Witam.
Już jakiś czas temu wykryłem u siebie pewne problemy mindsetowe. Na początku sam chciałem je naprawić lecz nie osiągnąłem znacznych rezultatów.
Główne problemy:
- Zbyt często calluje kiedy wiem że w long runie jest to nie opłacalne
- Za często szukam blefów oraz za często staram się bluff-catchować
- Idąc za słowami trenera z którym brałem treningi „Za bardzo przeceniasz swoich przeciwników…” (za dużo skilla przypisuje moim przeciwnikom z czego wg. mnie biorą się te bluff-catch itd.)
- Panuję w dużej mierze nad emocjami jednak w momencie kiedy popełniam kolejny „zuuuupppaaa!” call ciśnienie skoczy mi czasem na 3-10 rozdań (jestem bardziej zdenerwowany na siebie z tego względu że mimo iż wiem że dany call [w 90% chodzi o złe calle] jest nie opłacalny i że calluje wbrew logice oraz EV to jednak naciskam button „call”) hmmmm…. Niezaspokojona ciekawość ?
- Znowu idąc za słowami trenera „Take your time…”, często zamiast wykorzystać swój time bank i podjąć właściwą decyzje zbyt szybko klikam buttony i po podjęciu decyzji przeprowadzam analizę i wychodzi na to że pewna część zagrań przebiegłaby zupełnie inaczej gdybym najpierw analizował później klikał(ograniczam już to)
Uważam że większość z tych leaków łączą się ze sobą bardzo mocno.
Jak do tego doszło….?
Pokrótce:
- Miałem około 2,5 miesięczną przerwę od poksa(sporo się działo i nie znajdywałem czasu). We wrześniu znowu usiadłem do stolików, jednak liczne cashouty w między czasie zmusiły mnie do zejścia na niższe limity(dla mnie to no problem
nie mam urazy do tego że muszę grać na niższych stawkach). Uważam że jestem całkiem dobrym graczem - nie w pojęciu globalnym :P, ale jak na swoje stawki (przed przerwą nl50) dobrze mi szło, byłem wygrywającym graczem i czułem po prostu wyraźny edge nad rywalami.
Ok ale co się stało po tych niecałych 3 miechach ?
Zauważyłem że zacząłem tracić $ mimo gry na potencjalnie łatwiejszych stołach więc zgromadziwszy bazę rozdań zacząłem ją analizować w HM. Wszystko wyglądało ok. każda podstawowa linia była dochodowa m.in. moje CB(~80%) są bardzo dochodowe, 3bet(~10%) bardzo dochodowy, Steal(~50%) także dochodowe, CC mniej dochodowe ale w normie. Wszystko wyglądało w jak najlepszym porządku aż doszedłem właśnie do tych bluff-catchów, przeceniania przeciwników i reszty imprezy. Zjada to lwią część mojego winratu. Cel ? --> NAPRAWIĆ TO !
Tak więc zwracam się do Was o pomoc w znalezieniu podłoża tych błędów i naprawieniu ich. Sam parę teorii wysunąłem ale najpierw chciałbym zobaczyć jak Wy to interpretujecie.
Pozdrawiam,
Kawe