zdziała skoro nie ma zapału w sercu.. Trochę więcej spraw do przemyślenia tutaj, ale nie mam zamiaru udawać ślepego i palić więcej $$ przy stolikach skoro finał już znam..
Rozważam eksperyment.. Spędzić tydzień czy dwa robiąc to co rozładuje wewnętrzne napięcie.. Gdyby przyniosło to jakiś pozytywny efekt to może i więcej zapału się pojawi..


Odpowiedz
Cytat
GregWawelski
Dołączył: 17.04.2009

Napisane przez pawelm1989
Rozważam eksperyment.. Spędzić tydzień czy dwa robiąc to co rozładuje wewnętrzne napięcie.. Gdyby przyniosło to jakiś pozytywny efekt to może i więcej zapału się pojawi..

Uwaga na rękę :nh


Odpowiedz
Cytat
Chmielu89
Dołączył: 11.08.2008

przerwa jest bardzo dobrym pomysłem
przemysl jak grales, co grales i czy dobrze to zagrales
mozesz popatrzec na forum jak inni graja, pomóc innym
ale co ja lubię robić to czytać jakąs pokerową książkę, bo kiedy nie grasz a widzisz ze ktos fajnie pisze o pokerze i w niego gra, a Ty się z tymi myslami utożsamiasz, to wtedy mnie nachodzi jeszcze większa ochota do gry
może Ci to pomoże :)
pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat

Napisz dobry biznesplan, dobry = bardzo szczegółowy i trzymaj się tego. Napisz konkretnie ile grasz, w jakich warunkach grasz, na ilu stołach, jaką odmianę, jak się uczysz, ile czasu poświęcasz na naukę, ile poświęcasz na analizę gry, itp, itd. Inaczej, łatwo od tego odejść.

Pozdr


Odpowiedz
Cytat

Nie masz energii na nic konstruktywnego, śpisz po kilkanaście godzin dziennie, piszesz o napięciu które musisz rozładować...
Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma sensu szukać motywacji, należy znaleźć to co nas demotywuje. Jeżeli problem jest poważny, jest mała szansa, że sam sobie z nim poradzisz. Może warto byłoby zwrócić się o pomoc do profesjonalisty?
Powodzenia w pracy nad sobą!


Odpowiedz
Cytat
PatrykG
Dołączył: 25.01.2010

Patrząc na to wszystko z psychologicznego pkt. widzenia, to na pewno masz jakieś środki na życie i na grę. Jeśli nie to start może być ciężki, bo świadomość braku pracy itp. będzie powodował, że każdy swing będzie Tobą manipulował do braku zachowania stabilizacji w grze i w codziennym życiu. Najlepszą opcją jest mieć jakieś oszczędności na godzinę "W" w razie gdy się poślizgniesz nie zaczniesz panikować. Co do wyjazdu z Polski to jak tam chcesz, ja zostaję bo się tu urodziłem i jestem dumny, że mówię jak mówię po Polsku. Wiadomo, że każdy ma takie marzenia. Wyjazd (Monaco) sick live i wiooo! do przodu. Na starcie myśl o tym co napisałeś ( umowie ) na pewno pomoże.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
fidelloz
Dołączył: 18.09.2010

hajsy sie same nie zarobia <no> :ayfkm:


Odpowiedz
Cytat
Franczo
Dołączył: 17.08.2009

Napisane przez fidelloz
hajsy sie same nie zarobia <no> :ayfkm:

hajsy ponad wszystko :challenge :challenge


Odpowiedz
Cytat
pawelm1989 Autor wątku
pawelm1989
Dołączył: 21.02.2011

Dzieki wielkie za tyle odpowiedzi :) Prawie kazda cos ciekawego wnosi. Od paru dni nie gram.. Przez ten czas zdarzylem poznac mila dziewczyne, pierwszy raz w zyciu bylem na koncercie muzyki powaznej, ona grala :) Rozmawialem z nia o tym co robie i nie sprawia jej to problemu. Zdziwilo mnie to ale nawet nie musialem jej tlumaczyc na czym polega gra w pokera odrazu wiedziala o co chodzi. Kocha matematyke i ma zamiar choc raz zobaczyc jak to jest wiec moze znalazlbym sobie odrazu partnera do nauki :)Przezylem jeden z najlepszych dni w moim zyciu i juz sie nie boje, czuje sie szczesliwy.. Do tego jeszcze czuje totalny brak jakiegokolwiek stresu, ktory towarzyszyl mi praktycznie zawsze w zyciu, czy w pokerze.. O kartach mysle kazdego dnia.. Pod koniec tygodnia mam zamiar przygotowac sobie cos w stylu tej 'umowy o prace' i czuje ze to juz nie bedzie to samo co jeszcze tydzien temu.. Jestem dzis bardziej pewny siebie, opanowany i wiem czego chce.


Odpowiedz
Cytat
Franczo
Dołączył: 17.08.2009

Napisane przez pawelm1989
Dzieki wielkie za tyle odpowiedzi :) Prawie kazda cos ciekawego wnosi. Od paru dni nie gram.. Przez ten czas zdarzylem poznac mila dziewczyne, pierwszy raz w zyciu bylem na koncercie muzyki powaznej, ona grala :) Rozmawialem z nia o tym co robie i nie sprawia jej to problemu. Zdziwilo mnie to ale nawet nie musialem jej tlumaczyc na czym polega gra w pokera odrazu wiedziala o co chodzi. Kocha matematyke i ma zamiar choc raz zobaczyc jak to jest wiec moze znalazlbym sobie odrazu partnera do nauki :)Przezylem jeden z najlepszych dni w moim zyciu i juz sie nie boje, czuje sie szczesliwy.. Do tego jeszcze czuje totalny brak jakiegokolwiek stresu, ktory towarzyszyl mi praktycznie zawsze w zyciu, czy w pokerze.. O kartach mysle kazdego dnia.. Pod koniec tygodnia mam zamiar przygotowac sobie cos w stylu tej 'umowy o prace' i czuje ze to juz nie bedzie to samo co jeszcze tydzien temu.. Jestem dzis bardziej pewny siebie, opanowany i wiem czego chce.

co te kobiety robią z mężczyzn _cool: _cool: _cool: _cool:


Odpowiedz
Cytat