Tutaj wklejam to co napisalem w wyzej wymienionym watku, zeby jakos skladnie to wygladalo tutaj
3eaky, Twoj post ma cos w sobie
Ja tez poszukiwalem swojej drogi pokerowej. Na moim bardzo starym blogu zastanawialem sie co wybrac, cash/mtt ?
Nawet kiedy zrobilem posta w stylu "doswiadczony graczu, pomoz mi wybrac wlasciwa sciezke"
♠_thumbsup: stare czasy
Po kilkunasty zagranych mtt/kilku wygranych turkach juz wiedzialem, ze chce byc MTT playerem. Co wiecej podswiadomie juz wiedzialem, ze kilka kolejnych lat zycia chce grac w pokera i na nim sie dorobic, tzn byc "pro". Wtedy nie robilem sobie na to wielkich nadzieji, tylko staralem sie osiagnac cel, czyli grac/podejmowac decyzje jak umiem najlepiej.
Pracujac na zmywaku w anglii (bedac busto) juz psychicznie przygotowywalem sie do tego, ze jak wroce do polski z nowym laptopem bede doskonalic swoja gre i kolejny raz zaczne od poczatku, po tym jak znowu przegralem swojego rolla...
Wg mnie w specyficznych przypadkach jest cos takiego jak odmiana w ktorej jestesmy najlepsi. Jedni sa zajebisci w MTT a w cashowkach jest slabo i mysle ze vice versa. IMO nie wynika to ze wzgledow technicznych (umiejetnosc gry w jakas odmiane) lecz mindsetowych.
Mnie HU SNG pozabawilo rolla kilka razy, bo nie umialem zniesc 10 przegranych pod rzad :facepalm:. U Ciebie 3eaky dziala to w zupelnie inna strone widze
I o to chodzi! Kazdy na poczatku probuje tego i tamtego, ale jednak w jednej odmianie mozna byc wybitnym i to jej nalezy poswiecac mnostwo czasu.
Po roku bycia profesjonalista wiem, co tzn podejmowanie decyzji logicznych i emocjonalnych (kiedys moze je podejmowalem). Juz bardzo rzadko mam objawy somatyczne stresu (pot, szybsze bicie serca itd) gdy klikam jakis przycisk w necie. Co prawda czasem serduszko zabije mocniej, ale zazwyczaj gdy mamy flipa w jakims deepie. Od dawna nie zdarzylo mi sie podjac decyzji emocjonalej, bo tylko gdyby cos takiego sie wydarzylo musialbyc sobie zrobic przerwe i ogarnac temat. Co? Dlaczego? Jak? Kiedy? Po co?
Drodzy uzytkownicy, jesli stan mindsetowy polegajacy na podejmowaniu decyzji emocjnalnych zdarza sie Wam tzn ze tracicie swoj czas i $$$, wiec zanim wrocicie do gry uporajcie sie sami ze soba. Zero grania.
Zawsze po sesji robie rachunek sumienia i nie oszukuje siebie, bo po co ?. Sa dni kiedy gralem bardzo dobrze i przegralem wszystko co bylo do przegrania, a mimo wszystko jestem zadowolony, usmiechniety
Zdarzaja sie dni kiedy jedna, oczywista bledna decyzja sprawia, ze musze sobie zrobic dzien przerwy i zastanowic sie nad tym co sie wydarzylo.
Mysle, ze problem wielu z Was tkwi nie tylko w psychice/przekonaniach, ale rowniez w podejsciu do gry w pokera. Ja gdy siadam do kompa caly swiat przestaje istniec.
Moj stan emocjnalny/kondycja psychiczna jest czyms co warunkuje czy gram czy nie.
Po roku zdaje sobie sprawe jak bardzo wazna jest psychika i odpowiedni mindset. Wiem, ze gram A-game tylko wtedy gdy nic innego nie chodzi mi po glowie, np: nie jestem poklocny z dziewczyna, moja rodzina jest zdrowa, nie mam waznych egzaminow itd. Znam siebie i Ty tez zacznij siebie poznawac czytelniku! Co sprawia, ze gra Ci sie b.dobrze a co takiego sprawia, ze nie mozesz sie skupic ?
