Jak już trochę w innych postach czytałem nie jestem jedynym który ma taki problem.. Granie granie i granie.. W pewnym momencie przychodzi myśl, że mam kase, nie muszę dzisiaj grać, jestem zmęczony... Wymyślę setkę sposobów na spędzenie tego dnia, ciekawszych na tą chwilę niż monitor i karty...
Między wieloma innymi takie myśli chodzą po mojej głowie..
Postawiłem wszystko na jedną kartę i próbuję żyć z pokera, więc to bardzo poważny problem jeżeli chodzi o mnie.
Dzisiejszy wieczór spędziłem zastanawiając się nad tym jak zmobilizować siebie do gry.. Czytałem o bieganiu, o częstym wychodzeniu z domu dla odświeżenia głowy itp. ale póki co to bardziej zniechęca mnie do gry niż mogłoby zachęcić. Próbowałem też ustalić pewne cele. Dlaczego gram, co chcę osiągnąć?.. Moim celem jest wyjazd z Polski, tam gdzie grać można legalnie.. Uzbieranie najpierw odpowiedniego bankrolla by móc kupić sobie dom i mieć na godne życie. Aby to marzenie spełnić jeszcze daleka droga przede mną, sporo pracy nad sobą i masa doświadczenia które muszę zdobyć.
Pomysł jaki mi się nasunął to umowa z samym sobą.. Umowa pracy na czas nieokreślony.. Postanowiłem, że stworzę sobie grafik. Np. w poniedziałek PRACUJĘ od 10 do 16 .. we Wtorek od 9 do 15 itd itd.. Próbowałem zrozumieć w jakiej jestem sytuacji i skoro uważam, że jest bardzo poważna, to równie poważnie muszę podejść do swojej umowy. Muszę bardzo się starać i dać z siebie wszystko. Jak w każdej pracy muszę być przygotowany i pewny siebie jeżeli chcę osiągnąć sukces. ? Co myślicie o takim rozwiązaniu ? Czy ktoś już wdrażał tego typu plany? Pomogło mu?
Jeżeli ktoś ma jakieś przemyślenia na ten temat to z góry dzięki za odpowiedzi.