Aby osiagnac "zloty balans" nalezy pracowac nad soba. Znac swoje dobre, slabe strony i wiedziec jaki jest punkt zapalny, gdy juz nie gramy swojej A-game i wyeliminowac go. Umiejetnosc szybkiego wyciagania wnioskow tez jest przydatna
Najgorsze dla niektorych jest to, ze nie sa oni w stanie grac najlepiej jak umieja, choc grac umieja, bo nie maja odpowiednich predyspozycji charakterologiczno-temperamentalnych (ale slowko!). Jak wiadomo temperamentu sie nie wybiera, ale charakter mozna uksztaltowac, tylko sek w tym, ze niektorzy nie umieja "temperowac" samego siebie a za nich nikt tego nie zrobi, nawet nasz specjalista od mindsetu
Ja umiem wyciagac wnioski, ksztaltowac swoja psychike/mindset i wiem jak osiagnac "zloty balans". Kazdy ma swoja droge aby go znalezc, osiagnac i utrzymac,
Wg mnie aby osiagnac sukces w pokerze nalezy miec:
1. Odpowiednie predyspocycje, talent ?
2. Motywacja w dazeniu do celu
3. Szybko, umiejetnie wyciagac wnioski
4. Miec odpowiedni charakter/temperament (niestety)
5. Pracowac, pracowac, pracowac nad soba! Dobry gracz, ktory bardzo ciezko pracuje osiagnie lepszy efekt w longrunie niz ziomek, ktory ma mega niepowtarzalny talent a jest leniem.
Ja spelniam powyzsze kryteria a Ty drogi czytelniku?
Pamietajcie, ze w szeroko rozumianym longrunie umiejetnosc gry w pokera jest nic nie warta. Co z tego, ze wygramy kilka baniek, jak kwestia czasu, zanim znowu bedziemy busto?
Matematyczka w szkole mowila do mnie inteligentny len! Teraz znajomi, rodzina nazywaja mnie pracoholikiem
Brat sie pyta, "co bys robil teraz gdyby nie poker?" a ja nie wiem co odpowiedziec. Wtedy zdalem sobie sprawe jak wielka jest u mnie chec dokonania czegos w tym sporcie i jak wielki jest glod sukcesu. Wszystko za co sie kiedys zabieralem staralem sie wykonywac jak najlepiej i byc najlepszym wsrod znajomych, w skali miasta,ale nigdy nie mialem szansy byc najlepszym w kraju, europie ,na swiecie. Teraz wiem, ze w przyszlosci moge czuc sie/byc najlepszy w kraju, europie a moze i na swiecie. Kwestia czasu i ciezkiej pracy. Gdybym tak nie uwazal, to bym nie gral wogole.
Czemu niektorzy z Was dopiero teraz zdaja sobie sprawe ze z nimi cos nie tak ? Hm, czyli zobaczyliscie watek lecharumskiego i nagle pomysleliscie, ze macie takie i takie leaki w mindsecie ? Nie wierze w to. Na bank u 90>99% procent z Was juz po spieprzonym przez mindset rozdaniu zapalila sie czerwona lampka, ze cos nie gra. Czemu dopiero teraz zaczynacie rozkminiac co trzeba zmienic ? Jesli czujecie, ze cokolwiek dzieje sie z Wami to zastanowcie sie co to takiego, jak to dziala i jak to zwlaczyc/zrozumiec! Natychmiast wylaczyc kompa, myslec i wyciagac wnioski
Jesli wlaczasz pokera i tydzien po tygodniu masz niesmaczne odczucia wzgledem swojej sesji (Znowu mial seta, a Ty wiedziales i po raz kolejny sprawdziles z ciekawosci? Znowu robisz bezsensowny calldown i on ma to o czym myslales i znowu oddane dolary?) tzn. ze cos nie tak z Toba (mowiac lekko). Jak mozna tydzien po tygodniu powielac swoje bledy, wiedziec o tym i nie wyciagac wnioskow? Na pewno ktos taki sie znajdzie i ten ktos powinien powaznie sie zastanowic nad sensem dalszej gry.
Na koniec odroznilbym profesjnalne/amatorskie podejscie do gry w karty. Nie chodzi mi o to, czy gramy 4 life, czy nie, tylko o samo nastawienie. Badzcie, ze soba szczerzy i zastanowcie sie czy ten sport jest dla Was. Jesli tak, to od tej chwili badzcie profesjonalistami i zacznijcie traktowac ta gre profesjnalnie! Zadnych wymowek tylko do roboty nad swoja glowa, pozniej nad gra!
Wiem, ze nie jest to post w pelni zgodny z watkiem, ale mysle, ze wiekszosci da do myslenia i sie przyda. Przepraszam i jesli bardzo naruszylem regulamin prosze o natychmiastowe wymierzenie kary!
Ide w kimono... ♠_zZz:
